czwartek, 5 maja 2011

122. Opko Specjalnej Troski, czyli "Jakbym gumochłona maltretował". (1/2)

Drodzy Czytelnicy!
Zdecydowaliśmy się tym razem zanalizować opko w pewnym sensie wyjątkowe. Na ile wyjątkowe - widzicie w tytule, który pokazuje w pigułce nasze troski, wysiłki, lamenty oraz wypowiedź Murazora (cytat w cudzysłowie), na którą zdobył się w momencie ostatecznego obrzydzenia, absmaku i oblechy. Szacun, bo dopiero po dwóch miesiącach!!! analizy. A my mu przyklasnęliśmy, czując podobnie.
  
Jednak wrodzona sprawiedliwość wymaga, by przyznać: po obraniu tego opka ze skóry błędów ortograficznych i interpunkcyjnych oraz mięśniowej masy nielogicznego bełkotu docieramy do szkieletu, który stanowi jakiś pomysł. Pomysł jest nieco wtórny, zważywszy wątek nastolatków i sił zła, ale z drugiej strony aŁtoreczka dorzuciła własne elementy. Na tyle własne, że nie wyskakują w Googlach.
To wskazuje na potencjał aŁtoreczki i być może za kilka lat mile nas zaskoczy. Póki co jednak - niechlujstwo i bełkot kwalifikują ją do bezlitosiernej analizy.
PS. Opko zostało skasowane, zatem robimy kolejną sekcję zwłok.   
  
Analizują: SzprotaMikanDzidka i Murazor.
  
Wszyscy wyobrażali sobie życie zupełnie inaczej. Wręcz całkiem normalnie...
Ale trafili do opka.
I zaczęła się szopka.
Jednak nie da się całkowicie wieść normalnego życia kiedy to ma się w sobie ogromną magiczną moc! 
No tak. Zwłaszcza gdy świeci się oczami po nocach.

Mimo swoich problemów osobistych posiadają także problemy na których ważą się losy innych ludzi a także losy świata..
Pierwszy raz widzę, żeby na problemach ważyć losy.
Doceniam natomiast rozdzielenie losów ludzi od losów świata. Był świat, nie było nas, nie będzie nas, będzie świat.

Opis
Opkowieść ta jest o trójce przyjaciół którzy mimo własnej woli zostali wybrani do poważnego zadania. 
Próba połączenia "mimowolnie" z "wbrew woli" nie wyszła zbyt gramatycznie.
Ani sensownie. W każdym bądź razie.

Zadanie to zdaję się przerastać nawet ich samych. Afa, Kira i Olo prócz chodzenia do szkoły odrabiania lekcji będą musieli stawić czoła złu..
Eeee, to już zahartowani są.
Ot, takie zajęcia wyrównawcze.

 
Zło jak i dobro było zawsze i będzie zawsze! 
Maliniak był - jest - i będzie!

Zło jest przeciwieństwem dobra! Bez zła nie widzimy dobra a dobra nie dostrzegamy bez zła!
Wlazłam po kolana w masło maślane. Bez sensu nie widzimy bezsensu, a bezsensu nie widzimy bez sensu.
Oraz każda strona ma dwie medale, in immortal words of Szprocia pani od historii! I jeszcze jeden wykrzyknik!

Moce czarownic wzięły się z kosmosu a dokładnie z chaosu!
Z kosmosu, to się to opko wzięło.
Bo kosmos jest w dzidę chaotyczny, pomiot chaosu po prostu.
To ci sprecyzowała.
Ci którzy zostali wybrani i nauczyli się techniki koniecznej do opanowania tajemnych sił.....Posiadali w sobie ogromne moce! Jednakże te moce wymknęły się z pod kontroli co spowodowało powstanie zła na ziemi!
Coś w tym jest. Gdy mój samochód ma nadmiar mocy, to nie chce zgasnąć.
I powoduje powstanie zła na ziemi? 
O, nawet nie wiesz ile wszetecznic jestem w stanie wtedy wyprodukować.

Ludzka pycha i chciwość przyczyniły się do powstania zła!
Wszystko w kosmosie jest w idealnym ładzie!
A przedtem pisałaś, że moce się wzięły z kosmosu, czyli z chaosu. Weź się zdecyduj, czy w kosmosie jest ład, czy chaos, bo nie wiem, czy potępiać, czy pochwalać ten cały kosmos.

Dobro i zło mają swoje miejsce! (w komórce pod schodami?)
Bez zła nie ma dobra a bez dobra nie ma zła! Wokół dobra i zła krążyły żywioły: woda, ziemia, powietrze i ogień!
I nuciły "chodzi żywioł koło dobra, nie ma wacka, nie ma bobra, chodzi żywioł koło zła, taka już jest karma ta!"
Krążyły jak muchy. Tylko nie wiadomo po jakie licho.
Szukały Wałdcy Dziewięciu Żywiołów.

Jednakże zło wymknęło się z pod kontroli!
Niegrzeczne zło! Do budy! (cholera, te wykrzykniki są zaraźliwe)
A kto zło był kontrolował?

Pierwsze demony i inne stwory zła zapragnęły zawładnąć nad światem wykorzystując w tym celu słabych ludzi lub złych z natury!!
Znaczy jak ich wykorzystując, przepraszam?
Leniuszki z tych demonów.
A co się taki jeden z drugim będzie wysilał.

Czynić zło! By dobra już nigdy nie było!
I w ogóle żeby nic nie było!
Ale bez dobra zło nie istnieje, sama tak pisałaś.
Sądzisz, że jeszcze pamięta, o czym pisała parę linijek wyżej?

Kiedy to zło chciało triumfować Wielkie Czarostwo postanowiło podjąć działania.
I zatriumfowało jako pierwsze. Nie będzie im jakieś zło palmy pierwszeństwa odbierać, pff.
Podwyższyło stopy procentowe w celu uniknięcia źlinflacji?

Kiedy Demony podszywały się w Bogów i zbierali armię ludzi
...ludzie zbierali armię Milczących, Posępnych Polonistów, by pomścić zniszczoną w tym zdaniu gramatykę.

Czarostwo postanowiło postąpić równie tak samo! 
Każdo jedno jest to samo i równa się z tym! (in immortal words of Szprocia pani od historii) (tak, to jest niezwykła nauczycielka)

Żadna ze stron nie myślała że robią tak samo! Zło i Dobro było równie inteligentne i myślało tak samo!
A echo dodało: - Tak samo, tak samo, tak samo...
O, mamo.
Ponieważ zło ze względu na swoją naturę nie mogło się zmaterializować na ziemi, poszukiwało ludzi którzy są gotowi oddać życie i mocno wierzyć i wyznawać wiarę w pseudo bogów!
*delikatnie odsuwa skojarzenia*
O, ktoś złu postawił fajerłola?
No. Ciekawe, jak się zabrało zatem do poszukiwań...
Ludzi którzy potrafili zabijać innych ludzi na rozkaz sił zła! 
W przeciwieństwie do tych ludzi, którzy zabijali tylko na rozkaz sił dobra.
Zaczynam się w tym wszystkim gubić.

Słabych ludzi oszukiwano podawano się za dobrych bogów lecz słabym kazali robić złe rzeczy przez to człowiek stawał się zagubionym aż w końcu stawał się złym! 
Jeśli wzięliście wdech na początku tego zdania i chcieliście zrobić wydech przy przecinku, to lepiej już odetchnijcie, dobrze wam radzę. Bo w końcu staniecie się nie tyle źli, co uduszeni.
Uduszeni przez brak przecinków.

Złym ludziom zło pokazywało swoją prawdziwą naturę i ukazywano plany i żądało posłuszeństwa
- Popatrz, to moja prawdziwa natura i moje plany.
- Łaaaa, jakie fajne! Mogę dotknąć?
- Tylko jak będziesz grzeczny.
Natomiast tym słabym ukazywał się dobry bóg i krzyczał "zabij, zabij". Eeeee, zaraz... To już chyba gdzieś grali.

Kiedy zło nie mogło się materializować na ziemi Dobro było o krok do przodu ponieważ to właśnie potrafiło!
Robiło krok do przodu? Mam nadzieję, że nie stało nad przepaścią...
Jako ja teraz...

W ten sposób Czarostwo posłało swoje dzieci które obdarowane nadprzyrodzonymi mocami miały walczyć z ogromem zła!
Czarostwo to zapewne coś pośredniego miedzy carstwem, a czarodzicielstwem.
Takie starostwo czarodziejow może.
Czarostwo? Przecież to Klub Zrzeszający Wielbicieli Czar (pełnych).

Kiedy złe siły mnożyły się dzieci Czarostwa postanowiły szukać także innych ludzi gotowych zmierzyć się z tym brzemieniem!
Zamiast też się mnożyć, szukały ludzi na mięso armatnie. Ot, marnowanie zasobów.


Czarostwo szukało na całym świecie wybrańców! Wybrańcy ci mieli pokornie służyć dobru w walce ze złem!
Nie zadawać pytań, nie kwestionować rozkazów, maszerować równo w szyku, oh wait.
Zadawać pytania Dobru? Jeszcze czego!

W celu tym otwierano potajemne szkoły magii które miały nauczać adeptów tej sztuki walczyć ze złem umiejętnie wykorzystując to czego nauczyli się od Czarostwa!
Ci szkołowie się nauczyli. Czarostwo chodziło i edukowało potajemnych szkołów magii.
Jak mawia niezastąpiony Tłumacz Google: "Hogwart szkoła czary i czary".
Szkoła Magii Czarostwa filia w Mordach ogłasza nabór na rok 2011/2012.
Filia w Mordach, praktyka w Łapach? :D

Najbardziej utalentowanym Dobro dawało magiczne moce które miały im ułatwić walkę z równie potężnym i sprytnym złem!
Proszę, magiczna mocunia dla ciebie. Proszę, magiczna mocunia dla ciebie. Nie pchajcie się, bo wywrócicie kosz.
Wolisz Ognisty Paluszek czy Dym z Uszek?

Wielkie Czarostwo poddawało uczniów wielu próbom dzięki czemu mieli pewność że powierzają wielkie zadanie odpowiednim ludziom!
Np. próbie traw. Jak uczniowie oświadczali z dumą, że nie jarają, przechodzili test.

Dzieci Czarostwa widząc postęp ludzi odstąpili im miejsca i tak owe Dzieci Czarostwa stali się starszymi [starzy malutcy? Ciutludzie!] a ludzie obdarzeni mocami walczyli ze złem
Zaś dzieci Czarostwa, pospiesznie pospieprzali z Ziemi, by obserwować wszystko z bezpiecznej odległości. Zresztą widok z orbity był lepszy.

I tak ci ludzie walczący ze złem zapoczątkowali istnienie wiedźm i czarodziejów na ziemi!
E? Gdzieś mi przeleciał koło ucha logiczny ciąg przyczynowo-skutkowy i dlatego go przegapiłam?
Nie, no normalnie. Póki zło istnieje, musi być ktoś, kto będzie prał je po tyłku.  A Moc przekazywana była w genach. Ewentualnie w spadku, czy coś.

Z wiekami moce ludzi ulegały różnym ewolucją! 
A ągąki od ą rosły w siłę i żyłą im się dostatnią!
Aby dobro rosło w siłę, a ludzie dostali żytniej.
Po ostatniej analizie końcówka -om też wydała mi się tu nie na miejscu.

Dawniej ludzie ci potrafili zmieniać się w innych ludzi! mieli nad naturalną siłę w rękach inni potrafili hipnotyzować...
Jeszcze inni jedno i drugie i nazywali się Zbigniew Nowak.

Lecz teraz moce te przekształciły się Telekinezę telepatię i wiele wiele innych potężniejszych mocy niż na początku!  
W telefon, telefaks i telewizję. Inwazja mocy po prostu.
Jednym słowem te pierwsze moce do dupy były?

Dobro ostatecznie wygrało demoniczne zło przestało nękać ziemię i jej mieszkańców
To w końcu kto wygrało i kto przestało nękać? I've had a power nap for a while.

Lecz nikt by się nie spodziewał że daleko pod ziemią w podziemiach...
...faktycznie. Pod ziemią spodziewałabym się strychów, drapaczy chmur, różowych jednorożców i samobieżnych czajniczków. Podziemi - nigdy w życiu.
Pamiętaj, że aŁtorka bardzo lubi pre-cy-zję.

... Demonica o imieniu Zamara przetrwała walki z Wiedźmami i sama zbierała siły by móc znów powtórzyć prawie udany tryumf zła!
Demoniszcze Zamara, tysiącletnia Wiedźma i krewetki. Przy okazji złapałam ten ciąg przyczynowo-skutkowy, co mi gwizdnął koło ucha. Wiedźmy są dobre. Pamiętajcie. Myjcie zęby i Wiedźmy są dobre.
Prawie udany? To może lepiej go nie powtarzać?

Kiedy Zamara wróciła do siebie minęło kilkaset lat a świat który widziała wcześniej zupełnie się zmienił!
Na przykład: co się stało z tymi wszystkimi miłymi, sympatycznymi przecinkami i czemu je całkiem wytępiono?
Ortografia istniała tylko w formie szczątkowej, natomiast zauważono plagę wykrzykników.

Teraz ona sama będzie potrzebowała ludzi którzy pomogą jej w pojęciu tych zmian jakie nastąpiły przez tyle lat!
A nie jest wszechwiedząca ani wszechmocna? Jakaś cienka ta demonica. Phi.
No weź... Przychodziła do siebie przez kilkaset lat, to skąd ma wiedzieć co to są: samochód, samolot, yarle czy syjonik?

Dobro kontrolowało zło bardziej niż to kiedykolwiek miało miejsce! Czarostwo i Starsi obserwowali każdy przejaw zła w poszukiwaniu demonicznej magii!
Z beznamiętnością badacza wyrywali przejawom zła skrzydełka i szturchali prądem.
I doszli do wniosku, że przejawy zła słyszą nogami.

Zamara pod postacią średniej wieku kobiety po raz pierwszy od kilkuset lat wyszła na powierzchnię uważając by nikt jej nie zauważył!
Kobieta w średnim wieku, która ni stąd ni zowąd wychyna na powierzchnię po raz pierwszy od kilkuset lat może jednak przykuwać uwagę.
Nie, nie! Ona wychynęła pod postacią średniej wieku kobiety - czyli jako liczba.
Z całą pewnością zauważyłabym, gdyby mi nagle przed nosem na powierzchnię ziemi wychynęła liczba.
Dobro kontrolowało zło, Starsi obserwowali każdy przejaw zła - można o kant tyłka pobić, bo Zamarkę przeoczyli.

To co zobaczyło kompletnie nią wstrząsnęło! Nie ma koni lecz są samochody nie ma gołębi pocztowych lecz są jakieś dziwne prostokąciki!!
Nie ma kropek na końcu zdań, lecz są jakieś dziwne wykrzykniki!!
Nie ma masła, nie ma serka, wyrzucili z partii Gierka! Raz, dwa, trzy - sekretarzem będziesz ty! Oooops. Przepraszam.

Zamara już wiedziała że to młodzi ludzie mają większą wiedzę na temat nowoczesnego świata i jego wynalazków! A także że będzie potrzebowała młodych jak i dorosłych ludzi!
Bo dorośli nie są młodzi, lecz wręcz chylą się nad trumną.
No. TYLKO młodzi (<18) mogą ją uświadomić na temat świata. I Zamara będzie  zaczynać rozmowę od swojskiego "Elo, Ziomy".
A jak rozszerzy target, to nawet od: "Cześć, poukładamy puzzle z Bakuganem?"

Czy Wielkie Czarostwo czy Strasi też wiedzą że Demon zakasa swe rękawy by powtórzyć to co miało miejsce dawno dawno dawno temu?
Ooooooo! Znak zapytania! :)
To przez to zakasanie rękawów przez Demona. Samą Ałtoreczkę wprawiło w stupor.
***
Zamara zbierała swoje żniwa....
Sierpikiem i młoteckiem.
Do wora, do wora!
Zachodźże słoneczko, skoro masz zachodzić, bo nas nogi bolą po ściernisku chodzić.

Nikt niczego nie podejrzewał! Czyżby nikt z Czarostwa nie przewidział że ktoś mógł przeżyć? Czemu Starsi nie objeli ochoroną Podziemi?
Ni chu chu z tego nie rozumiem.
Za mało razy przeczytałaś wstęp! *wyciąga oskarżycielsko palec ku Dzidce*
Pod ziemią siedziała sobie Demonica i spiskowała. To tak w skrócie i bez wykrzykników.
Ale ona już wylazła na ziemię, nie? A ci nadal klapki na oczach. Za bardzo kontemplują te pełne czary, ja wam mówię.
Tym czasem w Sanblair City 3 nastolatkom życie mijało dosyć dobrze jak na ich wiek....
Bo to, wicie, z reguły życie nastolatka to taka męka, że aż czytelnik stęka.
Szkoła, lekcje, wagary, obowiązki, wynieś śmieci - co za udręka.

Tymi trzema nastolatkami są 17-letni Afowelow (Afołiloł)  na którego mówią Afa w skrócie potem jest 17-letnia Olerna zwana również Olo i 17-letnia Kira po prostu Kira.....
Fijoł, Cholerna [Według mnie: Oferma.] i Kira, just Kira.
Mnie się paraseruje raczej na Felerną, ale dam jej szansę. Strzała, Olo!
To dopiero początek, a ja już mam świeczki w oczach. Bo Olo to dziewczyna, za to Afa jest facetem.
Non stop szkoła i szkoła zadania domowe i od czasu do czasu chadzają na różne imprezy! 
Prześladowanie szkolnych nastolatków!
To jest tak: wczoraj był czwartek, dziś jest piątek, jutro sobota, potem bedzie niedziela, więc pora na imprezę.
Tym czasem Jedna ze starszych córka Jasmine miała wizję i widziała w niej Demona który gdzieś się czai i zbiera swoje siły!
Tamtym czasem jaśminy pachniały naprawdę mocno.
I bez tak pachniał - jak bez, i słowo"pachnieć"pachniało. I łzy były pełne łez.

 
Powiedziawszy o tym innym starszym oraz Czarostwu nic nie wskurała!
Kurała po polu i piła kakao, lecz nic nie wskurała!
Nie mieszaj Kury do tego czegoś.
Przepraszam. (głośniej!) PRZEPRASZAM.
Sama podejrzewała że to zwykły sen! Sama pomagała w walce ze złem u boku dobra i ludzkich wiedźm i pewnie koszmary czasami lubią się odezwać i dawać o sobie znać...
To ta walka nie polegała na łagodnej perswazji i stosowaniu technik NLP?
Nie, na pisaniu bezsensownych zdań współrzędnie złożonych.

Lecz i tak powiedziała komu trzeba o tym co śniła! Lecz nikt jej nie chciał uwierzyć...
Przyszła upaprana małolata i opowiedziała o demonie, co się czai. No trochę się nie dziwię.
Wstawiono jej do sypialni malutką lampkę nocną z Kubusiem Puchatkiem.

Głowa Czarostwa Aureliusz zapewniał, że wszystkie miejsca są bacznie obserwowane!
Tą Głową.

Każdy ludzki objaw zła jest sprawdzany i nie natrafili na żadne demoniczne zło i to już od setek lat....
Rozumiecie: każde kłamstwo, nieprzeprowadzenie staruszki przez jezdnię i założenie głupiej grupy na fejsbuku. Jak się czujecie z tą permanentną inwigilacją?
Ba, ale jaka to harówka, obserwować tak całą ludzkość, wzrok wytężać i sięgać tam gdzie on nie sięga.

Jakże wszyscy odetchnęli z ulgą! Czyżby na daremno?
Nie będziesz oddychał z ulgą na daremno!

Aż tak są przekonani że nic i niczego nie ma na ziemi co zakłuciło by na nowo przywróconą już dawno harmonię?
Na pewno, na pewno coś jest, jakiś kłucak, co kłuj, kłuj, zakłuca.
Przekłuł mu harmonię.
***
 [Po mrożących krew w żyłach opisach, aŁtorka zabiera swoich boChaterów na festiwal i "dobrą zabawę pod namiotami".]


Czas spędzony pod namiotami był bardzo udany! Przyjaciele zdążyli się już ponabijać z tych typków którzy zaczepiali Afe...Nawet ich parodiowali!
Nie będę snuć refleksji, jak można nabijać się z osoby o ksywie A-fe! Nie będę!

Tanie Wino ich ulubiony przysmak z procentami i papieroski i dużo żarcia dobra zabawa śmiechy i żarty......... [Przejawy zła wykryte. Amnezjonować!] Od razu Afowelow zapomniał o tym co ich spotkało.....
Po Tanim Winie, nie dziwota...

Weekend się skończył mimo przykrej sytuacji 
Gdyby sytuacja była jeszcze gorsza, pewnie nie dałby rady i trwałby wiecznie.
Wieczny Długi Weekend? Jestem za!

trójka przyjaciół nie straciła pogody ducha i nie przejmowała się tym co było!
Większość przykrych, weekendowych sytuacji staje się znośniejsza po zaleczeniu kaca.

Tym czasem u Starszych rozbrzmiała burza! 
Z ponaddźwiękową prędkością zapewne.
Zeus się wnerwił i postanowił pociskać piorunami?

Bowiem śledząc wydarzenia które mają miejsce na ziemi  natrafili na coś dziwnego! Wzrosła liczba osób zaginionych! Co gorsza jest to młodzież  w wieku od 15 do 20 lat...
Ilekroć jadę autobusem z taką młodzieżą, myślę sobie, że wcale nie tak co gorsza...
Przed porwaniem obowiązkowo musieli pokazać swoje legitymacje. Wszyscy powyżej dwudziestki - ałt!

Przyjaciele również rozmawiali w drodze do szkoły o zaginionych nastolatkach!
Martwili się bo kilka z nich pochodziło z Sanblair City...
Czujecie tę narastającą grozę? Czujecie, prawda? Ej, no co wy. Czujecie!
To tak jak z tym Słowackim, co nie może nas nie wzruszać, więc nas wzrusza.
To co, wcześniej żadne zaginięcia się nie zdarzały? 

A u starszych zdecydowano posłać Przewodnika by ten zbadał miejsca w których zaginęli dzieciaki......
Z cyklu: wycieczki w otchłani z Przewodnikiem - postój numer jeden: chroma gramatyka i bardzo niedobre wielokropki.

 Z tego co dowiedział się owy [grr] Przewodnik wynika że na miejscu są ślady w postaci prochu i smogu towarzyszącego podczas teleportacji.....
Ślady prochu i smogu, hm. Brakuje tylko dymiących butów względnie halucynujących nastolatków.
Może to były ślady smółki? Dzieciaki się przestraszyły, i...
Proch leżał grzecznie, omijając służby sprzątające, a smog wisiał przykładnie w miejscu teleportacji ,do czasu przybycia Przewodnika.

Czyżby przypuszczenia Jasmine były niczym innym tylko wizją? Ziszczeniem się jej koszmaru?
Tłumacząc z ałtoreczkowego na nasze wizja to ziszczenie koszmaru. Gdybyż każdy koszmar chciał się ziszczać tylko w ten sposób...

Przewodnik poszukiwał podejrzanego być może osobnika który ma w sobie Demoniczne zło.......
Ale tylko wewnątrz siebie, taki z zewnętrznymi objawami Demonicznego zła nie był w żadnym stopniu podejrzany.
A nawet jak ma wewnątrz, to jest "podejrzany być może".

Nagle Starsi zauważyli że zniknął następny nastolatek! Student informatyki...Natychmiast wysłano tam Ducha Przewodnika
OMG ZŁAPALI NASZEGO HAKIERA I WYRWĄ MU TAJNE KODY.
I wątrobę.
Pozostała po nim bardzo widoczna luka w społeczeństwie.
Error 404. Student not found.

Co ujrzały ich magiczne oczy? 
Cóż widzą moje przecudne oczy?

Demonice która siłą uprowadzała młodego studenta! 
Uprowadzała i uprowadzała, jednak ciągle zrywał się ze smyczy.
Jak uprowadzała, to znaczy, że nie był taki zniknięty do końca.


Jednak i Duch Przewodnik wpadł w jej sidła i ona również go zabrała! Była dość silna! Żywiła się życiem innych młodych ludzi...
A już myślałem, że opisując przygody Żywego Ducha byłem odkrywczy... Ten tu nie tylko jest żywy, ale i młody!

Nie ma to jak młody duch młode ciało i młode mięsko!
Ogłosiła AŁtoreczka, przełykając łakomie ślinę. Ach, te nasze wyobrażenia o niewinnych fantazjach nastolatków.
A ciało to nie mięsko?

Żywiąc się tak młodymi życiami innych niewinnych istot Zamara szybciej odzyskuje sprawność i swoje moce!
Znaczy im młodsza i bardziej niewinna istota, tym Zamara się szybciej refilluje? Nie mogła to w takim razie porywać noworodków?
Miały za małe rzycie.

Starsi byli bardzo ale to bardzo zaskoczeni! Jak mogli nie dostrzec Demona!? To wręcz nie możliwe!  
Cicho siedział w podziemiach, to się mało rzucał w oczy...
Pominąwszy ten drobiazg, że dla niego bycie niewidzialnym to norma.

Nie mogą tego zlekceważyć.... giną niewinni!
Tam od razu niewinni, licealiści i studenci.

Co mieli robić?
Odpowiedzieć ogniem, no przecież.
kombajn mieli?

Aureliusz zdecydował posłać Starszych w miejsca w których najbardziej działa Zamara!
Waham się między zachwytem nad prostotą planu a refleksją, czy Zamara nie przejrzy ich knowań.
Oj tam. Oni jej nie dostrzegli, to i ona pewnie się zagapi.

W szkole tym czasem wrzało od zaginięć....lecz nie było tak źle...
Był to bowiem wrzątek o temperaturze zaledwie pokojowej.
- Gazdo, macie wrzątek?
- Mom, panocki, ino juz zimny.

Pod koniec zajęć lekcyjnych do klasy Weszło 3 ludzi.....
Kacper, Melchior i Baltazar.
Wielbłądy zaparkowali pod szkołą.

Ludzie ci  zachęcali młodzież do wyjazdu na obóz w którym to nauczą się wielu przyjemnych rzeczy....
JAPIERDZIU, SEKTA.
Gdzie tam, nabór "just turned 18" do różowego biznesu.

medytacja, gimnastyka artystyczna, nauka mitologii......
Ale że jednocześnie? Medytujesz z nogą przerzuconą przez szyję i wkuwasz bogów greckich?
Pewnie. Po co się rozdrabniać.

Jednak nikt nie był zachęcony do tego!
Na obóz wyjeżdża się by odpocząć a nie uprawiać zaawansowaną gimnastykę artystyczną...
Znaczy jedzie się po to, by leżeć brzuchem do góry na plaży? Powiedzcie to uczestnikom obozów jeździeckich.
I żeglarskich. Tam się wstaje o piątej rano, żeby jachty nie uciekły.

A tak w ogóle co to znaczy? Co to jest ta gimnastyka!
Gimnastyka jest wtedy, kiedy wykonujesz dziwne ruchy różnymi częściami ciała aż się zmęczysz. Coś jak seks, tylko trochę mniej przyjemne.
A lekcje wychowania fizycznego służyły do wymiany poglądów na temat technik obrony w piłce nożnej.

[Mimo sprzeciwu i wbrew wiedzy rodziców, trójka boChaterów wyrusza na obóz, gdzie, ku ich zdziwieniu! trzeba się gimnastykować, a tymczasem...]
Tym czasem Zamara wyssała całą wiedzę i życie z porwanego Studenta...
Którędy?
Nie wiem, ale zrobiła to jakimś czasem. Ze ssawką, przypuszczam.
Przez kabelek.
To była elektroniczna wersja "Wiedzy i Życia".

A Ducha Przewodnika więziła w okrutnych warunkach! Starsi muszą się pospieszyć...... Muszą działać... Co zamierzają zrobić?
Nie spieszyć się i nie podejmować żadnych działań. Inaczej nie byłoby opka. Zgadłam?
Kurczę. Zło siły zbiera, a dobro w totalnej rozsypce. Co to jest, u diabła? 
U diabła w porządku. Gorzej u aniołków.

***
I tak przez niemalże tydzień...
Gimnastyka rozciąganie...
Chcesz być piękna, zrzucić brzuch? Płytę włączaj i rób ruch!
  
Przewroty w przód i tył i jeszcze raz! Medytacja itp....
Mam wizualizację, jak boChaterowie kulają się w tę i z powrotem w medytacyjnym transie. Ućpani ascezą, oczywiście.

Przyjaciele czuli się wykończeni tym wszystkim! Chcieli odpocząć a co dostali?
Aktywny wypoczynek?
Nie żeby nie wiedzieli, na co się piszą.

Niezły wycisk plus kupa ubrań do pływania i do chodzenia po górach!
Kupa dobrych ubrań do pływania i chodzenia po górach kosztuje kupę forsy. Możecie je potem puścić na allegro.
Gdy ja chodziłam po górach, to się brało dwie koszulki, spodnie krótkie i długie i dwie pary skarpet. Prało się  na przemian. No, ale jak ktoś lubi dźwigać...
A do pływania zakłada się kostium kąpielowy, który naprawdę nie waży tyle co zbroja.

Na domiar tego rodzice Olo tak się o nią i resztę  martwili że chcieli ich wszystkich odwiedzić w Bristolu...Dzwonili do Olo a ta z przerażeniem powiedziała o tym Afie i Kirze....

- No psia mać! No pięknie! I co teraz? Pyta trzymając się za głowę
Zwizualizowała mi się pyta trzymająca się za głowę...

chodząc w jedną i drugą strone..... Kira podsumowała słowem- Ja pierdole przejebane!
To są trzy słowa.
 Niestety przyjaciołom nie udało się podtrzymać kłamstwa...
Wszystko się wydało..... Wychowawcy rozmawiali z rodzicami a ci nie mieli zadowolonych min...
Nawet nie wybroniło ich to że dobrze sobie radzili na tym obozie....
Bowiem przyjaciele do wszystkich zajęć na obozie podchodzili z dystansem i dozom humoru 
Oraz siłom i godnościom osobistom.

udało im się uzyskać całkiem dobre wyniki...prócz tego że przyjaciele wymigali się od zajęć W-f'u
Pomijając gimnastykę, która wcale nie ma nic wspólnego z kulturą fizyczną.

Rodzice Olo nie wytrzymywali ze złości.... szybko po wydzwaniali do rodziców pozostałych przyjaciół i mimo namowy wychowawców rodzice wzięli swoich dzieci i i pędem wyjechali z Britrol...
Ej! Ty na szybkim koniu, gdzie pędzisz, kozacze?
Wzięłem swoich dziecka, bo ich złe osacze!

Szlaban za szlabanem... Przyjaciele nieźle nagrabili sobie u własnych rodziców.
Swoim kłamstwem zniszczyli u nich swoje zaufanie...
...i przy okazji inne znaki przestankowe niż wielokropek...

Jak mogli okłamać swoich rodziców a przy okazji wychowawców obozu
No właśnie, jak oni mogli...

Dopiero teraz do nich dotarło że postąpili bardzo egoistycznie i nie zastanawiali się nad tym że ich rodzice mogą się martwić a każde kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw... i wtedy prawda boleć będzie jeszcze gorzej....
Gadka umoralniająca wyszła równie nieskładnie, co reszta opka.
I boli równie źle.

Sprawy u Zamary:
U Demonicy wszystko szło po jej myśli... Nie wiedziała że teraz jest tak łatwo...
Przekonana że nie ma strażników wiedźm i innych dobrych typów [!] szykowała swoich nowych młodych demonów do podboju...
Czyli mnożyła się?
Przez demonizowanie.

Coraz więcej młodych i utalentowanych ludzi ginęło w dziwacznych okolicznościach....
Policja nie wiedziała jak ma znaleźć zagubionych...
Siedzieli i mysleli, ale żaden pomysł do głowy im nie przychodził.
Od lat stosowane procedury spłonęły, a producenci kartonów od mleka już nie chcieli umieszczać zdjęć.
Wszystko spływało po niczym...
Wiedzcie, uczniowie moi, każdy byt po niebycie łacno spłynąć może.

Całe szczęście w Sanblair City liczba zaginionych zmniejszyła się do Zera! 
Znaczy - jak? Sami się znaleźli?
W niewyjaśnionych okolicznościach.

W mieście tym ludzie przestali się tak bać a tym bardziej rodzice przyjaciół.... <- obowiązkowy czterokropek
Jednak nie wykluczało faktu że Afa Olo i Kira okłamali swoich rodziców... i teraz pracują na swoje zaufanie...
Większość ludzi pracuje na swoje utrzymanie, ale niech tam.
To jak są pełnoletni. Niepełnoletni muszą najpierw zdobyć achievement zaufania.

Afa miał szlaban 
I pobierał po pół dolara za przepuszczanie przechodniów, a za samochód - całego.
Czasem miewał również głupie myśli o rozsypywaniu zboża na torach.
"Bierz każdy cegłę i kładź na szyny,
Wykolejenie będzie maszyny!
Pójdźcie, o dziadki na toru wzgórek!
I poszli z hersztem na przedzie.
Morał: Kto takim pociągiem jedzie,
Niech sobie zmówi paciórek." (Lemański)

nie mógł nawet kontaktować się z przyjaciółmi przez internet tak samo pozostali...
Ręce ich bolały od podnoszenia i opuszczania szlabanu.
Bo szlabanem nadawali wiadomości kodem Morse'a.

Jedynie co to widzieli się w szkole.... Tylko wtedy mogli rozmawiać ze sobą...
Jak zwierzęta, paszczą, a nie jak ludzie, przez Internet. Zgroza.

A co się dzieje u Starszych?
U starszych Wielkie Czarostwo VampCore obmyślało strategie... Teraz wiedzą że po Ziemi grasuje Demon który dziwnym trafem przeżył unicestwienie....
JAPIERDZIU, HARRY POTTER.
I jakim cudem ten demon pojawił się na Ziemi? Toć Zło nie miało na nią wstępu i musiało się uciekać do jakichś dziwnych sztuczek.

Że zaginięcia młodych ludzi mają związek z tym Demonem... Jednak nie mieli pojęcia dlaczego po co i na co poluje na młodych ludzi a nie na starszych jak dawniej miało to miejsce....
Bo starsze demonice wolą młodszych, proste.
Nie, nie, to młodsi wolą starsze demonice. Są doświadczeńsze.
Jedno nie wyklucza drugiego.

Ich wielki sekretny plan został wcielony jednak nie przyniósł szczególnych rezultatów...
Nie dowiemy się, na czym ten wielki plan polegał, był wszak sekretny!
Ważne, że był to zaiste Wielki Plan. Nie spodziewacie się nawet, jak wielki.

Jasmine nie mogła wierzyć własnym oczom i uszom!
To co nic nie zrobimy? Będziemy patrzeć na to jak ci młodzi ludzie giną? Jak ten Demon ich porywa nawet nie wiemy w jakim celu? Nic nie możemy zrobić?
Możemy nastawić popcorn...

Jasmine była oburzona.... zmartwiona...Bardzo obawiała się o życie śmiertelników a co gorsza niewinnych ludzi....
Sugerowałoby to, że "niewinni ludzie" i "śmiertelnicy" to kategorie rozłączne!
Gdyż niewinni zasłużą na życie wieczne i będą nieśmiertelni. Elementarne.

Aureliusz powiedział- Uspokój się moje dziecko. Czas okaże... Nasz plan nie był tak do końca nie wypałem! 
- Co to jest?
- Niewybuch, weź go.
- A jak wybuchnie?
- To będzie wybuch.

Sami przecież wiecie że niektórzy wpadli nam w oko.
Czekaj, wydłubię.

 Po za tym nasza wyrocznia opowiada o tym że gdzieś tam na ziemi jest ukryte serce VampCore... jednakże by było bezpieczniejsze rozdzielono je na kawałki i ukryto gdzieś gdzie nawet się nie możemy spodziewać...
Tam, gdzie wzrok nie sięga, a król chodzi piechotą.

Jasmine- Dlaczego ta wyrocznia zagadkami nam przepowiada....
Wyrocznie tak lubią. Kiedyś, na przykład, szedł sobie Edyp. Patrzy, a tu wyrocznia. Więc woła: "Yo, wyrocznia!" A wyrocznia: "Yo, madafaka!"
Tam jeszcze Syzyf był :)
O, nie wiedziałem. A co robił?
Syzyf to, co zwykle, ale Edyp do niego mówił: "yo, rolling stone".

Aureliusz- Jasmine pewne rzeczy po czasie stają się coraz bardziej klarowne... Do niektórych rzeczy musimy dojść sami a same te rzeczy ujawniają się po czasie... Musimy czekać
Zupełnie jak na rozwój wysypki.

Ale to strata czasu! Wykrzyknęła Jasmine...
Aureliusz:
Cierpliwości moje dziecko Cierpliwości......
Aha. Fajne Czarostwo, dobre Czarostwo. Demonica morduje ludzi, poprzyglądajmy się jeszcze troszkę, pomyślmy... Na kit jej te morderstwa? Może lubi się zabawić i jej się znudzi? Może przerzuci się na starszych? Może zagustuje w pasikonikach? Cierpliwości.

***
Serce VampCore to nie tyle co przedmiot a potężna magiczna siła...
Mhroczny przedmiot pożądania.

Na tyle potężna że w sidłach zła stanowiła by ogromne zagrożenie.
Serce VampCore zawiera w sobie krystalicznie czystą magiczną moc
Skrystalizowane łzy wszystkich Mary Sue razem wziętych.
I pozostałości po porannych czynnościach.

zawierającą w sobie idealnie zgrane przeciwieństwa dobra i zła, a także 4 żywioły idealnie współgrające ze sobą
Od samego początku mam wrażenie słuchania zaciętej katarynki. Ewentualnie widzę gówno kręcące się w przeręblu. PRZEJDZIESZ-ŻE WRESZCIE DO RZECZY!!! *drze się w szale bezrozumnym*
*nakłada ręce i pyta łagodnie* Jesteś pewna, że tego chcesz?
Z tego powodu że serce VampCore było bardzo potężne postanowiono rozdzielić jego moc na części...By utrudnić demonom zdobycie go i wykorzystaniem przeciw dobru...
No bo jakby zaczęły wypuszczać żywioły, to by dopiero było!
WHO LET THE ELEMENTS OUT!

Rada Starszych oraz Wielkie Czarostwo postanowili ukryć podzieloną moc serca tam gdzie żaden z demonów nie miał by pojęcia.
*Odpędza wizję wsadzania demonom kryształów do zadka.*
Nie walcz z tym, to daremne.

Ukryto tę moc w ludzkich duszach w ludzkich sercach....Nie w lasach zamkach szkatułach, grobowcach czy nawet na księżycu tylko w ludzkiej naturze...
Poznać takich ludzi można właśnie po tym, ze płaczą kryształowymi łzami.

Podzielenie Serca kosztowało utratę nieśmiertelności Starszym i Wielkiemu Czarostwu...W ten powołano następcę Aureliusza Hermesa i Burgundia...
Aureliusz był najbliższym przyjacielem jednego ze zmarłych Wielkiego Czarostwa... Hermes był synem drugiego członka  Wielkiego Czarostwa.. Matką Hermesa była wiedźma a jego siostrą bliźniaczką jest Jasmine która jest Starszą Duchem przewodnikiem
Jak powiadali starożytni Rosjanie - biez wodki nie razbieriosz.
Ja to sobie rozrysuję. Nie patrzcie się dziwnie, mam dużo mazaków i rolę papieru, na pewno dam radę.
Istna Dynastia. Zaraz się okaże, że Jasmine i Hermes się w sobie zakochają i będą szlochać, że nie mogą się pobrać, ale wiedźma na łożu śmierci wyzna im, że Jasmine została adoptowana.

Burgundia zwana również wyrocznią- jest potężnym medium i jasnowidzem..
Był także jeszcze jeden duch przewodnik jeden ze Starszych Koran jednak go porwała Zamara....
Na brodę Mahometa (pokój z nim!), co ma z tym wspólnego Koran?!
Nic. Ładnie brzmiące słowo, które na pewno coś znaczyło.

Bądź co bądź potężna moc serca VampCore została rozdzielona i ukryta  gdzieś na ziemi i to w ludzkich sercach w ludzkiej naturze...
Jednakże na ziemi miliony krajów miast jest i tryliony ludzi... Gdzie znaleźć tych właściwych... [Mistrz Yoda głowił się.]
Oj tam oj tam. Jakiś potężny supermocomierz i po sprawie.
Ja przepraszam, ale tryliony ludzi? Gdzie to się wszystko mieści?

Właśnie dlatego Starsi i wielkie Czarostwo wymyślili plan...
Który z pozorów jest normalny ale w głębi zawiera całą prawdę...
Wskazówka: plany zawierające prawdę wyglądają zazwyczaj na nienormalne.
Hm. Jak wyglądają plany zawierające prawdę?
Naprawdę prawdziwie.

Jednakże plan miał się niejako do tego co chcieli osiągnąć...
Czuję się niejako skołowany.
Dopiero teraz?
Jak polskie autostrady. Plan planem, a osiągnęliśmy to co zwykle.
Tak, ale zauważ, że to nie to samo, co napisała aŁtoreczka :D

Gdzie jest moc Serca VampCore? A może Zamara zdążyła zabrać jedną z części?
Na gulasz. No co, sezon grylowania się zaczyna.
Podroby na grylu? Bleh.
Starsi i Wielkie Czarostwo nie mogą stać bezczynnie i czekać aż spadnie deszcz podczas wielkiej suszy! 
Na ziemię spadnie ogromna posucha!
Ten tylko głupi, co to jeszcze słucha.
Tylko żeby nie przesadzili z tą aktywnością, po ostatnich modlitwach o deszcz była powódź...

Muszą działać.... Może Burgundia wielka Wyrocznia jaśniej wyjaśni swoje wizje.....
Czterokropek i pieciokropek w jasnym wyjaśnianiu jasno jaśniejącej wizji nie pomagają.
***
W końcu... Minęło sporo czasu za nim przyjaciele odzyskali zaufanie swoich rodziców..
Ta trójka wpadła na pomysł by zrzucić się i kupić rodzicom kwiaty na przeprosiny i tak zrobili.... 
Jedne dla wszystkich?
Szlachetnym żakom przystoi ubóstwo.
Obeszli wszystkie domy z jednym bukietem (o matko, mam wizję wędrującego po domach obrazu!) i po sprawie.
I co, wiecheć kwiatów wystarczył, żeby rodzice na nowo zaczęli im ufać?

Przeprosili swoich rodziców oraz rodziców swoich przyjaciół i wszystko powoli powracało do normy....
Olo, Afe i Kire nawiedził jakiś wirus...
Wpadł z niezapowiedzianą wizytą i rozgościł się na dobre.

W ostatnim czasie czuli się dobrze potem jak by ich zdrowie diametralnie uległo zmianie... Zaczęła ich boleć głowa...
I chyba astma ich dopadła.
I byli trochę bardziej śpiący, drżący, trochę bardziej milczący.
Czuli się nie dobrze jednak po chwili to mijało...
Niestety do szkoły musieli chodzić.. mimo iż nie raz w czasie lekcji myśleli że umrą z bólu potem ni z gruchy ni z pietruchy ból szybko miną.
Jak się wdepnie na minę, to potem może boleć, to fakt.


Ze znajdujacej się w Burgundii wyroczni pozdrawiają was analfabetycznie: Szprota wypuszczająca żywioły uchem, Murazor  z garnkiem zimnego wrzątku, Mikan czekająca w kolejce po magiczną moc, Dzidka glanująca obcasem demonicę Zamarę i Maskotek bawiący się niewy...
... BUCH!!! 

11 komentarzy:

ajrisz pisze...

"Afa miał szlaban

I pobierał po pół dolara za przepuszczanie przechodniów, a za samochód - całego." - moje serce zostało zdobyte.

Murazorze, muszę ci powiedzieć, że całkiem zachwyca mnie miejsce akcji "Żywego Ducha". Myślę, ze kiedyś tam zamieszkam.

Pigmejka pisze...

Uff, jestem potwornie zmęczona i zaraz zasnę na siedząco, więc tylko napiszę, że Was kocham.

PS. Hasło - "atylous" - A TYLU błędów, to ja dawno nie widziałam...

Anonimowy pisze...

Bardzo podziwiamy wasze analizy, zainspirowane nimi postanowiliśmy założyć własną anlizatornię. Mamy nadzieję, że nie macie nic przeciwko umieszczenia was w linkach. Serdecznie pozdrawiam.

http://pink-lame.blog.onet.pl/

Murazor pisze...

Życzę Wam powodzenia pink-lame!

Pewnie niedługo zajrzę do Was przeczytać, co napisałyście. Przyjmijcie tez ode mnie przestrogę: analizowanie jest znacznie trudniejsze niż na to wygląda.

maruko pisze...

Nój mózg też zrobił BUCH!
O czym jest to opko? Ale tak naprawdę... O czym ono jest?

nowokaina pisze...

Opko cudne, mimo że nadal nie mam pojęcia, o co w nim chodzi. Za to mam pytanie - jakiej płci jest Kira? Bo do tej pory nie wiem i mnie to męczy.

Murazor pisze...

Kira jest dziewczyną.

Anonimowy pisze...

Faktycznie, opko, które wzięliście na warsztat nieco inne od pozostałych, ma jakiś ogólny zarys. Szkoda tylko, że niedopracowany. No ale pozostaje czekać na kolejną część analizy. Może w opku dalszym będzie lepiej? Chociaż nie, to w sumie pytanie retoryczne...
A jeszcze tak na marginesie zupełnie dodam, że jestem absolutnie zafascynowana 'Żywym Duchem'. Pochłonęłam całość w kilka godzin, zamiast się do matury przygotowywać. Eh. No tak. Dobre rzeczy wciągają.
Pozdrawiam załogę
Aartz

Tarja pisze...

KIRA to po persku penis. Tak tylko wzmiankuję.

Adam Cieślak pisze...

Szprocia, czy twoja pani od historii czasem nie nazywała się Justyna "doTKryna" Andrysiak(-Smagłowska), znana z błyskotliwych komentarzy w stylu: "Hitler miał to do tego, że przyciągał tłum, zaś Stalin nie wychodził w stosunku do ludzi" albo "hipisi i ich hip-hop"? XD

Szprota pisze...

Nie, ale widzę, że z jednej sztancy.