piątek, 18 lutego 2011

37. Tir pełen niespodzianek, czyli Naprawdę wesołe miasteczko (2/3)


W dzisiejszym odcinku dowiemy się, do czego służy karuzela z konikami, a także poznamy tatusia Mileny, niemalże tak groźnego, jak stary Kapulet. Indżoj!

Analizują: Sineira, Sierżant, Jasza i Kura.

Heyo   No więc jestem zaskoczona komętami:D:DAle niestety i zawiedziona czym??Sami powinniście to rozwiązać.Skomętowały dwie osoby...fakt że Karolinka dała dużo komęt:D:D
Zastanawiam się, co owa Karolinka wyczynia podczas lektury. Albo nie... Wolę się nie zastanawiać.
 
I za to jej ślicznie dziękuje i jeszcze mojej Pati:D:DAle te wchodzicie i czytacie to mnie nie robi szczęśliwszą...to zznaczy w penym sensie tak bo wiem że czytacie...ale taki komętarz daje mi wenne i staram sie aby było bardzo ostre:D:D
Wannę. Aha. Zagadka rozwiązana - komĘty dają aŁtoreczkom ceramikę łazienkową.
 
Więc jak chcecie:P:PDziś nowa notka i jeszcze moje gg:
2250317:D:DPiszcie!!Piszcie:P
Wszyscy pedofile w kraju zapisali już numer?
 
-jezu..bill....ach boli-zaczeła jęczeć i krzyczeć-już
Co już?
Już po ptokach.
Po ptoku Billa? A co, zakleszczył się, czy trafił na vaginę dentatę?
Oklapł.
 
-wiesz?-spytał-ja cie chyba kocham
Aha. Już kocham. Taaa...
A ty śpisz.
 
-Bill...ja ciebie też-zanurzyli sie w głębokim pocałunku
Bul bul bul...
Ślurp!
 
U mileny i Toma:
-jezu!ale wstyd-wybuchła strą złością milena-jak on mógł tu wejść-spytała
Dlaczego Milena wybucha starą złością? Nie stać jej na nową, świeżutką i nienapoczętą?
Oszczędna jest, najpierw musi zużyć stare zapasy.
 
-nie wiem...-pocałował ją w usta-rozluźnij sie-włożył jej palec w pizde
Następnym razem, gdy ktoś powie "rozluźnij się", ucieknę z wrzaskiem, jak Bora kocham!
 
-dziśaj sie rozstaniemy na chwile wieczorem przyjdzcie będzie wolna chata dobra kolacja a potem film
Tjaaaa... z pewnością będzie to Siódma Pieczęć Ingmara Bergmana.
Raczej Nocny Pociąg z Mięsem.
Rocco na Ibizie.
A on nas wszystkich zaskoczy i będą oglądać Lecą żurawie.
 
-zaśmiał się-oooo...MOKRO
Trudno, żeby było sucho, skoro parę akapitów temu się spu... a, przepraszam, to był kurczak! Czyli jak w tym starym kawale o supermarkecie - panu pociekło z ptaka.
Oni myją ręce, prawda? Chociaż czasami? Powiedzcie mi, że myją, błagam!
W jeziorze się odmoczyli, wystarczy na kolejne pół roku.
 
-heh:D:D-zaśmiała siię
Też przypomniała sobie ten kawał.
 
-ubieramy sie słonko-powiedział
Dziewczyna  ubrała sie szybko  a tom jeszcze kombinował z czapką
Tradycyjnie u Milenki - mycie zbędne. Ach, swoją drogą jest dziewczyna wyjątkowa - nikt u niej nie wykonuje "porannych czynności".
Porannych czynności może i nie wykonują, ale się pindrzą namiętnie.
Nie mam pojęcia, na czym polega kombinowanie z czapką, ale po Kał-licach można się wiele spodziewać.
 
-wiesz że jeszcze w koncika ust mam  twoją sperme-zaśmiała się
Fakt, wyjątkowo zabawne.
Nawet zębów nie umyła i paszczy nie otarła.
Powiem krótko: ble!
 
-wiesz nieraz mam wątlibości czy ty masz naprawde 13 lat-zaśmiał sie
Ja też. Od dawna.
 
-wiesz...podobno miałeś  tyle samo gdy miałeś ten swój pierwszy raz-powiedziała
-no tak-zaśmiał sie
-a jak to było-zapytała sie z ciekawością
-no...więc byliśmy na placu zabaw jak chyba każdy nastolatek chodziłem tam żeby posiedzieć pogadać..i wtedy przyszła taka dziewczyna miała 12 lat?tak 12...zaciągnołęm ją do łóżka...
Na placu zabaw??? Kurczę blade, bywam z dzieckiem regularnie, ale takich sprzętów tam nie widziałam!
 
ona nic nie wiedizała...byłookropnie..uwierz-zaśmiał się
On za to wiedział wszystko...
Było okropnie.  - Tom zamilkł na chwilę, pogrążając się we wspomnieniach - Huśtawka skrzypiała, na zjeżdżalni otarłem sobie tyłek, a piasek z piaskownicy wlazł mi pod napletek.
 
-a twoje pierwsze zetknięcie z sexem-spytał
-wiesz było one szybko bo jak miałam 6 lat...mój kuzyn zaczoł mnie całować i wkłądac tam palec ale...ty mnie rozdziewiczyłeś-zaśmiała sie
Kolejny paragraf – kazirodztwo.
Oooo, to na to jest paragraf?
Nie, skądże.
Kurcze, jacy jesteście niedoinformowani! Aszantowie kazirodztwo nawet śmiercią karzą!
 
-jesteś nie możliwa-zaczoł sie śmiać
-wiem-powiedziała i uśadła mu na kolana
-wiesz jak na swój wiek masz czym oddychać-zaśmiał sie i włożyył między piersi swoją głowe
Bo płuca rozwijają się dopiero u ludzi pełnoletnich.
Trzynastolatki to na ogół biusty mają jak jasny gwint! 
Nooo... Wiecie... Zdarza się. Mnie raczej interesuje, jak się wkłada głowę MIĘDZY piersi. Może chodziło o... ekhem... główkę?
 
-hehe-aj...nie rób mi malinki!!będą mnie w opiepsz w pracy...
Burdelmama będzie niezadowolona, że pannica odwala prywatę na boku.
I inni klienci nie będą chcieli uszkodzonego towaru.
 
zobaczyła nie ciekawą mine toma-przepraszam...wiem już tam nie pracuje
Dyscyplina. Dominacja. Uległość. Tak, szykuje się BDSM. BTW w Wikipedii pod tym hasłem są bardzo zabawne zdjęcia;)
Założę się, że 99,5% czytelników właśnie rzuciło okiem na to hasło w Wikipedii.
Pozostałe 0,5% za nic się do tego nie przyzna.
Biedni frustraci...
 
U Billa i Pati:
Bill bez opamiętania zaczoł rozbierać pati.
Już odkręcił ręce, właśnie zabrał się za wyłamywanie lewej nogi.
Sięgnął po piłę, bo samym śrubokrętem nie dał rady.
 
Chciał to zrobić właśnie z nią.
Bo innej akurat nie miał pod ręką. Nawet zapas kurczaków się skończył.
 
Bardzo ją kochał.Chciał aby było jej dobrze.Zdjoł jej bluzke i zobaczył piękne piersi,odrazu zaczoł sie do jej odróbki:D:D
Czy odróbka ma coś wspólnego z obróbką? Np. obróbką skrawaniem?
Obrabiarka gadżetem erotycznym. Marlenka wyznacza trendy!
 
Zaczoł je ssać.Pati nie śmiało odpieła rozporek i zdjeła jego bokserki.Wziełą go do buzi.
A on w tym czasie obrabia jej piersi? Długą szyję musi mieć dziewczyna.
Wzięła do buzi rozporek. Kurczę, jak to się nazywa? Jakaś odmiana fetyszyzmu?
Kurcze, nie widziałam jeszcze bokserek z zapinanym rozporkiem.
 
Zaczeła go mocno ssać.Bill powoli dostawał orgazmu.Mocno sie w nią wbił nie zwarzając na to że jest ona dzieicą.Dziewczyna zaczeła mocno płakać.Bill zoriętował sie  żę jest dziewicą
<Leży na podłodze i kwiczy>
Znaczy co, w gardle miała tę błonę, czy jak? Ja już przywykłam do dziwacznej anatomii w opkach, ale mimo wszystko...
Jak mawiają na medycynie - są takie, którym błona dziewicza broni dostępu do mózgu. Niektórych nigdy nie uda się zdeflorować.
Swoją drogą, dziwię się, że przy tym trybie życia one zachowały dziewictwo AŻ do tej pory.
 
-przepraszam-spścił głowe
Głowa mu się spściła. Dziwne, że dopiero teraz...
 
U mileny i toma:
-a chcesz tam pracować-spytał sie
-nie...czuje sie jak dziwka-powiedziała
Pracuje w lupanarze, to jak ma się czuć?
Za to z Tomem czuje się niepokalana.
 
-czyli  moge-zapytał
Ona czuje się jak dziwka, czyli on może. Pachnie Lepperem.
Hehe. Hehe. Hehehehe.
 
-ychy-jękneła.Tom zaczoł stopniowo ssać jej skóre,aż do powstania malinki
-dość-powiedziałą.-to była  tylko jedna noc prawda??-spytała
Z nadzieją?
Straciła poczucie czasu.
 
-nie wiem...nie chce o tym myśleć-tom chyba sie w niej lekko zabujał...
E tam, "nie chcę". Nie umiem, powiedz raczej!
Lekko się w niej zabujał. Nowa technika seksualna: "na bujaka". Zanotowane;)
 
-eee...to morze ja pójde do domu-spytała wzieła kurtke zaczełą ją ubierać
Najpierw obwiesiła kurtkę lametą, potem przyczepiła światełka i papierowe aniołki.
 
-nie czekaj!-krzyknoł-odprowadze cie...tylko pójde im powiedzieć że idziemy żeby przyszli
Tom poszedł powiedzieć parze kocanków że idą iw wrócił do dziewczyny
Kocanków piaskowych. Yeah!
 
-a tak wogóle...to weź coś powiedz o sobie-powiedziałtom
Za moich czasów najpierw mówiło się coś niecoś o sobie, potem coś więcej o sobie, a dopiero na samym końcu ewentualnie można było przejść do dalszych etapów. Ale cóż, ja nie dość, że stara jestem, to na dodatek staroświecka.
Mam moher i druty, zrobić Ci berecik? Dla siebie już mam. A Jaszy zrobimy szaliczek. A dla Sierżant różowy, włochaty hełmofon.
Ja też chcę hełmofon! Przyda się jako gadżet erotyczny.
Do pary z obrabiarką.
 
-no więć..mam naimie Milena-zaśmiała sie
-a coś czeego nie wiem-zaśmiałsie
Ona się powtarza. Identyczny dialog był w poprzednim opku.
W zasadzie to jestem skromną, nieśmiałą dziewczyną. Nie wiedziałeś, prawda?
 
,,kocham cie"-przeszło jej przez myśl
Zaczyna mnie to kur... denerwować. Nie lubię, jak ktoś sobie wyciera usta słowem, którego znaczenia nie rozumie. Bez względu na to, czy jest to "kocham", "bynajmniej" czy "oceanografia".
 
-no wiec...pochodze z loische a właściwie z magdemburga
Z dwóch nieistniejących miejscowości naraz.
 
-powiedziała-przeprowadziłąm sie z rodzicami gdy miałam 7 albo 8 lat...mam swój zespół ale sie rozpadł-powiedziała...-nie miało sensu być w tym sama nie??
Zadziwiające, ile mają ze sobą wspólnego, prawda? Szkoda tylko, że rozpad TH dopiero przed nami.
Obawiam się, że oni są jak karaluchy – przeżyją nawet Mandarynę.
 
-daleko mieszkasz-spytał sie
-nie...-powiedziała-jaka...
-byłaś wspaniałą w łóżku-powiedział jednym tchem
<prycha, parska i krztusi się tłumionym śmiechem>
*mruga intensywnie, wywołując tornado w Chinach*
Sierżant, przestań mrugać! Tam ludzie mieszkają!
*zaczyna mrugać w stronę Grenlandii*
 
-chciałam cie o to zapytać-powiedziała i uśmiechneła sie-zawsze sobie przysięgałm że zrobie TO z kimś kogo kocham tak wiesz...prawdziwą miłością...
I, jak mniemam, już po kilku chwilach znajomości wiedziała, że to właśnie TO?
Jeszcze zanim go poznała wiedziała, że to właśnie TO!
 
wieszysz że takie coś jest-spytała
-co-spytał
-no wierztsz??
Wietrzy, wietrzy - dlatego nie musi się myć.
 
w prawdziwąmiłośc wiesz...-powiedział
-wierze...miałem co do  niej wątlibowści-powiedzial
Kojarzy mi się to z "Wielkim lasem" Nienackiego. Pada tam w którymś momencie pytanie "Czy wierzysz w czystą miłość?". Odpowiedź: "Jak się kobieta podmyje, to jest czysta" bardzo pasuje do klimatu tego opka.
Wątlibowści. Wątli, bo wścibscy?
 
-to tu-powiedziała i wskazała na dom-wejdziesz
-na kawe jasne-zaśmiał sie i weszedł
Już nigdy nie zaproszę nikogo na kawę...
E no, bez przesady. Zakładam, że Twoi goście jednak Marlenki nie czytali...
Wywalił kawę na ławę, nie pozostawiając cienia wątpliwości, że będzie z bitą śmietaną...
 
Tom weszedł w domu wiele wiele plakatów z jego podobizną
Jasna cholera, przeczytałam "wiele ptaków". Chyba mi to opko bardzo szkodzi.
 
-widać lubisz nas-zaśmiałsie
-kocham-zaśmiała sie
-mam ochote na...-powiedział podchodząc do niej  podgryzająć warge
-ja też-powiedziałą żucając go lekko a raczejodpychając na łóżko właściwie na kanapexD:P:P
Króliki. Normalnie króliki.
A miała być kawa...
Rzuca, ale jednak odpycha. Na kanapę, ale raczej na łóżko. Milena, ale właściwie Marlena. Tyle możliwości! Chyba zaraz oszaleję...
 
Zaczełą sie na nim ocierać.Jego diableł po woli powstawał
A jej diablica kładła się po niewoli.
Co nagle, to po diable.
 
-ooo...coś dzisiaj szybko wstał-zaśmia sie lecz  trudno jej było sie zaśmiać ponieważ sama była podniecona i mokra między nogami.
Pampersa?
Rura jej pękła, czy co?!
Po prostu sika po nogach ze szczęścia.
 
-podniecasz mnie-wyszeptała podniecona
Podniecenie wręcz wylewa się z monitora.
 
-ty mnie też-chwycił ją za pośladki i zacinol ręce
Co za szczęście, że to był któryś z Kałliców, a nie Edzio Nożycoręki.
Miałaby wtedy na tyłku łowickie leluje i kogutki.
 
-co bęzie jak oni przyjdą-spytała
-nie myśl o tym...ponieś sie...mnie-pocałował ją w szyje
-ja cie chyba kocham-wyszeptała aby Tom to usłyszał ale udawał ze nie słyszy.
W końcu nie po to tu przyszedł.
Facet chciał tylko napić się kawy, a tu masz!
 
Zaczoł jej zdejmować bluzke.Ukazały sie jego oczy piersi jej.
Jego oczy ukazały się na jej piersi? Czyżby woda w jeziorze zawierała aż tak silny mutagen?
Mrugała sutkami?
 
Zaczoł ssać jej sutki.Co doprowadzało ją do szału.
No nie dziwię się, takie duże niemowlę każdego by do szału doprowadziło.
*wyobraża sobie Toma w pieluszce i dziecięcej czapeczce* Kuro, jesteś złem!
 
-kotku...spokojnie-uspokoił ją lekkim pocałunkiem w pieerś.Połozył ją na blat kuchni podniusł i rozszeżył nogi.Bez zastanowienia wbił sie w nią a co ona odregałowała długim jenkiem:D:D
Wyciągnęła spod regału miniaturę banknotu o nominale 10 000 jenów.
Długi to był banknot, zwinięty w rolkę.
Odregałowała, czyli kopnęła w regał?
 
-och kocham jak jęczysz...tak delikatnie a zarazem ostro-chwycił jej biodra.Ona zataczała kułka biodrami.
Przeczytałam "kukułka z bobrami"...
 
-ach...dochodze-powiedział i chwycił ją bolesnie za piersi
-aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa-Milena krzykneła tylko długi aaa  i dszli
Najbardziej fascynujący opis orgazmu, jaki w życiu widziałam. No poważnie!
Dszli i zdechli.
 
-było wspaniale-wtulił sie w jej nagie ciało-będziesz ze mną-spytał sie
-tak...tom...będe-powiedziała zmęczona.
Powiedziałaby wszystko, żeby tylko dał jej chwilę odetchnąć.
Tjaaa, tylko co ją tak zmęczyło? Siedzenie na blacie?
 
-dryyyn..dryn-usłyszeli dzwonek do drzwi prawdopodobnie przyjechali Pati i Bill
Ubrali sie i Milena poszła otworzyć. Okazało sie że nie był Tata...
No i nic dziwnego, przecież nikt się go nie spodziewał, prawda? Zaraz... Czyżby ktoś zgubił przecinek? Ten mały, niepozorny ogonek, który potrafi wypaczyć sens zdania?
   
Był to jej tata...Dziewczyna uśmiechneła sie sztucznie i przytuliła tate
-tato to jest..yyy..tak to jest Tom..mam z nim korepetycje...
W sumie, można to i tak nazwać...
Znowu pachnie hentajem. Czy ona ma na sobie szkolny mundurek?
 
matma pogorszyłam sie-skłamała
Skłamała, bo niżej jedynki już się zejść nie da.
 
Tom rzucił sie do zapinania rozporka
Taty???
 
-miło mi-podał Tom ręke tacie
Taką lepką łapkę?
Zdążył wytrzeć w obrus.
 
-przyjechałem na pare godzin zaraz znów wyjeżdam...i przyjechałem dać ci kase-pocałował ją w czoło-czemu jesteś tak  spocona-spytał
-aaa...gorąco jest i wogóle-powiedziała wycierając usta od spermy Toma
Tata miał najwyraźniej mocno uszkodzony zmysł powonienia i kiepski wzrok.
 
Tata.Tom i Ja  gadaliiśmy przy stole przy obiedzie
Który to obiad zrobiły krasnoludki, bo przecież Milenka i Tom byli czym innym zajęci.
 
-a więc tom gdzie mieszkasz-spytał sie
-aaa...obo pana...włąściwie ulice dalej...nie bywam często w domu-powiedział Tom a przez głowe mu przeszło,,Wole sie bzykać z pańską córką"
Założę się, że nawet gdyby wypowiedział powyższą kwestię, półgłuchy i półślepy papa Milenki nie zwróciłby na to uwagi.
W poprzednim opku był bardziej śmiały, przy własnej matce nie obawiał się wypowiadać podobnych uwag na głos.
Rzadko bywa w domu, bo lalunie ściąga do hotelu.
 
-a wogóle to ty już jesteś napewno dorosły nie??-spytał sie
Gdyby Tom nie był pełnoletni, to tato Mileny zabroniłby mu gzić się ze swoją córką, prawda?
Patrząc na typowe zdjęcie Toma można mieć poważne wątpliwości.
 
-tak mam 18 lat...ale zgodziłęm się  jej pomóc...w wolnych chwilach jej pomagam...-powiedział Tom
Pomagam jej załatwić becikowe.
Pomagam jej pozbyć się zapięcia. Tfu, napięcia.
 
-a tak wogóle to jak tam w szkole-spytał sie
-dobrze-skłałam ponieważ nie byłam w szkole dość dawno to znaczy ydziń był wońcu koniec roku
Idźże dzwońcu? Widzi woń Cu?
Tatuś jest nie tylko głuchy i ślepy, ale też naiwny do ostatecznych granic, skoro wierzy w korepetycje na tydzień przed końcem roku.
Tatuś generalnie jest rozgarnięty jak kupa żwiru. 
W kuwecie Waleriana.
 
-starczyło ci piniędzy-spytał
Mam nadzieję córcia, że dostajesz wysokie napiwki.
 
-tak...a własnie musisz mi załadować kase do komy-powiedziałą
-wiecie co??Ja już lete będe około 6 żeby sie spakować...ide na zakupy a wy sie pouczcie napewno wam przerwałem-powiedział wzio.ł marynarke i poszedł
Ideał rodzica według aŁtoreczek: da kasę, doładuje komórkę i znika.
I nie przeszkadza w bzykaniu.
Uprzedza też, że będzie o szóstej, żeby się nie stresowali.
A przed wejściem do własnego domu dzwoni do drzwi i czeka aż mu otworzą. Cud, nie rodzic!
 
-ale fuks-powiedziała i uśadła popijąc kakauem
Popiła Kałlica kakauem. Tak, nasuwa mi się jedno słowo na to wszystko...
Kopytko?
 
-tak...mam jeszcze na to ochote-pocałował ją w policzek
-nie...naprawde nie możemy teraz...póxniej wieczorrem albo w nocy-powiedziała
Boru! Przed chwilą to robili, co on jakaś maszyna jest?
Terminator...
Deflorator?
To przez nadprodukcję.
 
-a gdzie Pati i Bill-zapytał
Bill i Patrycja właśnie szli z Hotelu
-ach...chcica ,mnie nachodzi-wyjęczała -na ciebie słonko
Popchneła billa w rów.
Czyżby w hotelu grali w szachy, że aż musiała sobie w rowie ulżyć?
Już się nie dziwię, dlaczego Kał-lice są takie mizerne. Nie mają ani chwili wytchnienia.
Mam rozumieć, że go dźgnęła między pośladki?
Sine, tobie się wszystko z dupami kojarzy...
Nieprawda. Niektóre rzeczy kojarzą mi się z innymi częściami ciała;)
 
Byłtroche zbulwersowany jej zachowaniem ale i podnieony.Nigdy sie tak jeszcze nie zachowywaała jak  kocica.
Zbulwersowany? <przeciera oczy> Ona naprawdę to napisała???
A kiedyż to dziewica mogła się wcześniej tak zachowywać?
W poprzednim opku?
 
Rzokroczył jej nogi i weszedł w nią swoim palcem liżąc jej łechteczke.
Bill Językopalcy.
Podaj takiemu rękę, to do łokcia zaślini...
 
Ona powoli dochodziła.Zrobiła sie moka.
Kawa się nadawa, lecz gorzała szybciej działa...
Dochodziła, a dopiero robiła się mokra. No to ja źle wróżę na przyszłość. Bo to, wicie-rozumicie, bez smarowania tłoki się zacierają.
A Ty znów masz skojarzenia, Sine. Kawa dochodziła w maszynce na gazie. Mokka.
Oczywiście, że to kawa się parzyła. 
Parzyła się, powiadasz?
Parzyła się, aż doszła.
 
Zaczeła jęczeć samochody które przejeżdały obok nich i ludzie patezeli na nich jak na debili.
Zwłaszcza samochody były... zbulwersowane.
Widzisz, Sine? Nie trzeba iść na dyskotekę, żeby zobaczyć gżące się gołe gówniarstwo.
Samochodom puszczały wszelkie hamulce, niektóre rzęziły skrzyniami biegów...
 
Ale oni chciaeli dość
Tak, ja też już mam dość. 
 
-aaaaa....aaaaa..bbbbbilllllllllllllllllllllllll-krzykneła pati
Aaaa... bbbb.... cccc... dddd.... - i tak dalej, aż przerobili cały alfabet
 
-tak...-Pati ruszała swoimi biodrami.
-chodźmy kotku-powiedział Bill.Ubrali sie i poszli do domu
A ona dalej ruszała biodrami... Na jałowym biegu była.
Taki tik nerwowy.
 
U Mielny i Toma:
-ile jeszcze będe czekał aż mi dasz te chwile-powiedział macając ja po piersiach
Do tej pory dała mu już kilka chwil, w tym jedną na blacie. Tom zakłada Bank Czasu.
 
-czemu ja??czemu mnie poprosiłęś że byśmy byli razem??Wszystkie dziewczyny...łądniejsze o 100% odemnie a a ty wybrałęś mnie...czemu-spytałą
Bo inne nie dają tak szybko d... chwil.
 
-nie wiem-powiedział...tak tłumuł w sobie te uczucie do Mileny...kochał ją...bardzo rozkochała go od peirwszego spojrzenia...w sercu zrobiło mu sie ciepło
Spojrzenia, jassssne.
W sercu, oczywiście, a gdzieżby.
 
-kotku długo jeszcze-spytał
Bo wiesz, nadprodukcja mnie rozsadza...
Pospiesz się, bo pobrudzę spodnie!
 
-czemu cały czas mnie z tym męczysz ja jestem jeszczde młoda na dodatek zmęczona poprzednim sexem który był godzine temu-powiedziała Milena
Tom zaczoł masować jej krocze.
Albowiem nic tak nie pomaga na zmęczenie, jak mały masażyk. Niech mi ktoś pomasuje mózg, proszę!!!
*masu, masu* Lepiej?
Tak mnie tylko zastanawia jak to jest, że ona kilka godzin, ba! kilka chwil po defloracji prowadzi baaardzo aktywne życie seksualne. Nic nie boli?
Czekaj, zobaczysz, co będzie po porodzie...
 
-ach...-usłyszeli dzwonek
Zazwyczaj dzwonki robią "dryń", ale dzwonek Milenki musiał pasować do właścicielki.
 
To Bill i Pati
Milena poszła otworzyć
Poszli do Mileny pokoju do gury
Milenka naszym guru!
 
-a jutro zabieram cie kotku do siłowni
-Kurde do jakiej siłowni??Za żadne skarby tam nie pójdze...chyba że dasz mi To-uśmiechnoł sie
Ot, szantażysta wredny!
TO, czyli hantelki?
TO wcale nie jest fajne. Nie wiem jak Tom może chcieć TO na własność.

Milena sie obudziła pierwsza i poszła do łązienki.
*Z nadzieją* Umyje się???
Umaluje.
 
Popatrzała na siebie.Założyła na siebie krótkie spodenki i bluzke.Zrobiła sobie kitke i pomalowała oczy.
Eeee...
A nie mówiłam? *uśmiecha się triumfalnie*
Podobno brud po pięciu milimetrach sam odpada.
 
Czekała aż Tom chodź do niej zadzwoni.Byłą naniego strasznie wkurzona miał przyjść pół godziny temu.Poszła więc do niego.Zapukała
-dziędobry-otworzyła jej Pani Simone
Ach, zbereźna Simone! Czy przygotowałaś już kamerę?
 
-dziędobry...jestem Milena dziewczyna Toma jest morze w domu-spytała sie
Morza nie ma, ale jest rzeka i niewielkie jezioro...
I nie pytajmy, z czego powstały...
Z kefiru?
 
-tak śpi...idź go obudzić do góry 2 drziw po lewej-powiedziała i wpuściła dziewczyne.
Jak tysiąc innych przed nią.
I pobiegła włączyć nagrywanie, jak tysiąc razy przedtem.
 
Ona weszła po schodach a potem do pokoju.Ujżała Toma który słodko śpi.Podeszłąam do niego i pocałowąłam go w policzek.Wogóle nie mogłam go dobudzić.
Kocham te zmiany narracji, kocham.
Ciekawe, skąd to się bierze. Czy ona to najpierw spisuje na brudno w pierwszej osobie?
Ona marzy, żeby być na miejscu bohaterki...
 
Podeszłam do  drastycznyych żeczy.
Drastycznej szafy i hardkorowego stołu.
 
A mianowicie powędrowałam  podd kołderke:D:dChwyciłam go za członka.Odrazu sie obudził.
Z wrzaskiem.
Członek?
Był to prąć gadający, więc potrafił też wrzeszczeć.
 
Podniusł  kołdre i zobaczył ją.Na zewnątrz był twardy ale w srodku było mu ciepło.
Na zewnątrz był łysy, ale w środku chciało mu się pić.
W dalszym ciągu mówimy o członku?
 
Chciał aby tak każdy dzień wyglądał.
Aby każdego dnia dało się podnieść kołdrę członkiem. No tak, to pragnienie całkowicie zrozumiałe.
 
-co ty tu robisz słonko-spytał jeszcze zaspany
-mieliśmy iść do siłowni-powiedziała i pocałowała go w brzuszek
Piwny.
 
-pamiętam...a która godzina-spytał sie
-jest...12...ubieraj sie-powiedziała dziewcyzna wychodząc z łóżka.Tom chwycił ją za ręke.Pocałował namiętnie w usta.
Najpierw oczy na piersiach, teraz usta na ręce. Mutantka!
 
-już wstaje-Tom wstał z łóżka poszedł do łazienki sie ubrać i wypindrzyć:D
Bo przecież nie umyć.
Nie ma to jak silny zapach prawdziwego samca.
 
Nie było go tylko pół godziny.
Zapomniał o letkim makijarzu?
Nie, po prostu nie robił sobie kitki.
 
Gdy wróciłwzioł dziewczyne za ręke i spytał
-daleko do niej-spytał
Miał w pamięci jeszcze tamte straszne kilometry...
Tamte straszne DWA kilometry.
 
-nie...awałek od mojej haty-powiedziała i wzieła chłopaka za ręke.
Wałek od kapelusza? Coś jak kara na kornerze?
 
Doszli razme do siłowni.
Niestety, ale w ustach Milenki słowo "doszli" kojarzy mi się tylko i wyłącznie z jednym...
Raźnie doszli koło siłowni.
 
Weszli przez drzwi
Cóż, jak widać dla niektórych to nie jest oczywiste.
A mogli przez okno!
 
zapłaciłą Milena za toma i za siebie i poszli ćwiczyć
Nie ma to jak być niemiecką gwiazdą popu... zarabiasz krocie, a i tak fanki płacą za ciebie!
 
-Tom podniesiesz to-pokazłąm na ciężąrki ważyła tylko 5 kilo.Tom podniusł to z sadyswakcją dwoma rękammi:D.
Pięć kilo to nawet ja podniosę jedną ręką!
A dasz radę przejść kilometr na piechotę?
Ta dzisiejsza młodzież... <kręci głową z dezaprobatą i odkłada hantelki>
 
Potem podałam mu rękawice do boksu:DTom uderzył odwrócił głowe i sie uśmiechnoł.
Czyżby miał jakieś skojarzenia?
 
Nie patrząc na to że zaraz dostanie workiem.
-aaaaaaaauuuć...mój nos-krzyknoł
Każ mu lepiej pompki robić, może w tym się sprawdzi.
 
-i co??-spytała sie-moje kochanie-uśadła na podładze i pocałowała go w usta.On bezbronnie wtulił głowe w jej piersi.
Och, jakiż on słodki i bezradny, aż się ma ochotę go kopnąć w zadek!
 
-ja cie chyba kocham-przeszło jej to przez głowe.On chuchał ciepłym powietrze w jej piersi.
Od czego jej piersi zmarszczyły się, zwiędły i oklapły...
Aż napompował je z rozmiaru A do FF.
Sama literka to nie rozmiar, jak możesz tak bluźnić?
 
-tom chodź ppobiegamy sobie na ty-pokazała bierznie:D:D
Włączyłam na  srednie obroty.Tom zaczoł biegać.Po 5 minutach był oblany potem.
Cóż, Tomuś najwyraźniej jest wyczynowcem tylko w JEDNEJ dziedzinie.
Ciekawe. W zasadzie seks jest ćwiczeniem ogólnorozwojowych i teoretycznie powinien wpływać nader pozytywnie na kondycję. Ba, nie "teoretycznie", tylko wpływa i juś. Chociaż zależy, oczywiście, co kto rozumie przez "seks". Widocznie w przypadku Toma nie wyglądało to najlepiej. <kiwa głową z politowaniem>
Daj mu spokój, biedny, wyssany do cna...
Tylko nie "wyssany"!
Wydojony. Lepiej?
 
Wyłączyłam to i pocałowałam mojego Mena:DW ustezka.
-Tom...jestem mokra-powiedziała na co tom spojżał momętalnie na jej krocze
Bo nie przyszło mu do głowy, że mogłaby się normalnie spocić.
No coś Ty, na siłowni? Przecież tam się chodzi kłapać ozorem, nie ćwiczyć!
 
-chodźmy do łązienki-wyszeptała Dziewczyna
Dziewczyna chwyciła Toma za ręke i poszli do męskiej ubikacji:D
Sine! Chciałaś galop na sedesach?
Ihaaa!!! Będzie Wielka Pardubicka!
Dalej w cwał! Z trzaskaniem klap! I szumem dolnopłuka!
 
Ona zdjeła spodenki i majtki.Uśadła na sedesie rozkroczyła Nogi.Ipowiedziała pół głosem
-wchudź
Wchudź. Taaa. Wchudź. Co za wyrafinowana gra wstępna, erotyzm aż tryska!
Hej, nie wiem jak Wy, ja mam deja vu. To samo było w poprzednim opku!!!
I po raz drugi zastanawiam się, JAK oni to zrobili?
Przez u otwarte. Szeroko.
 
Tom weszedł w nią.Zaczoł sie poruszać w niej.
-Tom...to boli...mocniej....szybciej-jęczała
Masochistka, no, no, no, jak szybko odkryła swą prawdziwą naturę!
 
-Tak...zaraz dojde-doszli tom z niej wyszedł
Chodzonego czas zacząć! Podkomorzy rusza...
 
-mam ochote na jeszcze...ale w domu-powiedziała dziewczyna klepiąc chłopaka po tyłku i uśmiechając sie.
-Kocham cie-powiedział Tom.Milena bała sie tego dwuch słów...
Ja też się boję "dwuch" słów. Nie wiem, co to "dwuch", ale na pewno jest straszne.
 
Koniec!!xW tamtej notce były 2 komęty jak tak dalej USÓWAM nie zawieszam ale USÓWAM bloga...
Obiecanki - cacanki.
Jak widać "usówanie" nie jest równoznaczne z "usunięciem", bo blog istnieje do tej pory.
 
Wesołe Miasteczko Nocą:DSeks na Młynie i na Koniku:D:D
Burdel na kółkach, innymi słowy.
Po prostu walenie konia!
<fałszuje> Konik, z drewna koń na biegunach...
 

            Heyo:D:DLaute:D:D
Wiecie co??Mam zajebisty humorek...i napisze note:D:D
Wpędźmy ją w depresję, co?
Ja też mam zajebisty humorek. I zanalizuję jeszcze kawałeczek.
 
Milena bała ,sie tych dwuch słów
Albowiem po tych słowach zazwyczaj następowało coś, od czego bolało ją to i owo.
 
-Kocham cie-powturzył całując ją w szyje-tak bardzo kocham...chce żęby było ci przyjemnie...będe cię od dziś dmuchałw każdym pomieszczeniu będzie miło...aaaa....:D
Tom Wentylator.
Żeby tylko w ciążę nie zaszła od tych przeciągów!
 
-powinnimy wracać...słyszałęm że dziś bęzie wolna hata u ciebie...doprowadze cie do orgazmu w każdym pokoju...-uśmiechnoł sie.Ubrali sie i poszli.Szli(w nocy) za ręke.
Eeee... w nocy? Obudził się w południe, poranne czynności + śniadanie - góra godzina, na siłowni byli może z pół godziny z numerkiem licząc, i już jest noc? Na Grenlandii mieszkają, czy jak?
Widocznie po numerku zasnęli z wyczerpania.
 
U Billa i Pati:D:D
Pati sie obudziłą...spoglądneła do okoła siebie i zobaczyła Billa.
Który wpatruje sie w nią...w jej pięke usta...pełne piersi:P
-AAAAAAAA....-źewneła
Na samą myśl o tym, co będzie dalej, poczuła śmiertelną nudę.
Nie zazdroszczę mu. Smoczy chuch prosto w nos!
 
-cześć słonko-pocałował ją w usta
-jak weszłęś-spytałą
Niepostrzeżenie! - odpowiedział z lubieżnym uśmiechem.
 
-aaaaa....Dzwi były otwarte i weszłem...a co-spytał
I zawiasy były nasmarowane.
To ona ma TAM drzwi?
Przez Marlenkę słówko "wchodzić" już zawsze będzie mi się kojarzyło...
 
[całe towarzystwo wybiera się do wesołego miasteczka. Jak sądzicie, co można robić w kabinie diabelskiego młyna, kiedy ten się nagle zatnie? Czekać na pomoc? Nieeeee...]
 
Ona na niego popatrzała przy tym zaczeła masować jego żołnieżą.
Cała kompania ustawiła się w kolejce do masażu.
Masowała go, używając do tego żołnierza płci żeńskiej? Sierżant... To nie byłaś Ty, prawda?
Matko, o co mnie podejrzewacie?! Chyba powinnam się obrazić...
 
On otworzył usta i odchylił głowe.
Czekał na deszcz.
Złoty?
 
Było mu przyjemnie.Jej ostre jak brzytwa pazurki wkówały się w  jaja :P.
Ekhm... Gdybym chciała zaproponować Małżowi taką przyjemność, prawdopodobnie uciekłby z wrzaskiem!
Ponoć niektórzy to lubią. Aczkolwiek nie wiem, co to jest "wkówanie".
Nie dość, że wkuwała pazury, to jeszcze nieortograficznie.
 
-cicho bądź-Powiedziałą Pati gryząc go specjalnie w Członka:D
I przypadkiem w dupę.
 
-Kurde co robisz to Boli-krzyknoł
-dobra jak chcesz przestaje-obrażona Pati uśadłą po drugiej stronie siadełka  aby znaleść sie od niego jak najdalej.
Po drugiej stronie sadełka? Czyjego sadełka?
 
Była obrażona...chciała...chciała mu zrobić dobrze...uprawiać sex jak ludzie  którzy sie kochają...a to wszystko sie zepsuło
Nie pokazujcie tego tekstu Waszym partnerom. Mogą zacząć podejrzewać, że ich nie kochacie. Chyba że na porządku dziennym jest u Was gryzienie członków.
Gryzienie jest stałym elementem gry wstępnej w wydaniu Milenko - Patrycjowym. Biedni, biedni Tom i Bill...
 
-Kotku-Bill zaczoł całować po ramieniu zdejjmując naraiączko o d sukienki
Mieliśmy już ramki, naramki, teraz naraiączko. Jak ja mało wiem o modzie!
 
-przepraszam...było mi dobrze...odpioł z niej z niej sukiieke i zdją górą.
Sukienka była do niej przypięta kilkoma spinaczami biurowymi.
 
Byłą już tylko w bieliźnie,nadal sie nie odzywała do Billa.
Nie zdjął jej spinacza z ust.
DeBill powinien się cieszyć. Nie ma nic gorszego niż gadanie „w trakcie”!
Zwłaszcza jeśli dotyczy niepomalowanego sufitu.
 
Potem zaczoł ssać suki.
Co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami?
Pokorny szczeniak dwie suki ssie.
 
-Kocham cie Pati-pocałował ją w usta
-Ja ciebie też-wyjęczała-rźnij mnie Bill.
Rźnij - raźno rżnij.
Gdzie ta piła? Czy ktoś widział moją piłę?
uprzejmie podaje
 
Bill miał dostateczną dawke podniecenia.
Lekarz rodzinny mu zapisał. Miał zapisać brom, ale się pomylił.
 
Odunoł lekko tylko jej majtki i weszedł w nią z wielkim rozpędem.
Skacząc z kredensu niczym Adam Małysz ze skoczni w Garmisch-Partenkirchen. 
To się nazywa "na Batmana" ;)
 
Kochali sie  namiętnie.Doszli do orgazmu chyba z 6 razy xD:D:D
Że ona, to jeszcze uwierzę. Ale on? Czyżby praktykował seks tantryczny?
*Nuci:* It's a kind of magic...
 
Milena i Tom:
-Mrauchhhhhh----drapałą delikatnie dziewczyna chłopaka w kark.On sykł gdy ona wbiła mu tam mocno paznokcje.
Obsesja jakaś z tym wbijaniem.
 
Naga dziewczyna opchneła go na bajjerke i zdjeła Koszulke.Następnie spodniei  bokserki.
Oraz z rozbieraniem się do naga i uprawianiem seksu w miejscach publicznych.
 
Zabrała sie za jego Króla Wojownika:D:D:P<hahaha>
Tak. Hahaha to jedyne, co jestem w stanie z siebie teraz wydobyć.
 
Dziewczyna pierwszy raz stykneła sie z tą substancją.
???????
To kto w takim razie wcześniej zabawiał się z nadproduktywnym Tomciem?
 
Tak ją kochał.Miałą dopiero 13 lat...Miałwrażenie że zostanie z nią do Końca.
Aż dojdzie.
Armageddonie! Przyjdź!
 
Tom wzioł za ręce dziewczyne i poszli do jakiegoś samochodu??Tak Tira w którym zawsze były ich instrumęty.
Instrumenty mają w TIRze? Czy oni sobie zanadto nie schlebiają?
To się nazywa kompensacja.
 
Ale tej nocy było tam  wikwintne jedzenie a kajdanki i bicze wibratory były skrycie schowane pod łóżkiem.
Aaaha, TAKIE instrumenty!
Bicze wibratory, czyli wibrujące narzędzia chłosty. Takie cymesy to chyba u Beate Uhse?
 
Tom wsadził tam dziewczyne.
Pod łóżko.
A niech się napatrzy!
 
-to jest...to dla mnie-spytała na co Tom z lekkim rumiencem i wielkim uśmiechem kiwną głową na tak
Chwyciła wibrujący bicz i odtańczyła taniec triumfu.
 
-chciałem się z tobą jeszcze zabawić...ale widze że...jesteś zmęczona-popatrzyłna nią...była wyczerpana...ciągłym sexem z nim.On przysunoł się do niej bliźęj i położył ręke na jej talie i zaczoł ja posówać.
Jak się posuwa talię?
Ruchem posuwisto - tasującym.
 
Ona wtuliła sie bardziej w jego bluze wąchając jego przepiękny zapach.
Który to już dzień bez mycia?
Jej ostatni.
 
Wyciągnoł z pod łóżka kajdanki i ją przypioł do łóżka
-Nie bój sie Kochanie-pocałował ją w usta.Zdjoł z niej bluzke i stanik.
Ciekawe jak, skoro ręce miała przykute?
Bo to była „bluska bez pleców wiązana na szyi”.
A poza tym gdzie masz napisane, że przypiął ją za ręce?
Dobra, ale kajdankami za nogi? Bez sensu...
A tam, zaraz "bez sensu". Różne są zboczenia!
 
-prześpij sie-położył ją  na łóżko i przykrył.Sam zaś wyszedł na dwór usiadł na kamieniu i myślał.
Myślał i myślał. Tak ciężko myślał, że strach myśleć.
Siedział na kamieniu, aż wilka dostał.
 
Każdy wie żemyślał o niej...tak o niej i o nikim innym kochał ją nad życie.Trzeba było jeszcze jej to powiedzieć...te dwa słowa(dla niego)Nic nie znaczył...
Które dwa słowa? On Niemiec jest, jak mi się zdaje, tam mówią "Ich liebe Dich", prawda?
"Bück dich."
 
Musieli to jakoś przypieczętkować.
Proponuję pieczęcią okrągłą, taką z orłem.
 
Ale on wiedział że dla niej to wszystko jest jak sen...ona go naprawde kochałą...atak jak on ją.
Atak to ja mam. Śmiechawki.
 
Myślał i Myślał.Nagle przyszedł Tom.Nagle przyszła Milena była ubrana w jego bluze i swoją krótką spodniczke.
Nagle przyszedł wujek Zdzisiek. I pani Basia. I wszyscy sąsiedzi. Zrobiło się tłoczno.
I koniec z myśleniem.
Rano Nastolatkowie zobaczyli że nie są już koło wes.miasteczka a koło doku
Czyżby ktoś potrzebował remontu kadłuba?
 
-Bill mósiał nas tu przywieść-zaśmiał się Tom
Bill, przypomnijmy, nie ma prawa jazdy nawet na osobówki, nie mówiąc o tirach.
Dlatego właśnie wcale ich nie przywiózł, tylko przywiódł, przecież aŁtorka wyraźnie to napisała!
 
                                       Hayo:D
No nistety xD Mam Kare...do piątku:P
Szkoda, że tylko do piątku. Ja bym ją ukarała zakazem dotykania klawiatury do końca życia. No, przynajmniej do końca gimnazjum.
 
Wkradłam sie potajemnie na Komputer:D:D
Potajemnie usiadła na komputerze? SuS od dawna walczy o ochronę komputerów!
 
No więc w Piontek zazne pisać bo już mam napisane Troche ale za mało na note;/No więc pozdrawam i przepraszam za błędy ale pisze szybko żeby ojciec sie nie kapną:P
Szybko czy wolno, nie widać żadnej różnicy...
 
  Leute!!Leute xD
Niby jest Piątek...chyba piątek xDA ja do Kompa nie moge dojść....jakimś cudem wkradłąm się na Kompa bo starzy pojechali do Tesco:D
W tej właśnie chwili poznańskie Tesco straciło wielu klientów. Prawdopodobieństwo spotkania tam autorki jest zbyt wielkie by ryzykować!
Nie napisała, do którego. Na wszelki wypadek będę unikać obu.
 
Ech...Pati...żebyś wiedziała za jaką błachostke miałam kare...Powiedziałam tej Babie od histori(ona uczyła moja Mame)Że nie jestem jak Moja Mama;/
Mama powinna być wdzięczna losowi, że nie jest taka jak Marlenka.
Jabłoń spięła się, natężyła konary i wziuuuut! odrzuciła jabłko jak najdalej od siebie.
Ale "Babie" napisała wielką literą. Ach, ten mimowolny szacunek, jakie to rozbrajające!
 
Tom wstał rozejrzał się do okoła i zobaczył że przez małe okno widac dom Mileny.Ona leżała naga wtulając sie w niego.
Leżała stojąc. Wielce oryginalne.
On stał, a ona leżała u jego stóp.
 
Zastanawiał sie czemu naga.Prawdopodobnie sie z nnią...kochać...??
-kochanie-próbował ją obudzić.
Kochanie, wstawaj. Podobał ci się nasz tir? Bo wiesz, mam taki pomysł...
 
Nagle ktoś otworzył drzwi od tira.I kto to był??
Miś Uszatek?
Miś, a jakże. Pedobear.
 
-Co wy robicie?-krzyknoł tata Mileny
Zastanawiam się nad fachem tatusia Mileny, skoro tak sobie ni stąd ni zowąd otwiera drzwi od jakiegoś przypadkowego tira stojącego w pobliżu ich domu.
Było to jego stałe miejsce spotkań z miejscowymi damami lekkich obyczajów.
 
Milena mąmętalnie podniosła głowe.
Ciągle czytam „namiętnie”. Lekarza!
Ależ ona wszystko robi "mamjętnie".
 
Zobaczyłą wściekłego i obużonego ojca.
...który nie mógł się pogodzić z faktem, iż zamiast kurtyzany znalazł... no, w sumie też kurtyzanę.
 
-co wy robicie??masz dopiero 13 lat!!Masz zakaz sie z nimi wydywania!!
Ej, tu chyba jest literówka!
Nie, to po prostu "m" przekręciło się na grzbiet i macha łapkami w górze.
 
Do jasnej Holery...ja z tąt ide...
Nie chcę wam przeszkadzać
 
massz sie ubrać!!
Mundurek szkolny, podkolanówki i nie zapomnij o kokardkach. Kierowcy na to lecą.
no właśnie!
 
A ty Tom nie wracaj!!AA i masz kare na wszystko!!Za too że do szkoły nie chodzisz!!
On jest faktycznie ślepy, głuchy i kosmicznie głupi. Widzi swoją córkę nagą w objęciach jakiegoś typka, a jedyne, co mu przeszkadza w tej sytuacji, to jej wagarowanie...
Przecież on w tej chwili opierdziela Toma! Tylko dlaczego Toma? Czyżby ojciec Mileny był jednocześnie ojcem Toma? Oraz szwagrem i pociotkiem siostry swego ojca?
 
-przeciesz są tylko 3 ostatnie dni!!-krzykneła oburzona
-to nie wyklucza cię do tego że nie chodzisz do szkoły
Czy ktoś może mi przetłumaczyć ostatnie zdanie?
Nie. Nikt nie jest w stanie tego rozszyfrować.
Hihi, słyszę tu echa awantury z domu prawdziwej Milenki...
 
-jak bym  chciał Tom to bym ci wytoczył rozprawe!!Ale daruje...ostatni raz-rzyknoł i wyszedł
Panie pedofilu! Ma pan szczęście, że mam dobry humor. Tym razem nie zadzwonię na policję, że posiadł pan mą nieletnią córkę. Do zobaczenia następnym razem!
"Ostatni raz" zdaje się sugerować, że ojciec boChaterki zdaje sobie sprawę, że były i poprzednie, a więc nie jest ślepy i głuchy, tylko po prostu nader tolerancyjny. Ach, ten zgniły Zachód.
Powiedzmy - nie tyle tolerancyjny, co ciągnący zyski z profesji córki. Niby rżnie głupa, ale nad wszystkim czuwa.
 
-Tom...my sie już nie spotkamy prawda-dziewczyna apodniosła sie i oparła o łokcia...  a z oczu zaczeły lecieć łzy
-Zorbie wszystko... (Dlaczego miesza do tego niewinnego Greka?) Kochanie wszystko...Nie pozwole...Tak Cię Kocham-pocałował ją namiętanie w usta.Ona sie ubrałą ttak jak Tom. [znaczy w spodnie z krokiem w kolanach, workowatą bluzę i durnowatą czapkę] Podeszedł do niej i wyszeptał
-miej dziś wieczorem otwarty balkon-Milena wyszłą.
Oo, scena balkonowa będzie! Ale nie mieszkają na 10-tym piętrze, prawda?
 
-gdzie Patrycja i Bill-spytał ojciiec który wparował do tira
Skąd ojciec wiedział, z kim khę... śpi Patrycja?
 
-nie wiem-spuściła głowe chodź dobrze wiedziała że są oni w pokoju
Milena jest kosmitką, oto dowody:
Bilokacja: Milena wychodzi z tira. Tata wchodzi do tira i z nią rozmawia.
Telepatia: Milena nie była w domu, nie widziała się z Patrycją, ale wie doskonale, że są w pokoju. 
Nie znasz się. To była tylko retrospekcja.
Dawno, dawno temu w odległej galaktyce?
 
-dobrze wierze ci-powiedział
No i  nie mówiłam? naiwny jak dziecko...
A może chciał tylko uśpić jej czujność?
 
-tato!oni mogą być w wesołym miasteczku-krzykneła na co ojciec szybko tam pobiegnoł.
A może poszli do lasu? A może są w studni?
 
Milena żuciła sie doo otwierania wejściowych drzwi do domu.Wleciała do domu i szybko po schoodach.
Na miotle wleciała. A od tego pędu aż jej się samogłoski rozmnożyły.
 
Tom przyszedł do Mileny.Ale ona krzykła:
0-uciekaj Tom!!Prosze...-krzykneła
Czym się różni "krzykła" od "krzyknęła"?
„Krzyknęła” ma w środku „nę”?
 
-nie...wyjde przez balkon-powiedział
Z twoją kondycją, chłopcze, to może być bardzo niebezpieczne!
Skręci sobie kark! *trzyma kciuki*
 
Szybko  weszli do pokoju.Zauwarzyli Pati która mocno jęczy z rozkoszy i billa który włąśnie szczytował.
To już wiem, skąd wiedziała, że są w pokoju: wrzaski było słychać na całą okolicę. Oczywiście głuchy tatuś się nie zorientował.
Zorientował się, ale wolał udawać, że wierzy w to wesołe miasteczko...
I dlatego wparował do pokoju akurat na sam koniec. Bo nie ma to jak mocny akcent na zakończenie kopulacji.
 
-ej-krzykneła Milena
-co wy tu kur*a-krzyknoł Bill
Kura? Co Ty tam robisz?
Tfu! Sine, już wszystko Ci się miesza od nadmiaru... To nie tatuś wparował tylko Milenka z Tomem i to nie ja tam jestem tylko jakaś kugwiazdka!
 
-mój tata wasz szuka powiedział że jak was zobaczy to zadzwoni do twoojego taty Pati-powiedział TOM.Bill zaczoł sie szybko ubierać i wyszli szyybko przez balkon całując namiętanie swe wybranki.
Romeowie się znaleźli, kurrrrnać...
Szkoda, że się nie zabili. Byłoby zabawniej.
Dlaczego oni wychodzą przez balkon, skoro tato wybiegł i nie ma go w pobliżu, tego to ja nie mogę zrozumieć.
Zwłaszcza, że Tom chwilę wcześniej normalnie wszedł tam przez drzwi.
 
-Pati-spytała-boje sie...mój tata nas rozdzieli-milena zaczeła płąkać
-e tam-powiedziała-on dizś wjeżada!!
Tatuś wie, że dziś da? Co i komu? Chyba lanie córeczce...
Tatuś będzie chędożył jeża. Wezwijcie TOZ, tym razem nie można tego tak zostawić.
Spoko maroko. Jeża przecież się nie da!
Dlatego ma od rana tak podły humor, bo wie, co go czeka.
 
Dzisaj o 11...za godzne....-poweidziałą.I zoabczyli ojca mileny wchodxzącego do taxi...-i po sprawie-zaśmiałą sie dziewczyny
Kasę zostawił, komę doładował, niech wyjeżdża w cholerę, a nie dalej wiochę nam robi przed chłopakami!
Zadziwiający gość. Chwilę temu przydybał mocno nieletnią córkę w mocno niedwuznacznej sytuacji, potem gnał przez miasto z włosem rozwianym, a teraz spokojnie wsiada do taksówki.
 
-zadzwonie do Toma-powiedzia.Ale do niego nie zadzwoniła;/.Rano gdy musiały wychodzić do szkoły zadzwonił budzik.
Coś w każdym razie zadzwoniło. Równowaga we Wszechświecie została zachowana.
Całe szczęście nie był to dzwonek Toma.
Nadgryziony.
 
Milena założyła na sobie bardzo długie trampki i do tego spodniczke.
Dla odmiany, bardzo krótką.
Bardzo długie trampki, czyli trampki w rozmiarze 46. Większych chyba nie produkują.
 
Na to bluzke czarną z białą czaszką.Pati załoożyła trampki spodnie i bluzke z duzym dekoldem.Oby dwie na czarono pomalowały oczy i poszły.I kogo zastały w swoich drzwiach??
Kominiarza?
Papcia Smerfa?
Kuro, nie mieszaj w to Jaszy!
 
na czarono pomalowały oczy
Głosujemy: na czarno, czy na czerwono?
 
-Tom??Bill??CO wy tu-Chłopak popchnoł dziewczyne ona zleciała na podłoge.
Czułe powitanie w wykonaniu Kał-liców...
Zleciała na podłogę... z dywanu?
 
Chłopak popchnoł dziewczyne ona zleciała na podłoge.
Podleciał do niej i zaczoł namiętnie
- kopać?
całować
- eeee...
Tęskniłem
widzisz, nawet kupiłem sobie nowe glany!
-powiedział a ona się uśmiechneła
Ach, Jaszo, czyżbyś podejrzewał, że pojawi się kolejny uroczy fetysz?
 
-musicie do szkoły iść-spytał się Tom
-hehe...jasne że nie...pójdziemy sobie do lasu-powiedziała Milena zapinając soobie stanik
Zrobimy sobie szkołę przetrwania.
Ona już była ubrana i umalowana, więc co? Stanik założyła na bluzę?
Skoro Supermen może nosić majtki na spodniach...
Widać jej się rozpiął podczas lądowania na podłodze.
 
-zatrzymiemy sie tu-pokazali dużą sosne.
Trzymejcie mnie, bo coś jej w końcu zrobię za to znęcanie się nad językiem ojczystym.
Spokojnie. Już Cię trzymIĘ.
 
Milena wstała na chwile i poszła w swoje ulubione miejsce a mianowicie  poszła do jeziora.Było piękne i miało turkusowy kolor.Na jeziorze było dużo lili białych lili.
A rosły tak wysoko
Jak SENS leżał głęboko.
Cholera, to gdzie w końcu oni są? W Niemczech, czy może na Lazurowym Wybrzeżu?
Rusałka, kurde balans. Ten ją rusał, tamten ją rusał...
 
Dziewczyna uśadłą na  kamień.Była sama.Czekała aż Tom przyjdzie...ale nic takiego sie nie stało.Dziewczyna wstała i zobaczyła Toma.Stał na przeciwko niej.
Teleportował się.
Sierżant do Enterprise. Czworo do teleportacji. Zabierzcie nas stąd!
 
Dziewczyna sie uśmiechneła i popatrzała ciepło na chłopaka.On tez sie uśmiechnoł i obją ją.Zaczoł miziac jej plecy całując po jej pyszczku xD
Pyszczek na plecach. Tego jeszcze nie było.
 
Bez słowa zaczoł ściągać z niej bluzke.Ona popatrzała na niego tym samym niewinnym spojżeniem co wtedy koło tego tira
Niewinnym? Podejrzewam, że ktoś jej co jakiś czas kasuje pamięć.
Milena zawsze dziewica?
 
Nagle oczy mu sie rozstawiły xDWłaśnie szczytował.
Uboczny objaw orgazmu: zez rozbieżny. Do zbadania przez seksuologów.
To musiało zabawnie wyglądać. Może oczy mu się przesunęły i zawędrowały za uszy?
 
Hardkorowa Kura, galopująca Sineira, szalona Sierżant i wątpiący Jasza
pozdrawiają spod balkonu Kapulettich. 


6 komentarzy:

jasza pisze...

• Sierżant


Shevo, wątpię byśmy się za to zabrali, bo generalnie nie analizujemy mangowych opek. Nie znamy kanonu.


fullmetal-alchemist-story-ive.blog.onet.pl. Przeanalizujecie? Proszę,proszę, proszę *wielkie oczy* opowiadanie jest genialne, pełne dziwnych scen oraz tak porządnych , że aż śmiesznych wątków. Proszę poddajcie ten twór analizie! ^^

• leniwy madzik.

e... *próbuje wymyślić coś konstruktywnego nadającego się na komentarz* khem, khem. analizę czytałam na raty. i dobrze, bo za duża dawka śmiechu na raz mogłaby mnie zabić. xD kwik, kwik i jeszcze raz kwik.
co do osoby ałtorki - żal mi jej, jeśli pisze to na serio. naprawdę. ^_^

pozdrawiam analizatorów.

• Ferhora

Fantastyczna analiza! trzy razy popłakałam się rzewnymi łzami, a raz spadłam z krzesła. Mistrzostwo świata! Oficjalnie zostaję Waszą fanką i gdzieś dodam Wasz link, ale jeszcze nie wiem gdzie. Boska rozrywka!

• Serpentis


Dawno nie czytałam tak usypiającego-żenującego erotyka jak powyższy (a jakieś doświadczenie mam, pamiętam jeszcze ŚNiMT-owe Bokserki Break).
Naprawdę, wielki szacuuun dla was za przeczytaie tego w czystej postaci.
(tak, nadal utrzymuję, że to nie może być pisane na serio)

(podejmie się ktoś wysiłku policzenia, ile razy w analizie padły słowa "wchodzić/dochodzić"?)

jasza pisze...

BestiaZóa

Już wiem co mieliście na myśli, pisząc o marlence i podając mi wcześniej linki do jej zacnych tworów... Za co oczywiście dziękuję, dziękuję - miły relaks, chwila abstrakcji, podniesienie samooceny, ulga, że wokół mnie jest tyle normalnych nastolatków i ta niepowtarzalna nutka niepokoju, czy aby na pewno?

*mruga intensywnie, wywołując tornado w Chinach*
Sierżant, przestań mrugać! Tam ludzie mieszkają!
*zaczyna mrugać w stronę Grenlandii*
A tu wybuchłam śmiechem, który szybko zamienił się w szloch, bo tak mądre i błyskotliwe osoby muszą
(muszą?) analizować takie coś...

"Ukazały sie jego oczy piersi jej. " - a to było genialne, niczym wiersz rodem z reklamy Castoramy, naprawdę. Powaliło mnie na klawiaturę, aż zrobiłam niechcący screena strony, ale nie narzekam, dla potomnych zachowam. Kuro, może dopiszesz dalszą część, hm...? Nie pozwólmy marnować się tak pięknym wersom! Bo Milenka/Marlenka zdecydowanie bardziej nadaje się do poezji - stworzyłyby z Izabel niezłą parkę, ale taką bez skojarzeń.
A i tak, tak, ja też zajrzałam, bo dlaczego nie, dlaczego nie? :]

A poza tym, to chciałam się wyżalić i wypłakać w rękawy/nogawki szanownych Oceniających, bo w tym zacnym opku zbeszczeszczone jest takie ładne imię jak Patrycja.

• jimenes


Na wszystkie Bory, Gaje i Puszcze nieprzebyte w całym multiwersum! To było masakryczne! Powinniście dawać przed taką notką adnotację, by nie czytać przy jedzeniu... Kluska mi w gardle stanęła, gdy doszłam do spermy na ustach;)
Z innej beczki. Lem twierdził, że "kąputer" to 'komputer kąpielowy'. Ja i moja córka próbujemy od dawna dociec, co to są "komęty". Na razie stanęło na 'koedukacyjnych mętach'. Co do "komci", wybuchają między nami spory o formę mianownika l.poj. - komć czy komeć?
Analiza rewelacyjna:)

• Superkotek


Opko "antykoncepcyjne" - potrafi skutecznie obrzydzić seks. Dwa - mimo świetnych i dowcipnych komentarzy odanalizatorskich, NIE DA SIĘ przeczytać tego za jednym posiedzeniem.
Mnie osobiście trudno o jakiś komentarz. Mam nadzieję, że aŁtoreczka przynajmniej częściowo z tego wyrośnie.

• Football


Macie mnie. "Rozluźnij się" też będzie odtąd kojarzyło mi się tylko z jednym... :D

Może jestem ślepa, ale nie potrafię znaleźć linka do oryginalnego bloga, a chciałam rzucić na niego okiem...

A przy okazji Wy rzućcie okiem na ten blog:
http://blog.tenbit.pl/avril-hogwart

jasza pisze...

Raven

Dzięka Bogu, w Swarzędzu zbudowali odobne Tesco...

• Furia


To znaczy, że Milenka pracuje w nocnym klubie, nie dlatego, że potrzebuje pieniędzy, ale tylko i wyłącznie dlatego, że szuka "męskiego ciepła". Niepojęte.

• deina

Jakoś tak każde zetknięcie z niezwykłą twórczością Milenki automatycznie budzi we mnie skojarzenie ze sławnym nagraniem innej poznańskiej Milenki-dziewicy. Poznań chyba do Milen nie ma szczęścia...

• Ome


To poniżej to byłam ja, sklerotyczny nick. W kodzie do komentarza mam rozmnożone samogłoski, czy to jakiś niecny wpływ Marlnekowo-Milenkowy? Składam zażalenie.



Rzeczywiście, kolejny raz podnieśliście poprzeczkę analizom. Ta była fenomenalna, nie umiałam wybrać między uduszeniem się a popłakaniem ze śmiechu.

Chyba mogę z ręką na sercu oświadczyć, że to najbardziej dobijające sceny "sexu" (bo ani seksu, ani erotyczne, ani nawet pornograficzne), jakie zdarzyło mi się czytać w Internecie. Toż już opis rozmnażania przez pączkowanie ma w sobie więcej seksapilu.
A rozumiem, że czeka nas jeszcze ciąża i te klimaty? Strach się bać.

No i tego, Sine... rozluźnij się *diabelski śmiech*
(No nie mogłam się powstrzymać, nie mogłam...)

• kura z biura


Ona na swoich blogach podawała co najmniej z pięć numerów gg, a że opko jest sprzed jakichś dwóch lat to i numer pewnie dawno nieaktualny.

• Chelsea


Analiza jak zawsze super ;)
Mnie jednak niepokoi jedno. Sprawdziłam ten numer gg, który ona tam podała jako swój i okazało się, że w katalogu widnieje "Kasia lat 25". Nie wiem..może to jednak prowokacja?

• dzidka


Ja nie zajrzałam! (Bo chciałam najpierw doczytać analizę.) Słuchajcie, tym razem przeszliście samych siebie :D

• madź


ja nie zajrzałam! :D


• Głodzilla


Twórczość Milenki aż boli. Hah, i tak, należałam do tych 99,5%, którzy zajrzeli na wikipedię

Anonimowy pisze...

MAGIA! świetne po prostu! xD

Anonimowy pisze...

Niestety nie wytrzymałam nawet do połowy... Wszystko przez okropną ortografię Marlenki. Wybaczcie <3

Anonimowy pisze...

"przyjechałem na pare godzin zaraz znów wyjeżdam...i przyjechałem dać ci kase-pocałował ją w czoło-czemu jesteś tak  spocona-spytał 
-aaa...gorąco jest i wogóle-powiedziała wycierając usta od spermy Toma 
Tata miał najwyraźniej mocno uszkodzony zmysł powonienia i kiepski wzrok."
Albo po prostu tak już przywykł do smrodku, jaki roztacza jego córcia, że nowe nuty zapachowe nie zwróciły jego uwagi.

 "U Mielny i Toma:"
Którzy byli w Mielnie. I jedli mielone.

"Naga dziewczyna opchneła go na bajjerke i zdjeła Koszulke.Następnie spodniei  bokserki. 
Oraz z rozbieraniem się do naga i uprawianiem seksu w miejscach publicznych."
Nie, nie, ona go komuś opchnęła, ale musiała najpierw klienta zbajerować, żeby zechciał kupić. Koszulkę, spodnie i bokserki zdjęła pewnie po to, żeby kupujący mógł spokojnie obejrzeć "towar", jak w starożytnym Rzymie.

"Każdy wie żemyślał o niej...tak o niej i o nikim innym kochał ją nad życie.Trzeba było jeszcze jej to powiedzieć...te dwa słowa(dla niego)Nic nie znaczył... 
Które dwa słowa? On Niemiec jest, jak mi się zdaje, tam mówią "Ich liebe Dich", prawda?"
Oj no, napisała przecież w nawiasie, które dwa słowa, a Wy się złośliwie czepiacie.

"Tom wstał rozejrzał się do okoła i zobaczył że przez małe okno widac dom Mileny.Ona leżała naga wtulając sie w niego. 
Leżała stojąc. Wielce oryginalne. 
On stał, a ona leżała u jego stóp."
I wtulała się w dom.


Dzięki, Armado, że jesteście, zawsze poprawiacie mi humor ^^

Lynx