OGŁOSZENIE

Przepraszamy,
blog chwilowo ma przerwę.

Mamy nadzieję, że niedługo wrócimy!

piątek, 18 lutego 2011

25. Nie tylko Edyp miał kompleksy, czyli Pracująca Dziewczyna, cz. 2

W tej części poznamy mamusię braci Kaulitz. Simone jest... dziwna. Dowiemy się również, jak wygląda embarras de richesse w wydaniu Toma. Indżoj!
 
Analizują: Kura i Sineira.
 
Po jakis 2 godzinach dotarlismy na miajsce.Wszyscy zaczeli się rozpakowywać.Zaczełam wkładać do szafy swoje ubrania podobnie jeak Tom.
Dużo tego nie było, raptem jedna zmiana bielizny...
I kajdanki, nie zapominaj o kajdankach!
 
-kochanie-spytałam-idziemy się kąpać...
Bo coś tu już trochę zajeżdża. To chyba rozkładające się białko.
Ha! Oni są nad morzem! Może doczekamy się ośmiornic?
 
-jeszcze się pytasz...-spytał  rozebrał i zaczoł szukać stroju wyrzucając z szafki wszystko po kolei.Po chwili Tom znalazł strój i założył go na mnie.
Znaczy, poszła się kąpać w stringach i tym prześwitującym staniku? Nic innego przecież nie miała.
Miała. Kajdanki.
 
Uwolniłam jego męskość...
Uwolnić słonia!
Uwolnić orkę!
 
Zaczełam  wolnymi  ruchami zjeżdać w góre i w dół...I nadgryzać góre ząbkami...Tom nie wytrzymywał...
Krwawił coraz obficiej. Ząbki były ostre.
 
Poszlismy do domu do swojego pokoju.Tom się umyl potem ja.
Wreszcie! Hurraaaa!!!
W końcu musieli. Smród zwalał z nóg nawet muchy.
 
Przyszłam do pokoju po pirzame Tom leżał w łożku cały drżał...widać było że ma gorączke.
Częste mycie skraca życie?
To przez to gryzienie. Miała brudne zęby i wdało się zakażenie.
 
Rano wstłam i pierwszym słowem jakim wyowiedziałam ro było słowo:
-Kur**a-krzyknełam.Tom zerwał sie na równe nogi
-pojebało cię...-krzyknoł Tom
How romantic!
 
-przepraszam-szepnol po  kilku sekundach Tom
-nic się nie stało to nic ze jestem cała w spermie i dostałam okres nic takiego-krzyknelam
Bierze tabletki, a okres jest dla niej zaskoczeniem? Nie rozumiem.
Nie przejmuj się, ona pewnie też. Okres może już w życiu miała, ale założę się, że tabletki zna tylko z nazwy.
Tak samo zresztą, jak seks.
 
-dlacego jestem od spermy
-no więc miałem sen jaki to juz nie musze ci mówić bo  wytrysk mówi sam za siebie i nie wiedziałem że go jeszcze mam i wstałem i jak by ci to  no  więc  olałem cię spermą
Szlauchem! Wiadrem! Cysterną spermy!
"Olewać" też nabiera nowego znaczenia.
 
-dziś jedziemy do domu...będziesz mieszkac 2 ulicy odemnie ok-powiedział
-ale czemu wyjeżdamy tak szybko?-spytałam
-no bo tak wyjechaliśy tylko na jeden dzień...nie mamy czasu na więcej chcemy jszcze spędzić te 13 dni z rodziną...zrozum-szepnoł całując mnie w policzek
Jeden dzień wakacji i z powrotem pod skrzydełka mamusi?
 
-Tom spokojnie-uśmiechnełam się-a co z Laurą gdzie ona będzie mieszkać-spytałam
Ekskjuze mła, KIM JEST LAURA??? Do tej pory słyszeliśmy tylko o Marlenie i Andżelice!
 
-z Billem-odpowiedział znacząco Tom
A Angelika co na to?
 
-jak to czemu ja z toa nie moge być...-spytałam
-nie morzesz się do mnie kleić
To przez te hektolitry spermy.
Przez to morze. Przez które ona nie "morze".
 
musisz się przyzwyczaić ze nieraz będe koło ciebie a nie raz mnie nie będzie...a teraz  chce się rozerwać zdejmuj ten szlafrok-uśmiechnął się
No po prostu Pan i Władca! Sułtan! Maharadża!
 
-nie musizz się przyzwyczaić ze nieraz nie będziesz miał sexu-powiedziałam ubierając się-wynagrodze to tobie czymś niesamowitym
Za każdy dzień wstrzemięźliwości dostaniesz czekoladkę.
 
Bill i Laura poszli do ogrodu.Zaczeli się całować i się ostro piepszyć.Oczywiśćie  Tom musiał to zauwarzyć ale i też zauważył ze mamusia patrzy na nich i denerwuje się.
"Denerwuje się" - ładny eufemizm. Albo ładna mamusia. Nie wiem, czy w przypadku opka w ogóle można oczekiwać wiarygodnych profili psychologicznych postaci, ale zachowanie tej kobiety przebija wszystko, co dotąd widziałam.
Bill i Laura poszli do ogrodu. Najpierw zakopali Angelikę pod krzakiem bzu, a potem... to już wiecie.
 
Tom zaczoł do nich krzyczeć zeby przestali a oni nic.Wszystko zagłuzało jęki Laury.
Darła ryja na pół Magdeburga, zagłuszając syreny strażackie i karetkę pogotowia.
 
Mama Blizniaków była zdenerwowana aż czerwona.Poleciała do pokoju Toma:
Na miotle?
 
-Tom!-krzykneła
-tak mamo-powiedział szczęśliwie Tom
A ten się z czego cieszy?
To jest takie samo "szczęśliwie" jak w innej scenie "szyderczo". AŁtorka nie rozumie, co pisze, ot i wsio.
 
-ty i twój brato do mnie za dziesięć minut widze was na dole a ta dziewczyna ma iść gdzies na godzine musze z wami powarznie porozmawiać!!-krzykneła
Kiedyś się mówiło: niech twoja noga tu więcej nie postanie, ladacznico! Ale mamusia Kałliców widać za dobrze zna swoje dzieci...
 
-kurwa-szepnoł Tom jak wyszła mama-to teraz będzie się działo...tylo zeby się nie dowiedziała o Marlenie-modlił się chodź nie umiał
Boru Wszechlistny, nie słuchaj go, nie słuchaj...
 
Tom pobiegł po  Billa.Bill i Tom  rozmawiali sobie z mamą:
-czy ja widziałam dobrze-spytała Simone
-ale co-spytał zdenerwowany Bill
-czy  ta dziewczyna  piszczała z bólu-spytała mama
-nie-powiedział Bill
-z przyjemności-zaśmiał się Tom.
Matka idiotka, syn bezczelny, ogólnie patologia galopująca.
Mnie zastanawia to piszczenie. W chwilach uniesień oni nic, tylko piszczą. Zastanawiam się, czy aŁtorka nie oglądała tych pornoli, z których czerpała inspirację, na przyspieszonym podglądzie, żeby zdążyć zanim matka wróci z pracy.
 
Po chwili  przyszła wiadomość do Toma.Tom wyjoł komórke zobaczył ze dostał wiadomość odemnie a treść  była taka:
Dziś.Teraz.Zaraz.U mnie.Sex.Ostry.Kocham.Czekam.
Stop.
 
Tom się usmeichnoł.
-daj komórke-powiedziała Simone
-ale...-szepnoł
-bez gadania daj-krzykneła.Tom posłusznie dał komórke.
-Tom co to jest??-krzykneła Simone-dobrze wiem ze w waszm wieQ jest większe napięcie sexualne...ile one mają lat
Teksty matki Kał-liców stają się z linijki na linijkę coraz lepsze. Wygląda na to, że Simone jest pod wpływem. Nie wiem czego, ale trzeźwy człowiek tak nie bredzi.
Zwłaszcza ciekawe jest to, że wymawia Q na końcu. To taki niemiecki akcent?
 
-prawie 17-uśmiechnoł się Tom
-dokładnie
-16 i 2 miesiące-powiedział Bill
-one są jeszcze dziećmi!!-krzykneła Mama blizniaków
Za to bliźniaki to istna mafia geriatryczna.
 
-ale one to lubią lubie ją posuwać i na to nic nie poradzisz kiedy wkońcu znalazłem kobiete którą kocham z którą wszystko jest ok i między nami też ty prawisz mi kazania!!Jest dobra w łóżku nigdy nie narzek na mnie!!Mamo zlituj się-krzyknoł Tom
Mamo, zlituj się, ja muszę! Codziennie produkuję hektolitry, jak się tego nie pozbędę, to mnie rozsadzi!
"Czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi."
 
-dobrze romumiem-wyszeptała-zabiezpieczacie się
Nie wiem, w jakich rodzinach syn bez żenady mówi matce, że kogoś "posuwa". Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Epic parenting fail.
 
-a co chcesz zostć babcią-spytał Tom
-jakich środków-spytała spokojnie
-ona używa tabletek  a ja nieraz kondomów-pwoeidzaił Tom
ja ona używa plastry-powiedział Bill
Na odciski.
 
-wiecei ze to nie przynosi 100% niezajścia w ciąże-spytała
A po naszemu?
A ja znam stuprocentowy sposób, godny polecenia ZWŁASZCZA ałtoreczkom.
Bardzo prosty. Szklanka wody. Zamiast.
 
-wiemy-powiedział Tom
-tym razem dam wam spokój ale zostajecie cały dzień w domu może wieczorem wyjdziecie-tom zrobił nie ciekawą mine i odezwał się...
-mamo dla mnie ta wiadomość jest ważna!!dla niej też!Będe szczery chce się z nią piepszyć...
Drogi czytelniku! Wyobraź sobie, że wygłaszasz to zdanie w obliczu swojej Matki. Jesteś w stanie?
No właśnie, ja TEŻ nie.
 
i musze wyjść do mojej dziewczyny Bill ma ją przy sobie!!A moja mieszka daleko odemnie!!Moge do niej iść??-spytał się tom i zrobił maślane oczka
-dobrze-powiedziała Simone wzdychając
Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy nie tylko bohaterka, ale i aŁtorka nie jest sierotą. Nie mając pojęcia, jak może się zachowywać prawdziwa matka, stworzyła takie cuś.
Może to jej "pobożne" życzenia? Biedactwo ma matkę surową niczym przeorysza, to w opku odreagowuje.
 
-Kocham cię-wyszeptałam po tym.
-co??-spytał się Tom
-nic nic-szepnełam
-Kochasz mnie??-spytał się Tom
-daj spokój ubierz się zaraz przyjdzie Bill i Laura
No po prostu Mistrzyni Dialogu Miłosnego. Petrarka niegodzien jej sznurówek u trampków wiązać.
Że tak zacytuję fragment znanego kawału "Zajebałem się w tobie, że chuj".
 
Wszyscy czterech siedzielismy w  salonie
My cztereeeeej pancerni!
Pies uciekł. Wstyd mu było.
Znowu zmiana płci. Cztery samce na klamce.
 
W nocy Tom leżał pod ścianą i rozmyślał jak to fajnie było w ubikacji w samolocie modlił się aby te chwile powróciły...
Bluźnisz, chłopcze...
Ma chłopak wyraźną słabość do toalet. To zboczenie ma jakąś fachową nazwę?
 
 
      Hej:):*
Chciała bym odpowiedzieć na komętarze i ogółem coś powiedziec dla wszystkich.Najpierw zaczne o tym o chciałam powiedzieć  czytelniką tego opcia:)
 
                       Więc tak
mój blok istnieje tylko dlatego ze ludzie na niego wchodzą i komętują.Ale naprawde tych komętarzy jest mało.
Doceniam słuszność powiedzenia "Nie karmić trolli".
 
 
         Elo:)
Dziś czas na następną nocie:)
Tom nadal leżał pod moimi drzwiami.
Wszyscy goście pytali, skąd mam taką dizajnerską wycieraczkę.
Haha! Wreszcie, wreszcie ON robi za ścierkę!
 
Myślał tylko o jednej osobie o mnie.Kiedyś było inacej chodziło mu o sex.A teraz...kocha ją sam nie wie co mówi.
True, true. Sam nie wie.
 
Chciał aby ona wróciła aby go przytuliła pocałowała.Czy wymagał za wiele.Czemu ona się nie skapła ze właśnie ona  była tą kobietą-rozmyślał.
Czemu się nie skapła, oto jest pytanie
Wszak nic tak nie łączy, jak wspólne kapanie!
Tyle mi zostało, co mi nakapało
Błędów od cholery, a rozumku mało.
 
Wziełam komórke zaczełam dzwonić ale nie miałam kasy na kącie
-kurwa-przeklnełam
Poszła do kąta, wyjęła klepkę z podłogi i zobaczyła, że w tajnym schowku nie ma kasy. Nie trzeba było Kał-liców do domu wpuszczać!
 
W tym czasie Tom:
Tom nie spał długo 1o min.Potem uznał ze pójdzie się przejść chciał zadzwonić ale zablokowali mu karte bo nie zapłacił z zeszłego tygodnia.
Biedne te niemieckie gwiazdy.
 
Poszedł po karte do stacjonarnego.Bez namysłu wstał i ruszył do sklepu.Ubrałam się i poszłam.Do sklepu miałam jakieś  3 kilkometry.Ale szłam.
On szedł. Ona szła. O ile zakład, że na siebie wejdą?
Nowa dyscyplina sportu: German walking.
 
Noc była ciepła wiał przyjemny wiaterek.Kupiłam karte i poszłam do parku.Zrobiło się  zimno.Po chwili zobaczyłam ze ktoś siedzi ławke przedemnom.Nałożyłam okuraly i  kaptur.Chciałam zobaczyc kto to jest.
Bo okuRaLy to taki rodzaj noktowizora.
 
Może go znam??Kiedy szłam przewróciłam się a komórka wyleciała mi z ręki uderzyła o kamień i rozwaliła się.
-Kurwa-szepnełam.
Chłopak podszedł do mnie pomógł mi wstać
  i podał mi komórke.
-co robi taka młoda dziewczyna sama w wielkim parku-spytam
Ona spyta? Jego? Czy może ją? Te ich kłopoty z identyfikacją płciową zaczynają mnie przerastać.
 
-poszła zapomnieć-szepnełam
-o czym-spytał
-o chłopaku-powiedziała
-zupełnie jak ja myśłałą ze kocham inną a właśnie ją kochałęm-powiedział
Nie ma to jak spotkać bratnią duszę w nocy, w parku. Potnijcie się razem!
Myślałem, że ją kocham, a ją kochałem. No to w czym problem?
 
-heh tak samo jak ja tylko nie wiem czy on mnie kochał czy inną...kocham go...próbowałam do niego zadzwonić...ma wyłączony telefon-powiedziałam-a ja zepsuty
-czekaj poskładam go ci-szepnoł.Dałam mu telefon
Albo ona sierota, albo on magik.
 
-jaki masz pin
-9920-powiedziałam
-lubisz Toma Kaulitza-spytał patrząc na mój wyświetlacz
Wywnioskował to z pinu?
Ze zdjęcia Toma Penisa (wiecie, tego kuzyna Tomcia Palucha) na tapecie.
 
-to mój były to znaczy nie wiem czy mój były bynajmniej mój chłopak-powiedziałam
"I wówczas - tego, co się zatliło
I uleciało w dal,
Przez małą chwilę mi się zrobiło
Bynajmniej żal..."
 
-ja go znam-powiedział
-naprawde-spytałam
-tak znam go doskonale a nawet bardzo dobrze-powiedziałam
A nawet trochę, a nawet prawie, a właściwie, to wcale go nie znam.
A nawet dogłębnie.
 
-wiesz gdzie jest-spytałam uradowana
-tak wydzwania do swojej dziewczyny i jej szuka-powiedział cicho
Kłamczuszek.
 
-ale gdzie jest nie co robi-spytała
-siedzi na ławce obok swojej ukochanej-szepnoł
-Tom?-szpenełam.Zaczełam zdejmować nieznajomemu kaptur i okulary.To był Tom.Siedział koło mnie cały czas a ja go nie rozpoznywałam.Zrezztą on mnie też nie rozpoznawał.
"The power of loooove..." <fałszuje okrutnie>
Romeo to by Julię na końcu świata rozpoznał i w każdym przebraniu. No ale jemu serce podpowiadało, a nie wacek.
 
On też zaczoł zdejmować  okuraly i kaptur.
-kochnie-szepnoł trzymając mnie za policzki-tak bardzo cię kocham
Zrobił jej "ti-ti-ti, bobasku"?
 
-ja ciebie też-szpnełam.Przytuliłam się do Toma.Brakowowało mi jego zapachu usmiechu.Łzy leciały mu z oczu mi też.
-Tom??Czy ty płaczesz??-spytałam
-Nie coś mi wpadło do oka-szepnoł
Nie, tylko mi się oczy pocą.
Nieee płacz, kieeeedy odjadę,
Wrócę, kupię ci Ładę!
 
-Kocham Cię Kaulitz-powiedziałam
-ja ciebie też...jestem głodny ide do domu-oznajmił i wstał.
Ustaliliśmy sobie te kwestie, to teraz trzeba się zająć naprawdę ważnymi rzeczami.
<podnosi opadniętą szczękę> Ja cię kocham, a ty żresz?
 
Ale ja chwyciłam go za ręke popatrzałam w jego czekoladowe oczy.Z moich niebieskich oczu leciały łzy.A zarazem było w nich widać porządanie.
Porządanie - pragnienie porządku. Już w porządku, mój żołądku. Mówiąc prozaicznie, chciała mu zrobić kanapkę. (Tak, to opko robi coś dziwnego z mózgiem.)
 
Sniło mi się ze kocham się z Billem a Tom jest z Laurą(Angelika).
Angelika? Ta zakopana pod krzakiem bzu? Zmartwychwstała?
Nie, ona ma po prostu rozdwojenie jaźni. Ale za to przynajmniej nie zmienia płci.
Chwilowo.
 
Poszlismy do domu.Tom uśadł na łóżko jak robiłam cherbate dla Toma.Kiedy zrobiłam podeszłam do niego i dałam mu cherbate.
-jezu żołondek przygegł mi do kręgłosłupa-powiedział Tom.
Żołądek mu gęga? To po tej cherbacie...
Żołondek, droga Kuro, nie żołądek. ŻołONDEK, czyli mały żołONDŹ. Znowu go hektolitry duszą.
 
Pozłam do kuchni i zrobiłam kanapki.Uśadłam na krześle i patrzałam na Toma]
-co a ty nie jeż-spytał
Nie, ja niedźwiedź.
 
Zdejmowałam mu bluzke.
Ciekawe, dlaczego Tom uparcie chodzi w bluzkach. Lubi być brany za dziewczynę?
Nagle mój telefon zadzwonił.Dzwonił Bill:
-Hallo
-Cześć Marlena gdzie ejst Tom może wiesz??Wszystko między wami dobrze
-Właśnie nam przeszkodziłęś za chwile mieliśmy zaznać nieziemskiej rozkoszy-krzykneł Tom
-Tom jest u mnie jeak słyszałeś przeskodziłęś nam ale o co chodzi-spytałam
Where is Tom? Inside.
 
-bo Tom musi wracać Matka się na niego ostro wkurzyła zabiera mu komórke na 2 tygodznie a kontakt ma miedź z tobą tylko przez internet...
Miedź przez internet, ołów przez telefon, żelazo osobiście.

Ponieważ Tomcio dostał szlaban, naszym niewyżytym kochankom został tylko seks przez internet. Pominiemy tu dłuższą scenkę, opowiadającą, co bohaterowie piszą do siebie na gg (tak, w Niemczech mają gg, nie wiedzieliście?) i jakie dźwięki przy tym wydają. Nie pogniewacie się, prawda?
-Marlena nie jest jeszcze tak późno dopiero 20-wiem ze jusz ciemno ale przyjdź najwyzej przejdzie nam szybki numerek w ubikacji albo w ogrótku:)Byle gdzie zaraz nie wytrzymam...
Emergency!
Będą robić "sami-wiecie-co" ukraTkiem w ogróTku.
 
mam wytrysk...
No to już po ptokach, możesz zostać w domu.
Czy tylko ja mam wrażenie, że aŁtoreczka co jakiś czas myli wzwód z wytryskiem?!?
Tyle słów na W: wzwód, wytrysk, wkładać, wyjmować... nic dziwnego, że jej się myli.
 
:DChcesz zobaczyć:PChodź będe czekał Kocham cię
Rany, jeszcze to oglądać? Po co, na co?
 
Poszłam do Toma ubrałam się jak czowiek to znaczy założyłam najsexowniejsza bielizne jaką miałam czyli czerwono-czarny kąplet:Stringi i Stanik.
Święte Stringi i Błogosławiony Stanik?
 
Spodnie dzinsy porozrywane żyletką bluzke z odkrytymi plecami wiązaną na szyje.Na to bluze.Zrobiłam kitke sobie.Pomalowałam usta błyszczykiem.Wziełam komórke portwel i poleciałam do Toma.
Nieśmiertelne elementy wyposażenia każdej boCHaterki: "goła" bluzka, błyszczyk i portWel. Ciekawe, dlaczego żadna z nich nie używa portmonetki ani portfela.
Nie ubieram się jak człowiek...
 
Zapukałam raz...nic potem drugi
-dziędobry czy jest może Tom
-tak a kim pai jest-spytałą miło
Zazwyczaj do osóbki w jej wieku rodzice rówieśników mówią per "ty", ale - jak przypuszczam - Marlena ma na twarzy "letki" makijaż, co może być nieco mylące.
Nie, ona powiedziała, że jest też Kim Pai, ten koreański student, któremu wynajmują pokój.
 
-Marlena dziewczyna Toma-usmiechnełam się
-prosze wejść Tom się myje zaraz przyjdzie zaparzyć ci cherbaty??uśiądź-nawijała
-jeśli to nie problem to tak-powiedziałam
-to co od niedawna zabawiacie się z tomem-spytała podejrzliwie
-o co pani chodzi-spytałam zdziwona
-uprawiacie delikatny sex i czy to często robicie-spytała
Ta matka mnie przeraża coraz bardziej. Ona jest jakaś... dziwna.
 
-tak bezpieczny nosze przy sobie zawsze tabletki antykoncepcyjne
Nowa generacja tabletek: wystarczy kupić i nosić przy sobie. Działają przez kieszeń, siłą sugestii.
 
-powiedziałam-to zależy nie uprawiamy sexu często-skłamałam
-a czyt tom jest delikatny-spytała zaciekawiona
Troszkę tu pośmierduje kompleksem Jokasty.
 
-nie rżne ją bez opamiętania...przeciesz bym nie skrzywdził swojej ślicznotki...cześć-powiedział Tom dając mi buziaczka w usta-mamo dziś śpi u nas Marlena
-świetnie pójde pościelić łóżko w salonie-powiedziała Siomne
Ona ma w sobie coś z pani Dulskiej. Ta też trzymała Hankę w domu, żeby jej się Zbyszko po mieście nie "lampartował".
 
-nie ona śpi ze mną w moim łóżku-powiedział Tom wzioł mnie za ręke i zaprowadził do swojego pokoju.
Simone zaś pobiegła do tajnego pokoiku, w którym stały liczne monitory, w tej chwili ciemne i martwe. Przycisnęła kilka klawiszy i po chwili mogła się delektować widokiem przekazywanym przez kamerę ukrytą nad łóżkiem Toma. Kliknęła "record" i wróciła do kuchni.
 
Odrazu jak weszłam to zobaczyłam jeden plakat tych szmat olsenek.
Przyganiał kocioł garnkowi.
 
-No to teraz się z Tobą porządnie  przywitam-powiedział Tom podchodząc do mnie
-nein-powiedziałam i pokazałam na plakayt molsenek:D
-aa...to-powiedział i podszedł do niego-odkąt cie poznałaem ona nic dla mnie nie znaczy.Zdarł go ze ściany i pogniutł żucił gdzieś w kąt.
-Chodźmy do ogrótka albo do łązienki-szepnoł mi do ucha
-chcę dziś się zabawić ale  chce poczuć twoja sperme w sobie dziś zabawiamy się na tabletki-usmiechnełąm się
Znaczy co? JAK ona ma zamiar używać tych tabletek? Weźmie jedną przed, jak witaminkę, i czuje się zabezpieczona?
To już mogłaby się przestawić na szklankę wody... Skuteczność ta sama, a wyjdzie taniej.
Może jej chodzi o wczesnoporonne? Ałć, biedny organizm...
 
-dobrze jak sobie życzysz księżniczko-powiedział cicho.Zaczełam zdejmować mu bluzke.Całować po klacie.Pszygryzając jego sutki sięgałam do spodni.Widziałam ze jego penis ożył.
Zooooombie!
 
Stanoł do góry.Potem zdjełam mu spodnie i  bokserki.Zaczełam ssać jego penisa.Po chwili wyleciała snieżynka.Zaczełąm ja zlizywać...
A za Śnieżynką wylazł Dziad Mróz.
Coś u Tomcia kiepsko ostatnio z produkcją. Przedtem mieliśmy wiadra, wanny i hektolitry, a teraz ledwie śnieżynka?
 
Potem stanik zaczoł ssac moje sutki aż zrobły się twarde nabrzmiałe i sine.
Borze liściasty, jej stanik żyje! I jest głodny! Ja się boję!
Mam taki jeden, który mnie pije w mostek. Myślisz, że posunie się dalej? <przerażona>
 
 
       Elko!!:)
Przepraszam to moja wina  Macie racje mam dużo błędów bo nie mam czasu sprawdać  A nojgorsze jest tu to ze teraz chodze do pracy i cięszko mi pisać bez błędów a w zeszycie tak jak wspomniałam nie mam czasu:(Nie raz tek jest:(Chciała bym aby mój błok był idealny ale każdy ma jakieś błędy czy ortograficzne czy inne  Przepraszam ale jeśłi pisze to jak mam czas nie zwracam na błędy uwagi jeszcze raz przepraszam.Dziękuje za komęty:)
Rachunek sumienia jest, wyznanie grzechów jest, niestety nie ma żalu ani postanowienia poprawy. Spowiedź niezaliczona.
Ona chodzi do pracy. Aha.
Czy ty myślisz o tym samym, co ja?
 
 
      
Weszedł we mnie mocno.Czułam jak  JEgo penis powiększa się we mnie.Zaczoł się delikatnie poruszać ale póżniej tom wywijał we mnie.
Obertasa tańczył?
A nie, zapomniałam, polkę.
Wywijał na lewą stronę.
 
Zaczełam piszczeć.
-zamknij się bo matka przyjdzie-powiedził Tom
Bo przecież jest przekonana, że dzieci grają w bierki.
 
-aaa...-pisnałam cichutko
Po chwili poczułam ze Toma sperma wypełnia mnie po brzegi.
I wychodzi uszami. Znów te hektolitry!
 
Zaczełam znów piszczeć Tom wyszedłze mnie i położył się obok.
-Tom był o cudowne-powiedział cicho
Sam do siebie?
 
-cześć-powiedziałam ale nkogo nie było a na biurku leżała  karteczka:
Jesteśmy na dyskotece.Tom wie gzie ubierzcie się i uciszcie bo matka wyzywałam ze tacy młodzi a sex wam w głowie.Więc ubierzcie  sie bo znając was Milena cała od spermy a Tomowi jeszcze stoi...
Milena? Who the fuck is Milena?
 
Hahahahaha Dobra przychodzcie
Poszłam wchystko powiedzieć Tomowi.Potem poszłam do ubikacji wziąść prysznic
Radziłabym jednak wybrać w tym celu łazienkę. Oczywiście, co kto lubi...
 
i ubrać się w to:
Po co nam opis, skoro mamy zdjęcia.
 
I wtedy poszłam do Toma on popatrzał na mnie dziwnie.Ale potem pokazał szyderczy usmiech.Spoglądał na moje nogi na dekolt.
Szyderczy uśmiech pokazuję w tej chwili JA. I jest on naprawdę szyderczy.
 
-wyglądasz zniewalająco-powiedział usmiechnięty podchodząc do mnie
Powiedział to z szyderczym uśmiechem, ale ironia była pojęciem nieznanym bohaterce.
 
Po chwili poczułam że ktoś podnosi mi  tą sukienke.To był Bill.Przysunoł mnie do ściany.Zdja mi całą tą sukienke.Tom był troszke poddenerwowny ale jeśli jego dziewczyna sie bzyka z jej bratem to on pobzyka sie z siostrą dziewczyny.
Jego dziewczyna bzyka się z jej (czyli własnym) bratem? Chyba przerobimy tu wszystkie dostępne perwersje...
 
Podszedł do Angeliki.Całował się z nią.Wkładał język do jej ust.Angelikka zaczeła go robierać.Zdjeła mu wszystkie części ubrania.
Pomyśleć, ile tracę, nie chodząc na dyskoteki. Widoki gołego gówniarstwa, gżącego się po kątach... Fascynujące...
 
Zaczeła mu robił loda.Tom jęczał.Ja tak samo Kiedy Bill wkładał mi do mojej pizdy palce i język.
Gorzej by było, gdyby wkładał jej do cudzej.
Ale tak razem, czy naprzemiennie?
 
-aaaaaaaaa....Bill jesteś cudowny...taaaaaakkkk...-jęczałam
Tom ukucnoł nad Laurą i robił jej minete a ja Billowi loda.
Potem Tom do mnie podszedł i włożył mi od przodu a Bill od tyłu.Laura się masturbowała patrząc na nas.
W tym miejscu zadaję dramatyczne pytanie - co to dziecko ogląda?!? Na pewno nie są to Muminki... Zaczynam się nawet zastanawiać, czy tym blogiem nie powinna się zainteresować Policja. Bo skąd u nastolatki takie pomysły?
 
-AAAAA-jęczałąm
-piszczysz z przyjemności czy z bólu-spytał Tom
Jaki troskliwy. Albo sadysta.
 
-z tego ii z tego jak ty wkładasz od przodu a Bill od tyłu...aaaaaaa.....cięszko...cięszko jest-wyjęczałam
No ciężko, takie dwa Kałlice jednak sporo ważą.
I zauważ, to wszystko na dyskotece. Przy ludziach.
 
-kiedy tak na ciebie patrze to nie moge sie powrzymać zeby ci włożyć-powiedział spocony Tom
Zaczelismy się całować.Potem Laura leżała na czworak Bill jej wkładał.Laura robviła mi minete a ja Tomowi loda.
-ttttaaaaak-jęczeliśmy wszystcy
Chór wujów czyli wór...
 
Potem Tom wkładal Laurze a Bill mi.
Przestaliśmy...
Myślałam, że w dziedzinie wkładania i wyjmowania to już mnie nic nie zaskoczy (zwłaszcza po lekturze opowiadań o Beli, Farinie i Rodzie), ale ta, eeee... powalająca finezja tej sceny sprawiła, że mam ochotę schować się pod biurko i więcej nie wyjść.
 
-To było cudowna-pwoeidziała Laura juz wytzeźwieli
-ale mnie pizda boli jest cała czerwona-zaśmiałam się
Obejrzała w lustrze?
Czerwona, spracowana, jak ręce starej robotnicy.
 
-ubierz się golasie idziemy do domu pod prysznic-powiedziałam do Toma
Tom położyłsię na moim brzuchu i zaczoł ściskac moej sutki.
Ona ma sutki na brzuchu!
Jak suka...
 
-jakie twarde-powiedział uśmiechneam się
-idziemy-dotknełam Toma w kroczu.Ubralismy się i poszliśmy do Domu.Tom położył się nałóżku  i zasnoł
Bo przecież częste mycie skraca życie. Niach, niach, pachnący Tom.
 
Ja poszłam jeszcze do łazienki.Ktos podszedł do Kabiny gdzy się myłam myślałam ze to Tom.Ale był innej postury.Ktos otworzył Kabineto był...
Trzygłowy smok z wielkim... ogonem? Obcy o wielu mackach? Wiedźmak sprośny a chutliwy?
Verence, król Lancre z jego wielkim... droit de seigneur? 
 
16 sierpnia 2007
jeśteście jeszcze młodzi cz nie powinniście przystopowiać z sexem

Ta kwestia wygrywa konkurs na Pytanie Sierpnia 2007.

 
         elo!!
Nowa nocia:
Przed kabina stała matka  blizniaków.
Aaa, to tylko zboczona Simone. Czyżby teraz przyszła pora na yuri? (Zanim Kura się wtrąci - japońskie słówko na igraszki damsko – damskie).
Gdzie te niewinne czasy, kiedy „Yuri” kojarzyło mi się wyłącznie z rosyjskim imieniem męskim.
 
Szybko chwyciłąm za ręcznik i przykryłam swoje nagie,mokre ciało
-przepraszam co pani chciała-spytałąm
-jesterście jeszcze młodzi czy nie powinniście przystopować z sexem-spytał
-takie są wymagania Toma a mi jest przyjemnie ja kocham Toma a on mnie-powiedziałam
Posłuszna Milenka (Marlenka?). Zostały jej nawyki pokojówki.
 
-wieiesz nieraz sie o niego boje wyglądasz na rossądną dziewczynke przypilnuj go-powiedziała czule
Rossądną? Hmmm... ssącą różanymi usty?
Chyba tak. Bo nie dostrzegam najmniejszego związku tego określenia ze słowem "rozsądek".
- Rosssssss... Co to tak syczy?
- A teraz?
- Przestało.
- A widzi pan!
 
-dobrze prze pani ogła by pani iść chce się przebrać-spytałam
Dlaczego Simone prze? Czym jest ogła?
 
-a tak swoją drogą to dobry jest w łóżku-spytała
-tak cudowny-powiedziałam.Pani wyszła.Zastanawiałam się czemu tak jest o Toma i troszczy się aż za bardzo za niego.
Przecież mówiłam - kompleks Jokasty. Aż się boję czytać dalej.
Pani Simone chciałaby lepiej poznać swoich synów. Taki nowoczesny model wychowania.
 
Ubrałam krutkie spodenki bluzke na naramkac wszystko w koloże czarnym.Zrobiłam kitke założyłam adidasy i zeszłam na dół.
Standard.
 
Tom juz siedział i czekał.
-Tom dalej wyciąg chleb i posmaruj go masłem czy margryna czym kolwiek-zasmiałam się
W przypadku Toma lepiej, żeby nie smarował chleba "czymkolwiek". Wszyscy już wiemy, czego ma w nadmiarze. Bynajmniej nie margaryny.
 
-dobrze-tom zaczoł smarować świerzutki chlebek.
Chlebek ze świerzbem, w dodatku w kształcie rzutki.
 
-powinniśmy przystopowac z sexem-powiedziałam
Powtarza się jakby.
 
-co ty  mówisz przeciesz lubisz to-powiedział zdziwiony Tom
-nie tom dzis koniec sexu aż do twojej ośmienastki
Szlaban!
-to jeszcze 3 miesiące-krzyknoł Tom
-wytrzymasz-powiedziałam
Nie no, co ty. Rozsadzi go.
 
-Marlena ty chyba nie mowisz poważnie-krzykneł
-mówie!!-krzyknełam-stawam sie twoja zabawką do sexu
Och, naprawdę? A kto wczoraj namawiał Toma na czworokącik? Wróżka Zębuszka?
 
-wiesz powiedziałam Tomowi ze nie będzie sexu-zaśmiałam się
-i co-spytała
-i tak będe uprawiałą z nim to-powiedziałam-chce mu zrobic nispodzianke-powiedziałam-ide  se kupic sexowna bielizne
No tak, w końcu ileż można chodzić w jednym komplecie, w dodatku mocno już przesiąkniętym tym i owym.
Długo można. Póki się nie połamie.
 
-Tom pewnie teraz sie głowi i jest na ciebie zły-powiedziała
-pewnie tak ale...to nic-powiedziałam
Poszłam do sklepu z bielizną.Były tam takie pończochy samonośne i stringi prześwitujące.Do tego staniczek tez prześwitujący.Wszysko w koloże czarnym tiulicie.
Nie wiem, co to jest tiulit, ale z pewnością nie mam tego w szufladzie. Znowu mam braki, buuu!
A wiesz, co to jest koloż?
No... Taki facet na rowerze, nie?
 
Puźniej pokazałam to Angeli
-zajebiste!gdzie to kupiłaś-spytała
-w tym sklepie-pokazałam palcem na sklep
Nie wiem, dlaczego akurat to zdanko tak mnie rozwaliło, ale siedzę i kwiczę, i nie mogę przestać.
Naprawdę, to opko coś robi z mózgiem.
Ja też chcę wiedzieć, w którym sklepie! Chcę majtki "w koloże"!!!
Widzisz mój palec? O tu.
 
Kiedy przyszliśmy do domu Toma ani Billa nie było była tylko kartka z napisem:
-Wyjechalismy na 2 tygodnie do Hamburga.Naszego studia tęsknimy.
Tęsknią kogo, czego? Studia. Cokolwiek staroświecka składnia...
Tęsknimy studiu w Hamburgu;)
 
Sory że tak bez zapowiedzi ale musiało tak być.Kochamy was i tęsknimy.
W moich oczach były łzy.Czemu mi nic nie powiedział-te słowa przewracały mi sie w głowie.
Fikały fikołki.
Dryfowały w pustce niczym samotne meteoryty.
 
Poszłam do pokoju i zobaczyłam że leżały tam list.Podleciałam szybko do niego.
Marlena tęsknie.To nie miało tak byc mieliscie jechac z nami ale miejsc zabrakło.
Ha! Bracia Jonas mają lepszy tourbus! Mieszczą się nie tylko oni, ale i dziewczyny, mama, tata, babcia, dziadek... Co odkryły Dzidka i Gabrielle.
Panie szofer, a zmieszczą się jeszcze dwie torby?
 
Niedługo przyjedziemy i wtedy cię tak żerżne ze nie  będziesz mogła się z miejsca ruszyć.Czy będziesz chciała czy nie.
Piła VI?
<śpiewa> On jest drwalem i jest git, najpierw rżnie a potem śpi!
 
Opiekuj się Scotym nie znasz go jeszcze ale jest w budzie na ogrótku.Będe tęsknił.O 18 będe na gg.Koham cię eśli dobrze pójdzie to za 3 dni będziecie mogli do nas przyjechać
Scoty też?
 
Popatrałam na zegarek 18:12.Szybko wskoczyłam na GG.
GG podbija świat. W Niemczech je mają, w Stanach je mają... Czekam na jakieś opko o Naruto, w którym młodzi ninja też będą robić ustawki przez GG.
 
Tom juz był
-Tom??
-co??aaaa...to ty Marlena
Okrzyk przerażenia?
 
-czemu wyjechaliście bez słowa
-nie ma miejsc a pozatym menager mówi ze będziemy siedziali od rana do wieczora zeby nadrobić i tak byście sie nudziły
Ech no facet, nie masz nawet na tyle jaj, żeby wreszcie powiedzieć "spadaj kretynko", tylko się menadżerem zasłaniasz!
Za to zajmując się Scotym w ogróTku na pewno będą się bawić, że hej!
 
-ale ja chce do ciebie...przyszłam w sexownej bieliźnie i w krótkiej sukience oraz w bluzce z wielkim dekoldem do domu.Myślą ze dziś się zabawimy ale ciebie nie  było czytając  to co mi napisałeś płakałam.
Czytanie boli.
W przypadku tego opka nie sposób się z Tobą nie zgodzić.
 
Makijaż mi sie  rozmazał...
Rozmazany "letki makijaż". To musi być straszny widok. Te czarne strugi na twarzy..
.
Kocham cię...
-ja ciebie też...mam ochote na sex nie mam z kim.
A co? Prawa rączka gdzieś sobie poszła?
 
-a  ja??
-zabaw się z laurą a ja z billem co ty na to-spytał
Wiedziałam! Wiedziałam, że w końcu do tego dojdzie... Opko o Kaulitzach bez twincestu to jak tort bez wisienki.
Yaoi! Yaoi! <podskakuje i klaszcze w łapki>
 
-ok ale jej dwa palce nie są takie jak twój penis ja chce go miedź
Rycerz w miedzianej zbroi.
Proponuję miedzianą rurkę z Castoramy.
 
kocham cię ide się z nim zabawić Kocham cię
Z nim? Laura była płci męskiej? Ojciec Laurenty?
 
Podeszłam do Angeliki i ją pocałowałam w usta.
Miała się bawić z Laurentym, idzie do Angeliki, ja już się przestałam orientować w tych zamiankach.
"Wszystko co chodzi, prócz jeża i mnie - od razu rżnie." (Zespół Reprezentacyjny)
 
-co ty wyprawiasz-spytała
-wiesz poyślałam tak sobie ze...jak chłopacy uprawiają razem sex to może my byśmy tak się zabawili-spytałam
-tak masz racje-powiedziała.Zaczelismy się całować.Zdjełam jej bluzke i stanik.Zaczełam lizać ją po piersi.
No i mamy yuri. <ziewa, potwornie znudzona>  Zoofilia też będzie?
Ależ owszem, czemu nie. W końcu w "ogrótku" czeka Scoty w budzie. Jemu też należy się.
 
-niieeee-powiedziałam Laura
-wolała bym Toma-powiedziałam
-ja też...-powiedzialam
-wiesz może zrobimy im niespodzianke wyjedziemy wieczorem a rano będziemy u nich-zaproponowała Laura.
Namolne i upierdliwe. Straszne. Na takie to i siekiera nie pomoże.
Może napalmem?
 
Szybko polecielismy się spakować.Pociąg mieliśmy o  20:30.A  była 30 kiedy już doszliśmy do peronu była 20:22.Weszliśmy do pociągu i usiadliśmy na swoje miejsca.Zaczeliśmy się śmiać i rozmawiac o naszych chłopakach.
-więc uwarzasz ze Tom jest lepszy-spytałam
-nie  poprostu nie jest delikatny taki brutalny męski
Ha, ha, ha. Męski. Jak różowa piżamka w króliczki.
 
podoba mi się to ale jednak wole billa o jest delikatny tak delikatnie drażni moją dziurke i powoli wkałada tam palce czy penisa
Czy cokolwiek innego, wszystko jedno, byle wkładał.
 
a tak wogole to wy jesteście dla czystego sexu czy dl miłości-spytała
Mam wrażenie, że i tak nie widzą różnicy, więc jaki sens ma to pytanie?
 
-kocham go i myśle że mnie zdradzi ani ja go ze on mnie kocha kochamy się  w sexie podoba nam się więc czemu nie??
-eh erotimani-zaśmiała się laura
Ero ti mani. Tak z włoska. Coś tam twoje ręce.
 
-podobało ci się wtedy jak ja ty tom  i bill uprawialiśmy razem sex-spytałam
-jasne jeszcze nigdy nie widziałam cię w akcji ani wogóle nagiej może kiedys jak sie razem kompałysmy gdy mieliśmy po 10 lat-zaśmiałysmy się
Już wtedy widziała ją w akcji? Biedne smarkate, pozbawione dzieciństwa...
 
-nigdy nie myśłałąm ze Tom będzie moją miłością-powiedziałam
-Dalej wychodzimy księżniczko-powiedziała Laura klepiąc mnie w tyłek.Nie wiedzialiśmy gdzie mieszkają ale popytaiśmy się ludzi.
Przeca Hamburg to taka mała pipidówka. Każdy każdego zna. Jak, nie przymierzając, w Kątach.
 
Potem weszlismy bez problemu.Kiedy weszłam rozejrzeliśmy się ale niogo nie było.Usłyszelismy coś razem i szliśmy w strone dzwięku.Zobaczyłam jak tom śpiewa.A bill brzdęka coś na gitarze.
Brzdęka - tak, to bardzo adekwatne określenie.
 
Nie widzieli nas bo siedzieli tyłem od nas ani nie słyszeli bo mieli słucawki w uszach.Kiedy Tom śpiewał mmiał inny głos daki delikatny.Kiedy mówił nie było tego słychać.
Dlatego nosił specjalną bluzę, na której wyświetlały się napisy. Jak w niemym filmie.
 
Bill wstał i wyszedł przed siebie do przodu
Przed siebie do przodu. Odkrywcze, zaiste. Nie wpadłabym na to, że tak można.
A potem się cofnął do tyłu.
 
Laura wyruszyła tak aby się natkneli na siebie.
BUM!
Dokowanie?
 
Tom dalej spiewał i popijał cole.Podeszłam do niego i pocałowałam go w szyje.Tom sie szybko odwrócił i spojrzał na mnie ze zdziwieniem.Ja miałam jeszcze uśmiech na twarzy.
-M...Marlena-zająkał się
Słów, jakie wypowiedział w myślach, nie da się nawet powtórzyć.
 
-nie cieszysz się-spytałam
-jasne ze się ciesze-powiedziaŁ.Podbiegłam do niego i rzuciłąm mu się w ramiona.
-sexu-pisnełam
Znowu? Chyba zaczynam współczuć Tomowi. Zajeździ biednego chłopinę ta nimfomanka!
To wszystko dla jego dobra. Nadprodukcja, pamiętaj.
 
-tak chodź do mojego pokoju tylko małe łóżko-zaśmiał się
Poszłam z nim zaczełam się z nim całować.Tom włożyłręke pod moja sukienke.Włożył ręke pod majtki a potem wiecie w co:D
W pępek!
 
-aaaaaaaaa-pisnełam-jestes boski
-wiem-szepnoł z sadyswakcją
Wyjołgo rozszeżył moje nogi i zaczoł wpychać swój jezyk.
Pojawił się nowy bohater. Wyjołgo. To chyba Litwin?
Jeden z trzech synów Starego Budrysa.
 
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...-pisnełam
Tom zaczoł rozbierac wszytkie części mojego ubotu zostałam naga.
Przypomina mi się stary kawał o radzieckim porno - "Sasza razbierajet kombajn":D Tu mamy porno niemieckie, więc ofiarą pada ubot. Hmmm, tego jeszcze nie było!
A teraz Ty mi kwestię podebrałaś!
<uśmiechając się paskudnie, nuci motyw przewodni z "Das Boot">
 
W jakims momęcie do pokoju wparował georg i gustav troszke speszeni.
 
Tu następuje kolejny opis piepSZenia, ale szkoda na to oczu. Tym razem hojny Tom dzieli się z Gustavem i Georgiem, a Marlenie nagle przestaje się to podobać. Najwyraźniej Gustav ma solidniejszy... khem... gabaryt.
 
 
Leżałam na pdłodze cała od spermy i płakałam.Pierwszy raz płakałam przez ból który zadał mi Tom jak i zarówno Gustav.To było takie bolesne a oni byli jeszcze z tego zadowoleni.Przeciesz błagałam prosiłam aby przestali.Czułąm ze zaraz mnie rozerwie.
Nie trzeba było jeść tej grochówki.
 
Tom nie patrzył na mnie tylko uśmiechnięty sie ubierał.Nagle spojrzała na mnie na me łzy na moją smutną twarz.
-Marlena co sie stało-spytał
-...-nic nie odpowiadałam tyłko skulnięta siedziałam w koncie
Siedziała ze skulonym tyłkiem na lokacie długoterminowej.
Przekonała się do lokat po tym, jak jej Kał-lice ukradli kasę schowaną w kącie.
A do kulenia tyłka... nieważne.
 
-Marlena-potrząsnoł mnie za ramienie-kochanie co ci jest
-jeszcze sie pytasz całą pizda mnie boli...błagałąm prosiłam...a wy tylko przyszybszaliście myślałam że mnie rozerwie czemu nieposłuchałeś Tom czemu?-rozpłakałąm się
Przyszybszaliście - to jakieś określenie na przyspieszone fedrowanie?
Przyspieszone mycie szyb?
Przyspieszone pogłębianie szybu!
 
-nie słyszałem-powiedział przybity
-krzyczałam przeciesz-szepnełam
-nie słyszałem-w jego oczach były łzy.Martwił sie przeciesz ja skrzywdził tą ukochaną osobe...czemui nic nie słyszał czemu nie zwolnił
Sperma mu uszy zatkała?
 
Zdegustowane Kura i Sineira i piszczący Maskotek
pozdrawiają ze sklepu z kolożem.


6 komentarzy:

jasza pisze...

• H_a

• 2009-07-23
Przeczytałam. Zaiste, zgon. Zgon po prostu. Nie wiem, co ta laska robi. Masturbacja, onanizacja, trójkącik, czworokącik, bi, homo, hetero, pewnie trans też się znajdzie. Mam wrażenie, że ta laska sama nie pamięta jak nazwała swoje boCHaterki. Marlena czy Milena? Angelika czy Laura? I to jest po prostu ohydne. Aż się samo ciśnie na usta WTF?! Ohyda. Uwielbiam czytać Wasze komentarze, ale następnej części po prostu nie dam rady przeczytać. Mam jeszcze trochę dziewiczego wstydu.

• Griś

Borze Wszechlistny, że też widzisz takie rzeczy, a liści nie tracisz, ani chociażby nie robisz focha z tuptupem i obrotem o 180 stopni...
To opko bez Waszych komentarzy by mnie przerosło. Toteż kłaniam się przed Wami i dziękuję za to, że nie zniszczyło mi to całkowicie psychiki. Sama jestem nastolatką, a takie tak obrzydliwe rzeczy mi nawet do głowy nie przychodziły. Teraz to ja się boję, jak będę reagować na słowa takie jak "seks", "wchodzenie", "wychodzenie" i tak dalej.
A to mnie wszyscy uważają za zboczucha O.o
Życzę wiele cierpliwości i ogromnie dużo siły do brnięcia przez takie rzeczy,
Pozdrawiam.

• Smoczyca Lien

Tak to jest jak siędzieciaki za opowiadania "erotyczne" biorą... wyszedł tani, obrzydliwy pornos, a do przeczytania skłoniła mnie tylko analiza. Podziwiam Was, macie stalowe nerwy.

Pozdrowienia dla koreańskiego studenta Kim Pai i Litwina Wyjołgi xD

• Sineira

Dorato, jeśli znajdziesz gdzieś opko na motywach Claymore, Berserk, Hellsing, RoLW, VHD lub innego kawałka DOBREGO anime, to mogę wyrwać z aŁtoreczki flaki. Na szczęście aŁtoreczki raczej nie wychodzą poza Naruto i tym podobne, których z kolei ja nie tykam nawet długim kijem.

jasza pisze...

Genialna Twixożeczyni


Witam serdecznie wszystkich.
Jakiś czas temu weszłam na ten blog - i padłam za zakwik. Jesteście świetni. Ja sama wkurzam się na widok błędów - rozumiem, drobne, jakieś ogonki w jednym zdaniu, ale coś takiego! Na dodatek mam małą obsesję, kiedy widzę błąd, chcę go poprawić, a jak nie mogę, to bawię się w quiz książkowy - pierwsza osoba z brzegu dostaje książką w łeb. Mam 14 lat i piszę normalnie. Jestem nienormalna, ale piszę z grusza poprawnie - nikt nie jest nieomylny, ale się staram. Jak widać, można.
Ale ta analiza przechodzi ludzkie pojęcie. Przeczytałam już większość - jakieś 30-40 początkowych, ale przez resztę nie zdążyłam przebrnąć - waszych analiz i żadne opko nie załamało mnie tak bardzo. To jest... odmóżdżające. Bardzo ciekawe pojęcie "miłości". Jeśli wszyscy w wieku nastoletnim (z wyjątkami! nie martwicie się o mnie!) tak myśli, to Boru, spraw, aby temperatura rosła w dół. (Ja i moja koleżanka ułożyłyśmy litanię do Bora. Może kiedyś, jak będę miała więcej czasu, opublikuję ją. )Strach się bać, po prostu.
Magda "Genialna", uczennica psychokatolika, fanatyczna Twixożerczyni. Niech żyję JA. *uśmiecha się promiennie*

P.S. Zauważyłam wzmiankę o Pratchecie (przepraszam was serdecznie, jeśli nie powinno się tego odmieniać, ale zawsze mam z tym problem. Naturalnie przychodzi mówienie z tymi wszystkimi polskimi końcówkami...), moim ulubionym autorze (mam kilku ulubionych, nic na to nie poradzę, choć wiem, że to nielogiczne). Ach, Pratchett... *robi wielkie oczy i wzdycha*

• kura z biura

Dorato: co do mangi - ja niestety nie znam się na tyle, żeby się za to zabierać, ale podsunę pomysł Sine, ona chyba bardziej oblatana w temacie. Chociaż... mam na oku taką jedną aŁtoreczkę, która z wielkim upodobaniem pisze o Sakurze i Sasuke, a o ile się orientuję, traktuje ich jako całkiem odrębnych bohaterów, bez związku z mangą/anime. może się na to skuszę, zobaczymy.

• ladylavender

pierwszy raz weszłam na waszego bloga i muszę powiedzieć, że osłabłam, tak autentycznie.
over. leżę.
a za te komentarze do 'opka' macie mistrza ;]


• Dziewczyna Ministranta


Słodki Jezu, a ja myślałam, że to ja bywam lubieżna... To już wolę markiza de Sade.

Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam, chyba będę musiała udać się do kościoła, paść krzyżem przed ołtarzem (czy tylko ja mam przed oczami scenę z Kilerów Dwóch?) i prosić o oczyszczenie.

A przy okazji, jacy rodzice dopuściliby do takiej degeneracji córki?!

jasza pisze...

Dorato

Insomnia, no to jest nas dwie. Bo mi też nigdy, ale to przenigdy nawet do głowy coś podobnego nie przyszło.
Przy czytaniu większości głupiutkich blogasków można się pocieszyć, że "aŁtorka ma dwanaście lat, pewnie się zmieni, dojrzeje. A gdy spojrzy na to, co stworzyła za jakiś czas, to nie będzie mogła uwierzyć w swą niegdysiejszą głupotę". Tutaj tak się pocieszać nie potrafię. Czytam i widzę nastoletnie coś, chore, wypaczone, obrzydliwe. I mam przeczucie, że wraz z wiekiem przybędzie tej dziewoi tylko wyuzdania i chorych fantazji. Właściwie to spotkałam w życiu kilka osób, które uważałam za chore, nienormalne, zboczone i nie mające nawet odrobiny wstydu, jednak to, co tutaj przeczytałam przebija wszystko.

Kurę i Sineirę oczywiście podziwiam za podjęcie się tego strasznego zadania. Wasze komentarze były po prostu świetne- zresztą jak zawsze.

A tak przy okazji, chętnie poczytałabym sobie analizę opka z bohaterami jakiejś mangi, ale niestety znam tylko dwie analizatornie, które się tym zajmują (Killerz oraz Ukrytą Wioskę Pisaków).
W związku z tym pytanie: czy Kura lub Sineira analizują tego typu opka (jeśli tak, to gdzie można znaleźć efekty tej żmudnej pracy?), ewentualnie jakie znacie adresy analizatorni opek mangowych?
Z góry dzięki za odpowiedź.

Pozdrawiam,
Dorato

• Insomnia


Ja to jakaś... inna jestem. Jestem nastolatką, a o czymś TAKIM to nawet nigdy nie myślałam, a co dopiero "opisywać" (że tak zażartuję) i publikować. Brr... Głupie i wulgarne, czym aŁtorka wykazuje swoją dorosłość i obeznanie w temacie. Ukłon w stronę analizatorek, które stanęły na wysokości (to słowo w stosunku do tego opoka wybitnie nie pasuje) zadania. Sama wczoraj zmierzyłam się z blogiem skrajnie beznadziejnym i jechałam po nim równo, ale patrząc na ten tFur to było nic. Przy czytaniu przytoczonych fragmentów momentami ślepłam.

• jasza


-co a ty nie jeż-spytał

Nie, ja niedźwiedź.

""""

Komentarze ratują przed szaleństwem.

• jimenes


Zabrakło mi słów... Rzadko mi się to zdarza, ale coś takiego nie zasługuje na żaden komentarz. Najwyżej na przetrzepanie skóry. Pasem. Jako matka nastolatki jestem zniesmaczona i oburzona! Nie mogę sobie wyobrazić, że moje dziecko mogłoby pisać takie rzeczy - nie wierzę w pracę tego dziewczątka... Ona ma z 13-14 lat, sądząc po opisach. Żałosne i przerażające

• invisible Meg - przyszła analizatorka


Dżizass.
Przepraszam, ale sądzę że panienkę kimkolwiek-ona-jest, należy gdzieś zamknąć.
To się leczy, ale mimo wszystko dla niej nie ma już chyba ratunku.
Oddaje honor Kurze i Sinerze.
Mnie takie opowiadania doprowadzają do stanu nadużycia gorącej czekolady, w celu posklejania skołatanych nerwów.

W dwóch słowach: było strasznie.

jasza pisze...

kura z biura

Wiesz, ona jest aŁtorką trzech blogów z "erotycznymi opowiadaniami o TH", wszystkie kręcą się wokół tego samego, czyli bezmyślnego rżnięcia z kim popadnie... Faktycznie jej obraz miłości i bycia razem jest wstrząsający (a w trzeciej części będą jeszcze sceny małżeńskie!) ale mimo wszystko mam nadzieję, że to tylko taka stylizacja i szpan - proszę bardzo, jakie ostre teksty potrafię pisać i wcale się nie wstydzę!
Jej poprzednie opko też zostało tu zanalizowane (nr 34, "Nie wiem, czy mogę ci wieŻyć").

• Zielona Żaba


Ja tylko powiem:
Na litość, ukochana osoba? Czy "ukochaną osobę" traktuje się jak dziwkę? Czy "ukochaną osobą" dzieli się z kumplami W TAKI SPOSÓB? Czy patrząc jak do "ukochanej osoby" ktoś zaczyna się dobierać, choćby i brat, stwierdza się "spoko, jak ty z nim, to ja z twoją siostrą"?
Jak to ma być miłość, to ja nie chcę kochać...

Autorka bloga ma w głowie śmietnik. A nawet śmietnikiem to trudno nazwać. Ja mogę jej tylko współczuć. Kto, lub co, mogło jej tak wypaczyć umysł? Na litość, jakim cudem rodzice takich dzieciaków do tego dopuszczają? Co to w ogóle za rodzice?

Powiem Wam, że dla mnie to opowiadanie naprawdę nie było zabawne. Może za dużo nie przesiaduję wśród blogów nastolatek, nie jestem przyzwyczajona. Ale dla mnie to było po prostu wstrząsające.

• Adzia


Zrobilo sie troche ciekawiej. Foursome bylo w dwoch konfiguracjach, yuri prawie bylo. Ale ile jest tu jeszcze mozliwosci. Hardcore yaoi, futanari, bukkake, double penetration, bondage, paizuri, gangbang ... Czekam z niecierpliwoscia na kolejny odcinek.
P.S. Kod jaki mialam wpisac: tnUKE.

• mrija & kotecek

Borze wszechlistny.

Wasze komentarze są fenomenalne (jedna tylko uwaga - koloż to konkretnie Ślązak na rowerze) ale przedmiot tychże...

AŁtoreczka jest pojebana jak Lato z Radiem. Stan jej psychiki jest materiałem na niejedną pracę doktorską z psychologii klinicznej (tudzież wyjątkowo ponurą książkę) oraz dowodem na to, że słuchanie Tokio Hotel SZKODZI. No chyba, że gust "muzyczny" jest tu skutkiem, nie przyczyną.

Śmialiśmy się z Mriją, owszem. Ja - szczególnie z ubota. Ale bardziej niż do śmiechu było nam do płaczu. I do wyrzygania.

Moja kocia część natury prychała, zaś wombacia - szukała jak najgłębszej nory. Mriji wilcza część natomiast wyła (niekoniecznie do księżyca) i szczerzyła kły.

To było ZUO.

• Furia

To znaczy, że ktoś tam jeszcze z kimś nie kopulował! Stawiam na trójkącik synów z mamą.
Masakra!
Aha i jeszcze nikt w ciąży nie był, ileż to stwarza możliwości.

j pisze...

kura z biura

Oo, dzięki Dzidka. Wiedziałam, że to musi mieć jakiś związek z "być" (licealna łacina się kłania), ale włoskiego nie znam, a słownik online nic nie pokazywał.

Furia, Mrohny: TO ma jeszcze trzecią część, ale może wprowadzimy płodozmian i jako następna pojawi się np. kolejna część Mroków Voodoo. O ile rzecz jasna Jasza wyrobi się z pisaniem. Albo coś innego, krótszego.

• Dzidka

Zmasakrowało mnie!
A Ero ti mani może znaczyć "byłam ci rękami" (ero, I osoba czas przeszły czasownika być)

• Dolores Chloe

Analiza borska, opka nie skomentuję...

Ale czemu on nie zwolnił?!

• Yawari

O Jeżu! O Jeżu! O Jeżu! Cały czas miga mi to wszystko przed oczami. Gwałt. Yuri. Yaoi. Scotty. Słownik ortograficzny. Polka w lewo. Ech nic, muszę kończyć, bo TFU!rczość aŁtorki w połoaczeniu z jej godnymi pożałowania wyobrażeniami i przemęczeniem po pracy daje przerażające efekty i robi z mózgu papkę, która potem wypływa uchem i brudzi kanapę.

• Bużum


Mam nadzieję, że ałtorce skończyły się pomysły ( w końcu Tom, Bill i Gucio włożyli już chyba wszystko, co mieli). Obawiam się o Scotiego.

• Furia


Mam nadzieję, że to już koniec.
Ta główna bohaterka kilku imion musi dosyć brzydko pachnieć skoro ciągle "jest cała od spermy" i się nie myje zbyt często.
Idę wyjść z szoku...

• Mrohny


oborzeoborzeoborze. Czy trzecia część się ukaRZe? Czy to jeszcze żyje?

Jestem strasznie zdegustowany. A myślałem, że aŁtorka o pseudonimie Batman i jej gwałt bananami był wystarczająco mało inteligentny...

• imagine.pinger.pl

treści bloga tej dziewczyny komentować nie będę, musiałam Wam tylko powiedzieć, że jesteście fenomenalne i prawie płaczę ze śmiechu, czytając Wasze komentarze. pozdrawiam ;)

• Dracolaydy

Ja was podziwiam. Dotrwałam tylko do połowy a i tak w ramach terapii musiałam poczytać słownik ortograficzny. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić co ta dziewucha ma w głowie. O pardon, boję się o własną psychikę i wolę nawet nie próbować. Mimo wszystko jej współczuje. Wam z kolei gratuluję silnej psychiki :D
Pozdrawiam serdecznie
Dracolaydy

• Shameless


Komentarz bizuteryji jest adekwatny.
Nie jestem w stanie znaleźć żadnego sensownego słowa, a co dopiero wymyślić sensowny komentarz.
NIE WIERZĘ, że jakaś nastolatka może mieć aż tak starganą psychikę... aż się boję myśleć co się stanie jak ona kiedyś dopadnie jakiegoś biednego delikwenta i będzie próbować swojego "pierwszego razu" - zgroza!

• bizuteryja

wielokropek.

Anonimowy pisze...


"-ale one to lubią lubie ją posuwać i na to nic nie poradzisz kiedy wkońcu znalazłem kobiete którą kocham z którą wszystko jest ok i między nami też ty prawisz mi kazania!!Jest dobra w łóżku nigdy nie narzek na mnie!!Mamo zlituj się-krzyknoł Tom 
Mamo, zlituj się, ja muszę! Codziennie produkuję hektolitry, jak się tego nie pozbędę, to mnie rozsadzi! 
"
Uuch, dzięki dziewczyny, właśnie sobie wyobraziłam Toma dławiącego się tymi wszystkimi hektolitrami, wybijającymi mu z gardła.

"Zaczełam znów piszczeć Tom wyszedłze mnie i położył się obok. 
-Tom był o cudowne-powiedział cicho
 Sam do siebie?"
"Tom było cudowne". Acha. Czyli nie dość że mówi sam do siebie o sobie, to jeszcze w rodzaju nijakim.

"Podszedł do Angeliki.Całował się z nią.Wkładał język do jej ust.Angelikka zaczeła go robierać.Zdjeła mu wszystkie części ubrania. 
Pomyśleć, ile tracę, nie chodząc na dyskoteki. Widoki gołego gówniarstwa, gżącego się po kątach... Fascynujące..."
Może to było akurat w wyciętym fragmencie, ale ja tam nie widziałam wzmianki o tym, że oni gdzieś wyszli...

"Potem Laura leżała na czworak Bill jej wkładał.Laura robviła mi minete a ja Tomowi loda.  -ttttaaaaak-jęczeliśmy wszystcy"
Niektórzy cokolwiek niewyraźnie.

"-aaaaaaaaa-pisnełam-jestes boski 
-wiem-szepnoł z sadyswakcją 
Wyjołgo rozszeżył moje nogi i zaczoł wpychać swój jezyk. 
Pojawił się nowy bohater. Wyjołgo. To chyba Litwin? 
Jeden z trzech synów Starego Budrysa."
Bo nad wszystkich ziem branki
Milsze Laszki kochanki
Napalone jak w marcu koteczki.
Botki bielsze od mleka,
Z czarną kredką powieka
Lecą na niemieckie "gwiazdeczki".

Co nas nie zabije, to nas wzmocni, prawdaż. Jeśli po lekturze tego opka nie zemrę, to chyba stanę się nieśmiertelna.
Pozdrowienia dla całej Ekipy!

Lynx