OGŁOSZENIE

Przepraszamy,
blog chwilowo ma przerwę.

Mamy nadzieję, że niedługo wrócimy!

piątek, 18 lutego 2011

19. Kaliber 92, czyli agentka do zadań specjalnych (2/2)

 
Oto kolejna część analizy opka, które też niestety nie przetrzymało próby czasu i zdematerializowało się bez śladu. Nawet łuska  nie została.
 
Analizują: Kura i Sineira.
 
Hospital Seattle Grace w Miami
Weszła do szpitala złapała jakiegoś pielęgniarza
za ucho
 
- Przepraszam gdzie mogę znaleźć Dulce Holmes – zapytała się Rachel
- Jest w Gabinecie Zabiegowym –odpowiedział pielęgniarz
- A gdzie jest to – spytała się Rachel
- Proszę pójść prosto potem skręcić w lewo – wytłumaczył jak ma iść do zabiegowego. Rachel poszła jak powiedział pielęgniarz i zobaczyła że jej najlepsza przyjaciółka wyszła z zabiegowego
Bo czytelnik durny jest i wszystko mu trzeba trzy razy powtarzać.
 
- Cześć Dulce – powiedziała Rachel podchodząc do Dulce
- Rachel kiedy przyjechałaś –zapytała się Dulce
- Wczoraj , może pójdziemy gdzieś – zaproponowała Rachel
- Nie mogę iść , ale mam przerwę30 minut chodź do Bufetu - odpowiedziała Dulce i poszli do Bufetu zamówiły kawę
Nie mogę nigdzie iść, ale chodźmy do bufetu. Logika aż kwika.
 
- Co u ciebie słychać co porabiasz w Miami - spytała się Dulce
- Przyjechałam chyba na zawsze już do Miami i pracuje w CSI – odpowiedziała Rachel
- W CSI pracuje Eric – spytała się Dulce
- Tak i do tego dzisiejszy pocałunek– powiedziała Rachel
Pocałunek też pracuje w CSI?
Ale tylko dzisiaj, potem przenoszą go do Interpolu.
 
- Wy się całowaliście –zapytała się Dulce
- To on mnie pocałował , a nie ja– odpowiedziała Rachel
- Wybaczysz mu – zapytała się Dulce
- Nie wiem chyba nie , a zmiejmy temat – powiedziała Rachel
Pocałunek Niewybaczalny, karany dożywociem w Azkabanie.
 
- Dobra co chcesz wiedzieć –zapytała się Dulce
- Chcę wiedzieć co tam u ciebie i mojego szwagra słychać – odpowiedziała Rachel
- U Nathana dobrze – powiedziała Dulce
- Widzę że się pokłóciliście się – zapytała się Rachel
- Ach, to nic takiego - odparła Dulce, poprawiając warstwę korektora pod okiem.
 
- Tak chodzi o imię dla naszego dziecka – odpowiedziała Dulce , Rachel zobaczyła u Dulce widoczny brzuszek
- Ty jesteś w ciąży i mi tego powiedziałaś – powiedziała złośliwym głosem Rachel
- Nie gniewaj się że ci nie powiedziałam – powiedziała Dulce
- Dobra nie gniewam się tylko mów który to miesiąc – zaczęła się wypytywać Rachel
- 3 miesiąc – odpowiedziała Dulce
To chyba jadła za pięcioro, skoro już w trzecim miesiącu było brzuszek widać.
 
- A teraz ty mi powiesz jak się ma moja chrześnica ( chyba tak się to piszę jeśli źle napisałam to przepraszam za błąd ) - zapytała się Dulce
To akurat przypadkiem dobrze, ale za resztę tego opka powinnaś pójść pieszo do Częstochowy. Boso. W worku pokutnym.
 
- Holly dobrze – odpowiedziała Rachel
- A Eric wie że ma córeczkę– zapytała się Dulce
- Nie i na razie się nie dowie –odpowiedziała Rachel
Oo, mamy kolejne Komplikacje Rodzinne. Czy Rachel też zechce utrzymywać tajemnicę przez 26 lat?
 
- A gdzie jest mała – spytała się Dulce
- W Los Angeles rodzice się z nią opiekują – odpowiedziała Rachel
- Teraz mam inne pytanie czy znałaś Therese Lannox – spytała się Rachel
- Tak , a czemu się o nią pytasz –odpowiedziała Dulce
- Została zamordowana możesz powiedzieć coś o niej – zapytała się Rachel
- 2 lata temu została zwolniona z pracy , ale plotki chodziły że Dr Bruns zwolnił ją z innego powodu bo nie chciała być dalej kochanką jego , a on jest żonaty nie chciał odejść od żony dla Theresy – odpowiedziała Dulce
- Dzięki ja muszę iść rozwiązać zagadkę kryminalną – odpowiedziała Rachel i wyszła z Bufetu iże szpitala wsiadła Hummera i odjechała z parkingu
Powyższy dialog jest prawdziwą perłą, arcydziełem, cudem istnym! Jakże śmiały w formie, bogaty w treści, wysublimowany i dopracowany w każdym calu! Odrzucenie interpunkcji znamionuje literacką dojrzałość aŁtorki, która odważnie zrywa z przestarzałymi zasadami pisania. Cześć jej i chwała na wieki!
To wszystko wyjaśnia, a zwłaszcza związki Theresy z angloarabami.
 
Rachel weszła do Lab skierowała się do Alexx , ale zatrzymała mnie jakaś kobieta
- Cześć Natalia Boa Vista spec od DNA - przedstawiła się Natalia
- Rachel Delko spec od rozpoznawaniu włosów i włókien i analiz krwi - przedstawiła się Rachel
Emancypacja Rachel: już nie przedstawia się jako żona Erica. Brawo, oby tak dalej!
 
- miło mi ciebie poznać - powiedziała Natalia i odeszła , a Rachel poszła do prosektorium
- Witaj już jesteś - powiedziała Alexx
- Tak coś znalazłaś - zapytała się Rachel
- Tak włos na zamordowanej - odpowiedziała Alexx i podała Rachel włos
Ten koński?
 
- Eric byłam u Alexx i znalazła na ciele zamordowanej włos - powiedziała Rachel
- Dobra - odpowiedział Eric i Rachel odeszła i poszła zbadać włos do kogo na leży wyszło jej że włos należy do niejakie Courtney Rain mieszka SW 32nd Street
Japierdziu, znów ta magiczna maszynka do badań DNA!
Ale za to adres wzięty z Google Maps. Doceniam. Ktoś tu chyba czytał poprzednią analizę!
Magiczna maszynka zapomniała dodać, że Courtney była koniem rasy angloarab.
Ja bym stawiała na kucyponka.
 
wyszła z lab i udała się do windy jak czekała na windę to podszedł do niej Horatio i razem weszli do windy
...ponieważ winda była w szybie windowym, jak przystało na windę, która jest windą. 
Winda zwana Wandą.
 
   - Horatio pojedziesz ze mną po niejaką Courtney Rain - zapytała się Rachel
- Dobrze , ale czemu nie weżniesz Erica przecież razem prowadzicie te śledztwo  - odpowiedział H
- Wiem - odpowiedziała Rachel ,
ale ja chcę ciebie, tylko ciebie, nikogo więcej!
 
winda zjechała na dół wyszli z budynku CSI i udali się do     Hummera i po 30 minutach byli już pod mieszkaniem Courtney Rain SW 32nd Street wyszli z Hummera i weszli do wysokiego wieżowca
Pozostałe wieżowce w okolicy były niskie.
Niektóre wręcz zapadały się w głąb.
 
- Czego państwo chcecie - zapytała się Courtney Rain
- Porozmawiać - odpowiedziała Rachel
A o czym - zapytała Courtney Rain
- O tym czy byłaś dzisiaj na stadninie - odpowiedziała Rachel
- Nie byłam - powiedziała Courtney Rain
- Dlaczego na ciele zamordowanej był twój włos - zapytał się Horatio patrząc na dziewczynę 
Jeśli złapią cię za włosy, mów, że jesteś łysa.
 
- Proszę wejść do mieszkania - powiedziała Courtney Rain i otworzyła szerzej drzwi tak aby weszli do mieszkania skierowali się do salonu , a Courtney poszła do drugiego pokoju weszła z walizką
- To możesz nam powiedzieć - niecierpliwił się Horatio
- Dzisiaj rano byłam na stadninie i przygotowałam konia do wyścigu wyszła z budynku zobaczyłam że mężczyzna na koniu szedł z konia
Koń na koniu? Mężczyzna zszedł z konia siedząc na koniu? Nie wiem, co zażyła ta pani, ale ja też chcę!
Szedł z konia, a nawet gnał z kopyta. Oraz, że tak się odwołam do klasyki, "ładnie na nim wyglądało żółte siodło, czaprak i uzdeczka".
 
i podszedł do mojej trenerki i za tyłu wyciągnął kij i ją walnął w głowę i ona upadła na kamień i podbiegłam do niej i sprawdziłam czy żyje ale nie żyła i ten mężczyzna mnie zobaczył i podszedł do mnie zaproponował mi 20 000 $ ze mam nic nie powiem Policji , bo mnie znajdzie i zabiję - opowiedziała Courtney Rain
Sineira nabrała powietrza i wypuściła je i westchnęła i zamrugała oczyma i przewróciła się i Ómarła i...
...a tymczasem Courtney wciąż nadawała na jednym oddechu, nie robiąc nawet najmniejszej przerwy.
 
- A wiesz kto to - zapytała się Rachel 
- Tak , pani Lannox też jest jego trenerka - odpowiedziała Courtney Rain
- Jak ma na imię i nazwisko - zapytał się Horatio
- Oscar Hansen - odpowiedziała Courtney Rain Rachel zadzwoniła do Erica , aby zatrzymał Oscara Hansena za zabójstwo Theresy Lannox 
- Walizkę z pieniądzmi musimy zatrzymać bo to dowód - rzekł Horatio
- Dobrze - powiedziała Courtneu Rain i podała Horatowi walizkę
Po czym można poznać potencjalnego mordercę? Zawsze nosi ze sobą walizkę z pieniędzmi na wypadek, gdyby musiał przekupić jakiegoś świadka. To odkrycie powinno znacznie usprawnić pracę policji.
 
Tym czasem u Erica w sali przesłuchań
A może tamtym czasem?
 
Eric od kilku minut przesłuchuje Oscara Hansena , ale on nic nie chcę powiedzieć , ale Ericowi przypomniało się że dyrektor stadniny powiedział ze Therese obwiniali o wypadek dziecka
- Twoja trenerka miała się zając twoim synem podczas gdy ty uczyłeś się skakać przez barielki , przecież to nie jej wina że twój syn wsiadł na tego konia i upadł i zginał - powiedział Eric
Eric ma nagły atak jasnowidzenia: przecież nie dostali nazwiska rodziców tego chłopca!
Być może powiedziała mu o tym barielka, kimkolwiek ona jest.
 
- To tej d**** wina - krzyknął Oscar
Degwiazdki są zUe. I mhroczne. I to wszystko przez nie. Kryzys też. I to, że Kazio spiknął się z Izabelką, a Mel Gibson z rosyjską piosenkarką. I to, że w Polsce nie będzie premiery najnowszego filmu z Harrisonem Fordem. Złe degwiazdki! Złe!
 
- Tom zabiez go - powiedział Eric i wyszedł z sali przesłuchań podszedł do Rachel i Horatio
- Gratuluję rozwiązania sprawy - pogratulował nam Horatio 
- To zasługa Rachel - powiedział Eric
- To nie moja zasługa tylko nasza - poprawiła Rachel Erica 
-I tak wiemy że do dzięki tobie - powiedział Eric 
 I tak się certowali przez kolejne pięć godzin.
 
Rachel cały tydzień omijała szerokim łukiem Erica aż do pewnego dzisiejszego wydarzenia Rachel zderzyła się z Ericiem ( Rachel szła z raportami w ręku i za bardzo nie widziała drogi , Eric zobaczył że Rachel idzie z tymi aktami szedł w jej stronę miał dość już że Rachel go cały czas omija i zderzyli się Rachel podniosła się i zaczęła zbierać raporty Eric tez pomógł zbierać raportu .
A teraz spróbujcie to przeczytać jednym tchem, tak jak zostało napisane.
Rachel pierwsza chciała podnieść i Eric też chwycił teczkę i ich dłonie dotknęły się szybko zabrała swoją dłoń i poszła do swojego biura , aby wypełnić raportu po 30 minutach wszedł do jej biura Eric 
Przez 30 minut stał pod drzwiami? Z zegarkiem w ręku?
Jejejej, co za intryga. Dobrze, że nie podczas lunchu na stołówce, gdy szli z tacami; przynajmniej obyło się bez ofiar.
- Eric wyjść proszę –powiedziała Rachel
Wyjść i sprawdzić, czy was nie ma gdzie indziej. Zrozumiano?
 
- Nie wyjdę – powiedział stanowczo Eric
- Jeśli chcesz porozmawiać to nie tutaj – rzekła Rachel
- Tutaj tylko odpowiedz mi na jedno pytanie dlaczego wróciłaś do Miami – zapytał się Eric
- Dlatego ze Horatio zaproponował mi pracę w CSI i muszę się zmierzyć z przeszłością –odpowiedziała Rachel
Na dowód, że mówi serio, wyciągnęła z torebki suwmiarkę.
 
- Nie wierzę ci – rzekł Eric
- Taka jest prawda – odpowiedziała Rachel
- Wiedziałaś że pracuje w CSI –zapytał się Eric
- Tak myślałam że jako nurek kiedy odeszłam to pracowałem i nie wiedziałam że pracuje w Laboratorium MDPD – odpowiedziała Rachel .
Odchodząc zmieniła płeć!
Rachel jest arystokratką i do wszystkich zwraca się w trzeciej osobie.
 
Eric podszedł do Rachel i popatrzał w jej oczy i wyszedł z biura, a Rachel zabrała się jeszcze raz do uzupełniania akt . Po dwóch godzinach zadzwoniła komórka Rachel i odebrała go to był Frank Trippz wydziału zabójstw który dzwonił że jest nowa sprawa na Amella Earthart Park
I tu ałtorka ma u mnie plus; duży plus składający się z dwóch małych podplusików:
- po pierwsze, nie napisała "Central Park",
- po drugie, użyła nazwy rzeczywistego parku znajdującego się w Miami.
Cóż z tego, skoro jest to samotny plusik w tłumie minusów...
 
Rachel wyszła z biura i udała się na parking gdzie był jej Hummer . Po 30 minutach dojechała do Parku
Chewbacca znów spartolił napęd, dlatego to tyle trwało. Normalnie byłaby w trzy sekundy. Wliczając przerwę na kawę.
 
wyszła z Hummera i skierowała się w stronę Franka Trippa , który przesłuchiwał świadków
- Cześć Frank kim jest zamordowana– zapytała się Rachel
- Zamordowana nazywa się Ingrid Martinez lat 23 mieszka na Woard Street 34/5 – odpowiedział Franki Rachel poszła w stronę gdzie leżała zamordowana
- Cześć Alexx jak zginęła –zapytała się Rachel
- Od broni z bliskiej odległości tutaj masz łuskę – powiedziała Alexx i podała mi łuskę
Znów rozdwojenie jaźni.
 
- Kaliber 92 FS – powiedział Eric , który pojawił koło mnie .
Niezłe kopyto... z tego, co się doczytałam, lufy niemieckich czołgów w czasie II wojny miały kaliber 70.
AŁtorka wie, że gdzieś dzwoni, ale nie wie, w którym kościele.
 
Eric zrobił kilka zdjęć zamordowanej , a Rachel zbierała dowody odeszła kilka metrów od miejsca zabójstwa weszła do świata roślin przeszukała każdy krzak i drzewo ,
Śmigała jak wiewiórka po samych czubkach koron.
 
ale poszła jeszcze dalej i znalazła kaliber 92 FS poszła na miejsce zbrodni
Próbuję sobie wyobrazić leżący w krzakach kaliber. Chyba mam kiepską wyobraźnię:D
Współczuły raz sąsiadki pani koliberek:
- Pani mąż to ma raczej mały kaliberek!
- Owszem - odrzekła żona, nie wstydząc się zwierzeń -
Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!
(A. Waligórski)
 
- Rachel znalazłaś coś – spytał się Eric
- Tak – powiedziała Rachel i pokazała mu pistolet
Ok, ok. Ałtorka próbuje posługiwać się rzeczywistymi nazwami i danymi. Nieporadnie jej to wychodzi, ale należy docenić starania. Jest coś takiego jak pistolet Beretta 92 FS (kaliber 9 mm).
 
- Dobra robota - pochwalił Eric 
- Wiem - odpowiedziała Rachel
- Gdzie mieszka zamordowana - spytał się Eric
Już raczej NIE mieszka, ale co tam.
 
-  Na Woard Street 34/5 - odpowiedziała Rachel
- Jedziemy - rzekł Eric i poszli w stronę mojego Hummera dlatego że Eric przyjechał z Frankiem
weszliśmy do Hummera ,a prowadziła Rachel spiskiem opon od jechała
Rachel - przywódczyni spisku, w którym brali też udział Eric, Frank i Hummer. Knuli, jak pozbyć się Horatia?
Hummer, jak się okazuje, należał do aŁtoreczki.
Bogata z domu.
 
Woard Street 34/5
Wyszliśmy z hummera i poszliśmy do klatki weszliśmy na schody i poszli na 2 piętro Eric zapukał do drzwi otworzyła im dziewczyna
Oni poszli na drugie piętro, a my zostaliśmy na parterze. Po co robić tłok.
 
- Przepraszam czy tu mieszka Ingrid Martinez - spytała się Rachel
- Tak , a państwo to - odpowiedziała dziewczyna
- CSI - powiedzieli równocześnie Rachel i Eric i pokazali odznaki
- A czy coś się stało - zapytała się dziewczyna
- Tak , a ty kim jest dla Ingrid - odpowiedziała Rachel
Kim być twoja? Odpowiadać, albo nasza poszczuć cię Gramatyką!
Oraz torturować twoja przy pomoc pytajnik.
 
- Jej starszą siostrę Rikki Martinez - powiedziała dziewczyna Rachel i Eric popatrzeli się na siebie i zrobili głupią minę weszli do mieszkania poszli do salonu i usiedli na kanapie
Sineira popatrzyła na Kurę i zrobiły głupią minę. Z masy solnej.
Zamordowana ma siostrę... Zdumiewające! Wybryk natury po prostu!
 
- Mogę wiedzieć co się stało Ingrid - zapytała się Siostra Ingrid
- Twoja siostra została dziś zamordowana znaleźliśmy jej ciało w parku - odpowiedziała Rachel
- Ale jak to się stało - zaczęła się pytać siostra Ingrid
Niesłychanie przejęta losem siostry.
 
- Prowadzimy śledztwo w tej sprawie - powiedział Eric
- Czy twoja siostra sicz kim spotykała - zapytała się Rachel
- Tak, pewnego razu spotkała całą Sicz Zaporoską... Balanga była, że hej!
Kim też tam był. Ir Sen.
 
- Tak mi mówiła ale nie powiedziała jak ma na imię i nazwisko - odpowiedziała siostra Ingrid
- A czym możemy wejść do jej pokoju - spytał się Eric
- tak proszę - odpowiedziała siostra Ingrid i wskazała pokój gdzie miała Ingrid .
Miała Ingrid w tym pokoju, dobrze ukrytą.
No co? Podobno każda porządna rodzina ma jakiegoś trupa w szafie!
 
Rachel i Eric weszli i zaczęli przeszukiwać pokój aż nagle Rachel otworzyła szafkę wzięła teczkę i tam było wielkimi literami NOAH SNAITH otworzyła teczkę i było napisane WIERNY i wzięła drugą tą samą i otworzyła NIE WIERNY lubi kobiety i do tęgo z kazdą napotkaną osobą musi firtować
Tęgo flirtuje, zdrowo popija i lubi niewiasty przy kości.
Ingrid Od Teczki, patronka IPN.
Przy okazji niech mi ktoś wytłumaczy, ile było tych teczek, skoro Rachel wzięła drugą, ale tę samą.
No cóż... Myśmy się kiedyś z Sierżant zastanawiały głęboko, w ilu osobach występuje pewna aŁtoreczka, która pisała o sobie tak, cytuję: "Dalej nie pojmujesz? Railli, a Neomi to dwie te same osoby".
I nadal nie wiemy.
 
Dziękuje za tyle komentarzy wiem że notka się nie ukazywała tak długo
Kto zabił Ingrid Martinez
Gdzie pracowała Ingrid Martinez
Na te pytania od powiem w następnym opowiadaniu . Liczę na komentarze i że bedzię czytać
Osz kurde, to były pytania? No nie domyśliłabym się...
Kto zeżarł znak zapytania? Odpowiemy w następnej analizie. Liczymy na komentarze;)
 
Rachel trzymała dwie teczki w ręku i podeszła do Erica i pokazała mu co znalazła . Wyszli z pokoju i udali się jeszcze raz porozmawiać z siostrą Rikki Martinez
Siostrą Rikki była Ingrid. Ingrid nie żyje. Seans spirytystyczny?
Trzecia bliźniaczka.
Louisa La Dorna?
- Gdzie pracowała Ingrid –zapytała się Rachel
- W Agencji Wierności to jest także wynajmują kobietę lub mężczyznę aby sprawdzili czy ich żoną lub mąż są mu wierne – odpowiedziała siostra Ingrid
Zaraz. Po kolei. Postarajmy się to zrozumieć.
Wynajmują kobietę lub mężczyznę, aby sprawdzili czy ich (czyli tej kobiety lub tego mężczyzny) żona lub mąż (dowolnie, pamiętajmy, że mama Rachel ożeniła się) są MU wierne. Kim jest ON? Prezydent? Wódz Mao? Fidel? Wielki Brat?
Przede wszystkim - co jest także w Agencji Wierności? A skoro także tam, to gdzie jeszcze?
 
- A kto jest szefem – rzekł Eric
- Bella Dunn – powiedziała siostra Ingrid
- Dziękujemy za informację –powiedziała Rachel . Razem z Ericiem wyszli z mieszkania zamordowanej i jej siostry i klatki weszli do Hummera i odjechali do MDPD
Zamordowana mieszkała z siostrą i klatką. Klatka mieszkała z chomikiem. Wszyscy razem tworzyli wesołą hipisowską komunę.
Wyszli z jej siostry. Nie mam skojarzeń. Absolutnie.
 
W MDPD
Weszli do laboratorium i poszli razem badać dowody , Eric prawie co chwilę spojrzał w stronę Rachel nie mógł wzroku oderwać nie miał jak pracować
- Eric czemu się tak na mnie patrzyć , jestem brudna– spytała się Rachel
Ja się patrzyć, ja nie móc pracować, ty mnie doprowadzać do obłędu, zmysłowa Rachelo!
 
- Nie – odpowiedział Eric przybliżył się do Rachel i chciał ją pocałować dzieli ich od pocałunku może 5 cm weszła Calleigh .
Tak się przybliżał w zwolnionym tempie, jak na filmach, zza kadru rozbrzmiewała romantyczna muzyczka i niewidzialny wentylatorek rozwiewał ich włosy.
A czas przeszły przenikał się z czasem teraźniejszym i wszystko stawało się Jednią.
 
- Cześć Calli – powiedział wściekły Eric
- Hej Eric – powiedziała miłym głosem Calleigh
- Już po urlopie – spytał się Eric
- Tak – odpowiedziała Calleigh
- Co chciałaś – spytał się Eric
Trochę wam poprzeszkadzać, bo już wszyscy mają dosyć tego miziania. Nawet palniki się skarżyły, że czują się jakieś takie... przygaszone.
 
- Frank mówił że macie sprawę i znaleźliście łuskę – odpowiedziała Calleigh
Oraz kaliber.
 
- Tak – pierwszy raz odezwała się Rachel
- Ty jesteś nowa – zapytała się Calleigh
- Tak Rachel Delko była żona Erica– przedstawiła się Rachel
- Calleigh Duquesne spec. od balistyki – przedstawiła się Calleigh
Speckropka od balistyki.
 
- Rachel nie kłam jesteś nadal moją żoną – powiedział Eric
Oo, ciekawe. Rachel daje Calleigh wyraźny sygnał, że jest wolna? Nie tylko mężczyźni wolą blondynki!
 
wtedy zadzwoniła komórka Rachel „dzwoni Alexx” odebrała ją i Alexx poprosiła abym przyszłam .
Co za interesujące użycie czasu, osoby i trybu. Chyba nie tylko ja mam wrażenie, że w aŁtoreczkowym Miami czasoprzestrzeń zapętla się w dość skomplikowane wzorki.
 
Rachel wyszła i skierowała się do Alexx
- Alexx co masz dla mnie – spytała się Rachel
- W tym pudle masz ubranie zamordowanej – odpowiedziała Alexx
- Dzięki – rzekła Rachel
Tyle włókien naraz! Łaaał! Ma zajęcie na najbliższy rok.
 
- W kieszeni w spodniach znalazłam komórkę zamordowanej – powiedziała Alexx
- A zabezpieczyłaś ją – spytała się Rachel
- Tak i jeszcze jedna wiadomość –odpowiedziała Alexx
- Jaka – spytała się Rachel
- W ciele znalazłam pocisk –odpowiedziała Alexx podała pocisk Rachel
Nie zapominajmy, kaliber 92. Czyli coś wielkości sporego pączka.
 
Rachel wyszła od Alexx i poszła do Calleigh aby sprawdziła z jakiej broni jest ta łuska .
Nowatorskie podejście do broni palnej: zabija łuska, pocisk zostaje w lufie.
 
jak wyszła od Calleigh szła w stronę wydziału zabójstw zadzwoniła jej komórka wyjęła z kieszeni spodni najpierw zobaczyła kto dzwoni , ale było napisane było że to "dzwoni Mama" odebrała ją
- Słucham Cię mamo - powiedziała Rachel do słuchawki 
- Witaj córeczko - odpowiedziała Mama Rachel 
- Mamo czy coś się stało Holly - spytała się Rachel bo bała się że coś się stało jej kochanej córeczkę
A teraz uwaga! Kręcimy kołem fortuny, losujemy, w jakim przypadku ma być następne słowo!
 
- Holly nic nie jest - odpowiedziała Mama Rachel
- Mamo nadzieję że mój skarb jest grzeczna - spytała się Rachel
Minimum słów, maksimum chaosu.
 
- Holly to aniołek - odpowiedziała Mama Rachel
Nie żyje???
 
- Mamo możesz podać Holly słuchawkę - poprosiła Rachel , a Mama podała mojej małej córeczki słuchawkę , a Rachel usłyszała śmiech Holly
Mama podała Rachel słuchawkę małej córeczki AŁtorki. Przenikanie światów. W dodatku córeczka aŁtorki jest telefonem! To musiała być naprawdę gorąca noc na sex-linii.
 
- Mama za tobą tęskni - powiedziała Rachel do córeczki
- Gagagaga - powiedziała moja mała córeczka
- I bardzo cie kocham moja kruszynku i za tydzień bedziesz już ze mną - powiiedziała Rachel do córeczki
- Gagaga - powiedziała moja mała córeczka i podała słuchawkę mojej Mamie
Rachel rozmawia z córeczką aŁtorki? Cóż za niezwykłe związki tworzą się między pisarzem a jego bohaterami...
 
- Rachel jestes tam - spytała się mama Rachel
- Tak mama za tydzień przyjedzasz do miami z Holly - spytała się Rachel
Przynudzasz jedząc?
 
- Tak sie umawialiśmy - odpowiedziała Mama Rachel
- ma przepraszam cię , ale muszę już skończyć ucałuj tam wszystkich , a najbardziej moją córeczkę - poprosiła Rachel i weszła do wydziału zabójstw w stronę Rachel szedł Frank
Tak zupełnie nawiasem mówiąc chciałam tylko przypomnieć, że w pierwszych scenach opka, kiedy to Rachel żegna się z rodziną i jedzie na lotnisko, nie pada ani jedno słowo o tym, że zostawia małą córeczkę. Podejrzewam, że znów mamy do czynienia z tworem powołanym do życia przez komcie czytelników.
 
- Rachel co sie sprowadza - zapytał się Frank
- Mam do ciebie prosbę czy byś mógł póść do Prokuratora po nakaz aby operator sieci mogł dać nam listę bilingów Ingrid Martinez - poprosiła Rachel
- Jasne że tak , a masz jej numer - spytał się frank
- Nie , ale załatwię - powiedziała Rachel
 Znaczy co, numeru telefonu jeszcze nie zna, ale bilingi już chce uzyskać? Na "dwa razy w rynnę, raz w parapet"?
 
Dodałam kolejne opowiadanie z tej części . Mam nadzieję że się podoba i bedą komentarze
Są, a jakże:
Powiem Ci, że mi się podoba.
A ja zazwyczaj jestem bardzo wybredna... ;]
Hehehhhe :)
Tak, kochana, Twoja historia to prawdziwa Veuve Clicquot Ponsardin wśród opek!
 
Rachel wyszła z wydziału zabójstwi szła w stronę biura Horatio Caine , ale ktoś ją zawołał obróciła się był to jej szwagier Nathan Holmes
Wnuk Sherlocka.
 
- Cześć Nathan – przywitała się Rachel
- Cześć ktoś przyszedł do ciebie i Erica nie jaka Rikki Martinez – powiedział Nathan
Nie jaka, tylko taka.
 
- Pójdę z nią porozmawiać możesz ją zaprowadzić do pokoju przesłuchań nr 2 – poprosiła Rachel
- Jasne – powiedział Nathan i odszedł , Rachel udała się do sali przesłuchań nr 2 gdzie była już Rikki Martinez
- Czy coś się stało - spytała się Rachel
- Przypomniałam sobie że Ingrid dostała sms od kogoś i dzwoniła jej szefowa i Ingrid szybko wyszła z mieszkania - odpowiedziała Rikki Martinez
- A może pani podać numer komórki pani siostry jet nam potrzebna - rzekła Rachel
Tia, gdyby nie siostra, bujaliby się z tym do uśmiechniętej śmierci, bo przecież nie sposób zadzwonić z komórki ofiary na własny numer i zobaczyć, co się wyświetla.
 
- 669****** - podała Rikki Martinez , a Rachel zapisała w palmtopie Rikki wyszła , a do pomieszczenia w padł Horatio
Padł i już nie wstał?
 
- Ustaliłaś coś - spytał się Horatio
- Trochę - odpowiedziałam
- A co wiesz - spytał się Horatio
- Ingrid Martinez pracowała a Agencji Wierności i Frank czeka na numer komórki zamordowanej i bilingi , idę dać Cooperowi telefon zamordowanej aby odzyskał sms - powiedziała Rachel wyszła z pomieszczenia i podeszła Franka i podała mu numer komórki zamordowanej , później poszła do Coopera , aby odzyskał sms z telefonu zamordowanej trochę to trwało
Zastanawiam się, ile czasu może zabrać wejście w menu - wiadomości - skrzynka odbiorcza.
 
i ostatni sms brzmiał
Spotkajmy się w parku za pól godziny
                                                                           Noah
 
Ziiiip! Zatchnęłam się. Te tasiemcowe zdanka wygłaszane na jednym oddechu mnie kiedyś wykończą.
 
- Mamy podejrzanego - powiedziała Rachel do Coopera i wyszła i mposzła do Horatio
I wyszła i poszła i weszła i podeszła.
 
- Horatio mam do ciebie sprawę - rzekła Rachel
- Jaką - spytał się Horatio
- Muszę się wyrwać na godzinkę - odpowiedziała Rachel
- Dobra - powiedział Horatio
- Możesz przesłuchać Noah Snath - poprosiła Rachel
- Jasne że tak - powiedział Horatio
- Idz do Coopera on ci wszystko powie - powiedziała Rachel
 
Rachel tym czasem wybrała się do kawiarni na spotkanie z Dulce
Proste a genialne, muszę to zacząć stosować.
Panie Kierowniku, tu są pisma, na które trzeba odpowiedzieć, proszę się nimi zająć, a ja wychodzę na godzinkę, bo umówiłam się z koleżanką w kawiarni.
 
- Witaj przyjaciółko - powiedziała Rachel do Dulce
- Cześć przyjaciółeczko - przywitała się Dulce
- Siemka, przyjaciółenieczko.
- Aloha, przyjaciółeniesiątko.
 
- Co tam słychać - spytała się Rachel
- Za 2 miesiące zrobię licencję z chirurgi - odpowiedziała Dulce
Licencja na krojenie.
A swoją drogą, czy nie robi się raczej specjalizacji?
 
- Bardzo się cieszę że robisz tą licencje - powiedziała Rachel
- Dzięki niej mogę też być koronerem - powiedziała Dulce
- I za kilka miesięcy zostaniesz mamą - powiedziała Rachel
Wszystko dzięki tej licencji.
Sama sobie zrobi cesarkę, jakby co.
 
- Nie mogę wytrzymać chcę wziąć tą mała istotkę na ręce - powiedziała Dulce
- Za kilka miesięcy werzniesz tą małą istotkę na ręce - powiedziała Rachel
Czy tylko ja przeczytałam "werżniesz"?
Nie tylko.
 
- Pamiętam jak ja czekałam aż werznę Holly na ręce i tę nie przespane noce - powiedziała Rachel i zobaczyła że Dulce się śmieje
Tę noc nieprzespaną też weźmie na ręce?
 
- Ciebie też to czeka - powiedziała Rachel
- A teraz mów czemu zadzwoniłaś - spytała się Dulce
- Chodzi o Erica - powiedziała Rachel
- Mów - powiedziała Dulce widziała że jej przyjaciółka chcę o tym pogadać i tym się zadręcza
- Dzisiaj znów Eric chciał mnie pocałować , ale przedtem szłam z aktami i nić nie widziałam
Podstępny Eric rozciągnął w poprzek korytarza nić?
Chciał w ten sposób nawiązać nić porozumienia.
 
Eric wszedł moją stronę i zderzyliśmy się i pomógł mi zbierać raporty i nasze dłonie się dotknęły . 
I przeskoczyła iskra, i było wielkie bum, i polecieliśmy w przeciwne strony, i włosy nam osmaliło, i wywaliło korki w całej komendzie.
 
Ja go nadal kocham , ale jak chcę mu powiedzieć że przyjechałam do niego to przypomina mi się obraz który tak chciałam zapomnieć , że Eric i jego partnerka z pracy Sarah ( też była nurkiem i pracowała razem z Ericiem ) leżeli przytulenie i spali i do tego nadzy - opowiedziała Rachel
O ile pamiętam, "dobrze się bawili". We śnie?
*Kura usiłuje pozbyć się sprzed oczu nader intrygującego obrazu dwojga dobrze się bawiących nurków*
 
- Rachel wiem że Eric cię zdradził , ale pamiętasz dni kiedy byliście szczęśliwym małżeństwem i te chwile spędzone razem , jak się poznaliście na studiach wszyscy wam zazdrościli taka wielką miłość . Nawet zakłady były kiedy werzniecie ślub - powiedziała Dulce
I dla tej niesłychanie ważnej, niesłychanie pilnej i niesłychanie fascynującej rozmowy bohaterka wyszła z pracy w samym środku dnia, porzucając radośnie świadka, łuskę oraz samobieżny kaliber.
Cóż, tytuł bloga brzmi "CSI Miami - just love". To nam od razu ustala hierarchię ważności.
 
Tym samym czasie w MDPD
- Przepraszam dlaczego tutaj jestem - spytał się podejrzany
- Dlatego że podejrzewamy pana o zabójstwo - odpowiedział Horatio
Szczyt profesjonalizmu, nieprawdaż?
 
- Nikogo nie zabiłem - powiedział podejrzany
- Nie wierzymy panu - powiedział Eric
- Mówię prawdę - powiedział podejrzany
Każdy tak mówi...
 
- Inaczej się spytam czy znał pan Ingrid Martinez - spytał się już wkurzony Horatio
Liczył przecież na to, że podejrzany natychmiast się przyzna do wszystkiego, łącznie z zamachem na papieża.
I na Kennedy'ego.
 
- Tak moja żona wynajęła ją , aby sprawdziła mnie czy jestem wierny - odpowiedział podejrzany
Eee, naprawdę? Myślałam, że cała skuteczność działania agencji zależy od zachowania tajemnicy przed sprawdzanymi!
 
- Czy miał pan z nią romans - spytał się Eric , ale podejrzany nic nie powiedział
- Jeśli pan nie odpowie uznam to za przyznanie się do zabójstwa - powiedział Horatio
- Jeszcze raz zadam pytanie czy miał pan romans z Ingrid Martinez - spytał się Eric po raz drugi
- Przyznaję się miałem z nią romans - powiedział podejrzany
- Czy jesteś czarownicą? - zapytał inkwizytor. - Jeśli nie odpowiesz, uznam to za przyznanie się, bo jest oczywiste, że Szatan pomaga ci zachować milczenie!
 
- A teczki , w którym że pan jest wierny , w drugiej nie wierny - spytał się Eric
To tylko taka mała perwersja. Robienie tego w teczce niesłychanie mnie podnieca.
Ta druga należała do mojego bliźniaka. Żona do tej pory się nie połapała.
 
- Ingrid to wymyśliła aby dać swojej szefowej że jestem wierny , a ta druga była po pierwszym spotkaniu napisana - odpowiedział podejrzany
Przetestowała jego wierność bardzo skrupulatnie i dogłębnie...
 
- A pana żona wiedziała o romansie - spytał się Horatio
- Nie wiem - odpowiedział podejrzany
- To pan wysłał sms do Ingrid o takiej treści "Spotkajmy się w parku za poł godziny
                                                                           Noah" - spytał się Horatio
- Nie bo zapomniałam komórki z domu wziąć - odpowiedział podejrzany Horatio poprosił policjanta aby oprowadził pana Noah Snath do celi
Horatio, gdy tylko dowiedział się, że jest podejrzanym, dla niepoznaki zmienił płeć.
A policjant oprowadzał go po celi, pokazując co ciekawsze eksponaty.
 
- Wierzysz mu - spytał się Eric
- Zobaczymy - odpowiedział Horatio do sali przesłuchań weszła Rachel
- Spotkałam Calleigh i powiedziała że ta druga łuska , którą Alexx znalazła w ciele zamordowanej pochodzi że kalibru snajperskiej - powiedziała Rachel
Ratunku!!!
No co? Kryzys jest! Snajperzy oszczędzają naboje, strzelając samymi łuskami.
 
- Mamy dwóch sprawców - powiedział Horatio
- Pojedziecie jeszcze raz na miejsce na zbrodni i poszukacie miejsca - rozkazał Horatio
Powinno być na miejscu, ale być może zmieniło miejsce.
Pojadą na zbrodni?
To coś jak ten kowboj, co jeździł machalassem...
 
Miejsce zbrodni
Które może wcale nie jest miejscem.
 
Rachel i Eric robią badanie balistyczne gdzie mg by ten drugi co strzeli do Ingrid Martinez laser pokazał na wieże Poszli zobaczyli dwie łuski i Eric podszedł do barierki aby zdjąć odciski palców
Nawet trzykrotne tego zdania przeczytać nie może rozjaśnić mroki.
Czasoprzestrzeń udała się w szalone, pijane tango.
 
W Laboratorium Eric badał odcisk który był na barciele
barciało - ciało spoczywające za barem
Ewentualnie ciało poddane wysokiemu ciśnieniu.
 
i okazało e strzelała to Bella Dunn . Frank pojechał już po nią
i po kilku minutach siedziała w sali przesłuchanie Eric razem z Rachel poszli przesłuchań
Po kilku minutach (napęd nadświetlny jak widać naprawiono) w sali siedziało przesłuchanie, dla niepoznaki przybierając formę żeńską. Taka detektywistyczna drag queen. Eric i Rachel poszli po więcej przesłuchań w celu dokonania okazania.
 
- Dobra przyznaje strzelilam do niej po sfałszowała teczki , ale nie tylko ja ja zabiłam - powiedziała Bella Dunn
Bella zabiła Ingrid po sfałszowaniu teczki, jednak Ingrid zmartwychwstała, by dać się zabić po raz drugi. Zombie!
Nie, ona mówi, że zabiła nie tylko jaja. Cherchez l'homme!
 
- A kto - spztala Rachel
- Włączcie wentylację... - mruknął skonsternowany Eric.
 
- Zona Noah Snath ma na imię Sandra Snath -  powiedziała Bella Dunn . Eric zadzwonil do Franka i pojechał po nią i od razu przyznała się do zobaczla radiowozy
Przyznała się do zobaczenia radiowozów? Co na to jej okulista?
 
Podoba się proszę o komentarze bo nie wiem czy podoba się wam opowiadanie
Eeee tego... jakby to powiedzieć...
 
Zapętlona Kura, zdegustowana Sineira i niewierny Maskotek
pozdrawiają z magazynu amunicji.

1 komentarz:

jasza pisze...

• Martuś
Uwielbiam Waszego bloga! Nigdy nie mogę się doczekać kolejnej analizy, szczególnie odkąd ałtoreczki wzięły na tapetę przygody dzielnych policjantów, czy może raczej policjantek :-) Zaczynam się zastanawiać, skąd to się wszytko bierze w ich głowach! Ach, ta dzisiejsza młodzież :-)

• Ome

Analiza była wspaniała, myślałam, że się popłaczę ze śmiechu. Podejrzewam, że Wy też byłyście bliskie płaczu - ale z rozpaczy przez poziom tego tworka.
Pozdrawiam :)


• Furia

Czytając oryginalny tekst czuję się, jakbym była świadkiem odkrycia nowej odmiany języka polskiego. Bardzo niszowej.

Co do tej magicznej maszynki do badania DNA, to wcale mnie to nie dziwi. W samym serialu, często pojawia się taki motyw. Zresztą to samo jest z badaniami odcisków palców, wrzucasz skan do komputera i wyświetla się nazwisko i adres. Co z tego, że to fikcja? Fikcja, ale za to jaka widowiskowa.


• Insomnia

Nie inaczej :)

• kura z biura

Insomnia, skąd ja znam Twój nick? Kompania ocenowa?

• rotten stalk


Jeśli dobrze się doliczyłam, w dialogu Rachel z tą no... Dulce (Marią [nie mogłam się powstrzymać]) aŁtorka użyła kilka razy "spytała się Dulce" (2), "zapytała się Dulce" (5), co daje liczbę siedem. Ciekawi mnie technika pisarska aŁtorki, która przy prawie każdej wypowiedzi musi wspomnieć, kto to powiedział. Czyżby miała nas za kompletnych idiotów?

• Insomnia

Wchodzę tu już nie pierwszy raz i z zadowoleniem stwierdzam, że w dziedzinie analiz aŁtorkowych blogów Wasz jest najlepszy. Co zresztą potwierdza powyższa analiza. Oby tak dalej.
Śmierć aŁtorkom! ^^

• Dzidka

"- Cześć Natalia Boa Vista spec od DNA - przedstawiła się Natalia

- Rachel Delko spec od rozpoznawaniu włosów i włókien i analiz krwi - przedstawiła się Rachel"

A mój mąż jest z zawodu dyrektorem.


• Mrohny

Licencja na poród i cesarkę była naprawdę zabójcza! Reszta dość dobra, ale to nie to samo, co 'esek do Horatio' ;)


rotten stalk


aŁtorka chciała wszystko "werżnąć".

Gdybym chciała cytować wszystkie cudowności, które mi się spodobały, komentarz byłby zbyt długi.
*płacze ze śmiechu*